Czołówka tegorocznego warszawskiego Zimowego Maratonu na Raty jest niezmienna  samego początku poza wczorajszą edycją kiedy to pojawił się po raz drugi Bartek Olszewski z klubu Warszawiaky. Bartek zdążył już przyzwyczaić nas do swoich Zimnarowych triumfów. Jako pierwszy przeciął linię mety nie tylko wczoraj, ale także w pierwszym etapie (pięciokrotnie w 2011 r.). Wczoraj zawodnik AC Warszawiaky, sześciokilometrową. trasę pokonał pół minuty szybciej niż podczas inauguracji, osiągając rewelacyjny wynik 20:56. Uczynił to w znacznie trudniejszych warunkach, niż z początkiem stycznia, kiedy WAT-owska trasa była iście jesienna, a wczoraj typowo zimowa, z gęstym śniegiem i momentami mocno oblodzonymi poligonowymi ścieżkami.

Dopiero 63. sek. po nim na miejscowej bieżni, z której odbył się również start, zameldował się pewnie zmierzający do zwycięstwa w całym cyklu, Marek Omszański. Reprezentant Truchtu Team Tarchomin był najlepszy za każdym razem, kiedy tylko nie startował Bartek z Warszawiaków :) Zawodnik TTT również nie pozostawiał wiele szans rywalom.

Ciekawa i zacięta rywalizacja toczyła się o ostatnie miejsce podium. Leszka Pękalę z Warszawskiego Hospicjum dla Dzieci oraz Sławomira Świderskiego z Bemovii dzieliły zaledwie cztery sekundy. Górą był Leszek, którego stoper zatrzymał się po upływie 23:34.

Liderem po pięciu etapach pozostaje Marek Omszański z łącznym czasem 1:49:46. W związku z brakiem Jana Jurkowskiego z Bemovii, na drugie miejsce wskoczył Leszek Pękala. Po pięciu etapach jego czas wynosi 1:56:33, Janka Jurkowskiego po czterech biegach 1:32:35, Przed sobotnim biegiem miał blisko półtorej min. przewagi.

Podobnie ma się rzecz ze Sławkiem Swiderskim (Bemovia), który tak samo jak jego klubowy kolega opuścił jeden z etapów, co wykorzystał Olgierd Obrycki, będący 12. sek. za nim (24:50). Po czterech startach jego wynik wynosi 1:36:18, a i on był za każdym razem ciut nad konkurencją. Olgierd natomiast w 2012 na trasie poligonu WAT-u przebywa od 2:07:08 godz.

Panie jak zawsze dzieliła spora różnica. Przed dwoma tygodniami, kiedy Zimnar pauzował, różnica wynosiła półtorej min, teraz 30 sek. mniej. Wygrała Anna Bębenek z (29:58) przed Małgorzatą Gurzyńską (31:03) i Karoliną Wakuluk (32:08).

Taką samą kolejność zajmują i w „generalce”, z odpowiednimi czasami 2:25:32, 2:34:26 i 2;47:10.

Następne dwie edycję odbędą się 19 i 26 lutego, po których nastąpi druga przerwa. Koniec zmagań odbędzie się 10 marca. Tego samego dnia odbędzie się również uroczyste zakończenie z rozdaniem pucharów dla najlepszej trójki kobiet i mężczyzn oraz medali, które trafią w ręce wszystkich tych, którzy ukończyli siedem regulaminowych wyścigów.

Można zapisywać się tradycyjnie mailowo wysyłając swoje dane pod adres Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. lub osobiście w biurze zawodów mieszczącym się w budynku Wojskowej Akademii Technicznej przy ul. Kartezjusza 3. Początek każdego biegu o godz. 10:00. Po zawodach zawsze czekają pączki i gorąca herbata.

Wyniki V etapu:

Anna Bębenek 29:58
Małgorzata Gurzyńska 31:03
Karolina Wakuluk 32:08

Bartosz Olszewski 20:30
Marek Omszański21:32
Leszek Pękala 23:34

Klasyfikacja generalna po V etapach:

Anna Bębenek 2:25:32
Małgorzata Gurzyńska 2:34:26
Karolina Wakuluk 2:47:10

Marek OMSZAŃSKI 1:49:46
Leszek PĘKALA 1:56:33
OBRYCKI Olgierd 2:07:08
{moscomment}