...9.15 widzę już pierwszych zawodników w biurze zawodów. Szybkie przygotowania stanowiska „pracy", wstawienie na kaloryfery napojów  w celu ocieplenia  ich oraz  atmosfery ZiMnaRa.

Trzecie spotkanie na terenach sportowych Wojskowej Akademii Technicznej jak zwykle rozpoczęło się od  przywitania zawodników kropką przy nazwisku...czyli wpłatą wpisowego i zaznaczenia „kropeczką" obecności zawodnika na starcie  ;)  co by wiedzieć kto ewentualnie  został na długiej i ciężkiej trasie! Po walce przy papierkach i przygotowaniem startu udało mi się chwilę porozmawiać z zawodnikami którzy z zawodów na zawody kalkulują czasy etapów patrząc na swoje miejsce w całej stawce zawodów!  Różnice między zawodnikami w pierwszej dziesiątce są bardzo małe, czasami sekundowe i przewidywalność miejsc na końcu cyklu zawodów jest  na dzień dzisiejszy jest równa ZERU! 

Bojowe nastawienie wszystkich biegaczy można było zauważyć na skupionych twarzach na linii startu...co prawda trochę przesuniętego do przodu i skorygowanego przez organizatora na 2 sek. przed startem...na której doliczyłem się ponad 80 osób.

Minęła godzinka 10.00 i zawodnicy wystartowali na trasę, zimową, oblodzoną, ślizgą i zaskakującą...jak zima w tym roku!  Pierwsze okrążenie potwierdziło  głośne kalkulacje kibiców zgromadzonych na trybunie stadionu - na czele stawki  Marcin KRYSIK, metr za nim jak dobry duszek Ryszard ŁUKASZEWICZ.  Na dalszych miejscach pozostali liderzy stawki po dwóch etapach...Bartosz RÓŻYCKI, Wiktor ŁUCKOŚ. Drugie kółeczko i zamiana miejscami na czele stawki! Prowadzi Ryszard a za nim Marcin, dalej Bartłomiej GASPARSKI i Wiktor. Za ich plecami zawodnicy rozpoczynają trzecie ostatnie niedzielne kółeczko. Większość z nich widząc obiektyw aparatu Doris* czyli „cyborga" z maratończyka.pl,  uśmiecha się pozdrawiając Ją  i zebranych na trybunach widzów. Najstarszy ze startujących zawodników 80 letni Pan Stanisław WYSOCKI  przemykając obok organizatorów uśmiecha się i szepcze... "jeszcze ich wszystkich dogonię"!  ;)

Meta...Ryszard  ŁUKASZEWICZ pierwszy, za nim Marcin KRYSIK który tym razem musiał uznać wyższość starszego kolegi. Na trzecim miejscu Bartłomiej GASPARSKI a za nim po raz kolejny czwarty na mecie Wiktor ŁUCKOŚ. Najlepsza z Pań Aleksandra PASZKOWSKA z czasem  00:28:40  zajęła 29 miejsce.

Zawodnicy zadowoleni z pokonania 6 kilometrowej trasy mogli chwilę odpocząć w gronie zawodników  oraz kibiców, posilić się małą słodkością oraz ponownie „w locie" kalkulować straty i zyski po trzecim etapie w odniesieniu do całości cyklu. Pierwsza piątka po 3 etapach to :

Marcin KRYSIK; Ryszard ŁUKASZEWICZ; Wiktor ŁUCKOŚ; Bartłomiej RÓŻYCKI i Sławomir ŚWIDERSKI.

Na dzień dzisiejszy aż 64 osoby maja szansę na ukończenie zimowego maratonu w 7 kolejnych startach  ;)

Oby tylko zapały wystarczyło wszystkim do końca III edycji ZiMnaRa...

Dziękuję wszystkim za start i zapraszam już w następna niedzielę tj. 8 lutego na stadion WAT.

 

Andrzej LIŚNIEWSKI

....czyli prościej  „HARCERZ"
{moscomment}