Krzysztof Miedzianko: Do V etapu przystąpiło 22 biegaczy. Tym razem zawodnicy mierzyli się nie tylko z trasą biegu ale z bardzo silnym wiatrem, który czasami wiał tak mocno, że ciężko było utrzymać się na nogach. Przełożyło się to oczywiście na wyniki.

Ten etap należał do Mariusza ŁYSKA, któremu nie przeszkadzał silnie wiejący wiatr i praktycznie całą trasę przebiegł sam, zajmując pierwsze miejsce. Tym razem rekordzista trasy Paweł SWIĘTANOWSKI postanowił odpocząć i spokojnie dobiegł do mety na drugim miejscu. Odpoczynek Pawła chciał wykorzystać Krzysiek MIEDZIANKO ale niestety nie udało się i z 7 sekundową stratą wpadł na metę jako trzeci. Zacięta walka na 1 km przed metą odbyła się pomiędzy Jackiem SŁOWIKIEM a Sylwkiem PLAZĄ. Sylwek jako jeden z nielicznych jest dość dobrze obiegany z trasą  co pozwoliło mu wygrać ten pojedynek.

Wśród 27 biegaczy, którzy biorą udział w tych biegach jest tylko jeden zawodnik,  który z biegu na bieg poprawia swoje czasy. Tym biegaczem jest Stanisław WIDZ, który poprzez codzienne bieganie szlifuje swoją formę biegową. Panowie z czołówki tabeli uważajcie!

Sporo problemów napotkali biegacze na 3 km, gdzie był nawrot i punkt z wodą, silnie wiejący wiatr praktycznie uniemożliwił napicie się choćby kropli wody. Maraton na raty małymi kroczkami zbliża się ku końcowi, na ostatni etap grupa z Libanu przygotowuje niespodziankę biegową pod nazwą „SKOLOPENDRA" szczegóły w następnych relacjach.         

Miedzianko Krzysztof

{moscomment}