...9.00  biuro zawodów rusza pełna parą zgromadzoną przez tydzień od ostatniego etapu na którym gdzie działo się bardzo dużo.  Zacięta walka połączona z zabawą, przygotwanie...przetarcie częściowe trasy dla "Komandosów"   oraz rozgrzewka   dla niektórych zawodników  do 3 Półmaratonu Komandosa  tworzyła otoczkę adrenalinowo-wybuchową! Własnie o coś takiego chodzi na ZiMnaRze :) tym razem było troszeczkę spokojniej.  Prawie 40 osób ruszyło na trasę w kopnym do połowy łydek śniegu...nie ma lekko! Zima wyraźnie zaznacza ze zmagania są pod jej dyktando. Wszystkim na trasie towarzyszył szeroki uśmiech na twarzy, bo jak się nie cieszyć jak został jeszcze tylko jeden etap do końca a następnie epilog i medalowanie wspaniałymi medalami!

Niespodzianek na trasie nie było...prócz śniegu...na metę na której  mjr Wojciech KOPERSKI przygotował ciepłą herbatę (czy był "prund" to nie wiem bo przewodów nie widziałem przy termosie ) i pączki pierwszy zameldował się   Marek OMSZAŃSKI  z ekipy  Trucht Tarchomin Team z czasem 23 min i 52 sek.  Za nim finiszował  Leszek  PĘKALA reprentujacy  Warszawskie Hospicjum dla  Dzieci  z czasem  00:24:39.  Trzeci linię mety przekroczył nr 100-ny czyli Janek JURKOWSKI Z temu BEMOVIA!  Wśród Pań  pierwsza była Anna BĘBENEK z Jeziorzan z czasem 33 min i 6 sek.  Za nią z czasem  00:34:56  była studentka WAT   Karolina WAKULUK  która wyprzedziła Ilonę CZARNECKĄ z Łomianek  "ułamek sekundy". Pani Ilona osiągnęła czas  00:40:02.

Nagrodę przejściową dla najbardziej "zakręconego" biegacza etapu  odebrał  "MIODZIO".

Zapraszamy za tydzień  na 7 etap...szalony...punktowany....będzie walka do ostatniej krwi o urwanie sekund!

Andrzej  LIŚNIEWSKI   prościej  HARCERZ  :)
 
Fotorelacja (fot. Andrzej Liśniewski)
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

{moscomment}