Na początku śnieg, później woda a na końcu błoto wymieszane z adrenaliną walki i śmiechem biegaczy stworzyły na II etapie ZiMnaRa tą „wisienkę" na torcie biegacza...ZiMnaR - tort...trasa - wisienka :)

Na starcie nowe osoby, nowe zapytania, nowe doznania po biegu. To dobrze że ZiMnaR może po 5 latach jeszcze czymś zaskakiwać...Rywalizacja na trasie trwała przez całe zawody, bez sentymentu dla ubrań, butów, ciał... zawodnicy brnęli do mety... mety na 6 kilometrze trasy zawodów.

Pierwszy z przeciwnościami losu i ciężką trasą uporał się OLSZEWSKI Bartek z drużyny „WARSZAWiAKY" z Warszawy który wbiegł na metę z czasem 00:23:07. Wygląd Bartka przypominał zawodnika ze znanego nam biegu w Lublińcu - Katorżnika. Chłopaczysko nie oszczędzało się... rwał do przodu jak burza  :)  Za nim finiszował WIECZOREK Piotr z Warszawy z czasem 0:23:35. Jako trzeci na metę wbiegł zwycięzca I etapu SZRAJNER Piotr z czasem 00:24:00. Każdy z nich otrzymał małe prezenty. Bartek miesięczny karnet na siłownię w klubie Aplauz (aby potrenował trochę przed Katorżnikiem). Piotrek W.  „wypasione" spodenki startowe NIKE a Piotrek Sz.  mały  karnecik na siłownię w klubie Aplauz aby uwierzył ze za tydzień może być pierwszy!

Wśród pań... triumfowała w czerwonej spódniczce BĘBENEK Anna - jedna z dziewcząt drużyny „Atomówki ZiMnaRa" ( kto pamięta plebiscyt na nazwę na III edycji warszawskich zawodów)  która minęła wyskrobaną w lodzie i śniegu metę z czasem  00:29:44.  Druga była ŁYJAK Olga z Warszawy z czasem 00:30:02. Na symboliczne pudło etapowe wbiegła jeszcze reprezentantka W-awy Targówek... Pani PIWKO Halina z czasem 00:31:13.

A wszystko jak zwykle spontanicznie i wesoło!

Trochę statystyk:

      - na trasę wybiegło  122 osoby;
          - aż 96 osób było na 2 kolejnych etapach;
              - warstwa śniegu w miejscach które pokonywaliście miała do 22 cm wysokości.

Dziękuje wszystkim którzy dotarli i zapraszam już za tydzień  na koleżeńskie bieganie (biuro zawodów przed szlabanem przy mecie  :) ).

Niedziela 31.01.2011' - start o 10.00
{moscomment}