10.05…start… TVP Warszawa bacznie śledzi okiem kamery pierwsze metry zmagań zawodników… bardzo szybkie bo trasa jest wyznaczona po asfaltowej  ścieżce rowerowej dają wspaniałą możliwość do sprinterskich popisów zawodników.  4 start dla wielu zawodników równał się z półmetkiem zimowych zmagań. Walka między czołówka zawodów staje się coraz bardziej bezpardonowa. Walka o każdą sekundę, minutę przeradza się w najwspanialszą rzecz jak może wystąpić u biegaczy  RYWALIZACJĘ na trasie od pierwszego do ostatniego „gwizdka”.

Tym razem na świecznik powrócił w bardzo ładnym stylu  zwycięzca I etapu – Piotr SZRAJNER z zespołu ENTRE.PL; IM2010 który z czasem  22 min.  04 sek.  pokazał wszystkim że zasłużenie zajmuje 1-miejsce w klasyfikacji generalnej po 4 etapach.  Drugi na mecie zameldował się Maciej RUDNIK z teamu  WARSZAWiAKY z czasem 22 min.   i 17 sek. , który  przez ostatnie lata często wraca treningowo na trasę biegową ZiMnaRa. Trzecim na mecie był Sebastian CYBULA z ekipy  ART  PROFI  TEAM Warszawa,  triumfator jednej  z edycji ZiMnaRa oraz rekordzista trasy. Ten etap pokonał w czasie 22 min. 56 sek.Wśród kobiet jako pierwsza uśmiechnęła się na mecie reprezentantka klubu WKB Meta LUBLINIEC  - Ania BĘBENEK pokonując niedogodności na trasie w czasie 00:27:19. Za nią promieniście uśmiechała się Halina PIWKO z warszawskiej dzielnicy Targówek z czasem 28 min 42 sek  Trzecią na mecie była Małgorzata GURZYŃSKA  reprezentująca „TEAM Gurzyńscy”  z czasem 00:29:14.

Na trasie nie zabrakło studentów WAT. Pomagali, zabezpieczali trasę, dodawali otuchy i biegali.  To oni w bardzo aerodynamicznych niebieskich dresach torowali drogę w przestrzeni powietrznej innym uczestnikom biegu. Tunel aerodynamiczny tworzony przez nich bardzo znacznie wpłynął na samopoczucie i szybkości części zawodników. To wszystko wcześniej było zaplanowane i przeliczone na ćwiczeniach oraz laboratoriach. Trzon szpicy to studentki i studenci Wydziału Elektroniki którzy pod bacznym okiem   mjr. Jakuba KAŹMIERCZAKA,   szlifują formę fizyczną która przekłada się w późniejszym czasie  na intelektualne działania studentów.Wszyscy świetnie się bawili bo cóż lepszego jest niż poranne niedzielne rozprostowanie kości .

Trochę statystyk:
      - na trasę wybiegło  100 osób;
         - aż 74 osoby były na 4 kolejnych etapach;    
          -  nowa trasa wyznaczona obok „Katorżniczych” niespodzianek wszystkim przypadła do gustu.

Dziękuje wszystkim którzy dotarli i zapraszam już za tydzień  na koleżeńskie bieganie (biuro zawodów przed szlabanem przy mecie. A jakby ktoś chciał jeszcze większej ilości adrenaliny… to zapraszam 12.02.2011’  na „II Półmaraton Komandosa” rozgrywany na terenach sportowych i poligonowych WAT.                                                                
„HARCERZ”
{moscomment}