Kameralny charakter imprezy sprzyja nawiązywaniu nowych znajomości z kręgu biegaczy. Mam nadzieję, że formuła zawodów się przyjmie i w kolejnych etapach zjawi się więcej zdeterminowanych biegaczy, którzy będą chcieli ukończyć „Zimowy Maraton na Raty" albo chociaż potraktować zawody jako dobry trening. Organizatorzy robią także ukłon w stronę zawodników, którzy startują w innych imprezach biegowych, kolidujących z terminem startów. Można się skontaktować z „Harcerzem" i uzgodnić z nim dowolny termin zaliczenia brakującego etapu. A więc... do zobaczenia w lesie Boernerowskim w kolejne soboty!
Podyskutuj na Forum..
Zajrzyj do Galerii..