Sytuacje najlepiej scharakteryzował w naszym wywiadzie, już kilka miesięcy temu Dyrektor Maratonu Wrocławskiego - Wojciech Gęstwa, mówiąc:

Rynek będzie zupełnie inny. Duża część firm komercyjnych nie przetrwa roku bez dochodu z imprez. Spora liczba straci wiarygodność w oczach zawodników nie oddając im opłat startowych lub uwikła się w procesy sądowe. Nie można wykluczyć, iż również spora liczba miast, szczególnie średnich i mniejszych, ograniczy dotacje na organizację biegów. Sport jest jednak ważną częścią współczesnego życia i mimo początkowego ograniczenia środków bardzo szybko odbuduje swoja pozycje w budżetach Samorządów.

 wroc maraton 2019 art4Dyrektor Maratonu Wrocławskiego - Wojciech Gęstwa 

W celu obrony własnych firm, wczoraj w Warszawie (03.08.20) ukonstytuował się zarząd Związku Organizatorów Sportu Masowego. W nadesłanym komunikacie czytamy, że na 2 letnią kadencję zostali wybrani: Michał Drelich (Sport Evolution), Marcin Florek (Labosport), Grzegorz Kuczyński (Fundacja Białystok Biega), Marek Łagódka (Martombike), Szymon Syrzistie (Joy Ride Events) oraz Marek Tronina (Fundacja Maraton Warszawski).

zarzadZarząd Związku Organizatorów Sportu Masowego (od lewej stoją): Szymon Syrzistie, Marek Tronina, Grzegorz Kuczyński, Marek Łagódka, Marcin Florek oraz Michał Drelich.

Ponadto Stowarzyszenie tworzy jeszcze 20 organizatorów imprez masowych i przedstawiciele firm pracujących na rzecz branży tj. firmy świadczące usługę pomiaru czasu, odlewnie medali, szwalnie, agencje ochrony oraz firmy specjalizujące się zabezpieczeniu medycznym. W czasie spotkania odbyła się też debata na temat odmrażania sportu masowego, Dyskutowano rozwiązania dla organizatorów imprez w dobie pandemii. W debacie jednak nie wziął udziału żaden przedstawiciel rządu.

Podczas spotkania padło kilka ciekawych opinii, które cytujemy za nadesłanym komunikatem:

Z dnia na dzień straciliśmy wszystkie zamówienia. Musieliśmy zwolnić ponad 50% pracowników, by firma miała szansę przetrwać. Założyciele przedsiębiorstwa przeznaczyli wszystkie własne pieniądze, by firma mogła nadal istnieć i by ten trudny okres udało nam się przeczekać. Nie wiem co będzie dalej – mówił Paweł Piotrowski z firmy Tryumf.

Wierzymy, że w drodze konstruktywnego dialogu uda nam się doprowadzić do szybkiego odmrożenia naszej branży, a także narysować mapę drogową wychodzenia z kryzysu, który dotyka bezpośrednio kilkadziesiąt tysięcy osób pracujących przy organizacji imprez sportowych, a także 1,5 miliona Polaków uczestniczących co roku w zawodach sportowych w naszym kraju – mówi Michał Drelich, prezes Sport Evolution.

My tracimy czas i to nie chodzi o to, czy nasza branża jest potrzebna, czy nie. Branża organizatorów masowych imprez sportowych jest taka sama jak wszystkie inne. Nasza branża daje miejsca pracy, daje konkretne pieniądze gospodarce. W obecnej sytuacji każdy pieniądz dla budżetu państwa jest ważny. Każdy zatrudniony, który nie straci pracy jest ważny. Szybko musimy więc poprosić o pomoc biegaczy i stworzyć plan działań. Musimy wymusić pomoc na tych, którzy podejmują decyzje – mówił Marek Tronina z Fundacji Maraton Warszawski.

Gościem specjalnym debaty był Tomasz Majewski, wiceprezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki.

Rozumiem wasze niepokoje i motywacje, bo to jest Wasza praca i coś, czemu często poświęciliście życie i jako PZLA rozumiemy Wasze problemy. Rozumiemy też jednak, dlaczego macie tak małą siłę przebicia i dlaczego nikt się za Wami nie ujmuje. Sport wyczynowy nie może istnieć bez rywalizacji, nie miałby sensu. Czy może istnieć sport amatorski bez rywalizacji? Właśnie może. To jest dość kontrowersyjne, ale taka jest niestety prawda. Bardzo dużo ludzi stojących z boku, tak na to patrzy. Jeśli nie będzie biegów dla amatorów, to ci amatorzy pójdą biegać gdzieś sami do lasu. Stąd może się brać niezrozumienie problemów tej branży, bo to nie jest niezbędna działalność dla funkcjonowania w społeczeństwie. My jako PZLA skupiamy się głównie na rywalizacji zawodowej, wyczynowej. Czas jest bardzo zły, szczególnie dla organizatorów imprez masowych – mówi Tomasz Majewski, wiceprezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki.

Komentarz Tomasza Majewskiego był raczej w pesymistycznym tonie. Czy działania nowego stowarzyszenia odniosą skutek, trudno przewidzieć. Stanowisko rządu jest dość nieprzejednane i w chwili obecnej idzie raczej w kierunku dalszych obostrzeń. We wspomnianym wywiadzie z Dyrektorem Maratonu Wrocławskiego - Wojciechem Gęstwą, ostateczna konkluzja przynosiła raczej nadzieję:

Duże miasta nadal będą wspierać takie imprezy masowe, bo to jest wpisane w zadania Samorządu. Nic tak dobrze nie promuje miast przez sport jak bieganie! Dlatego jestem spokojny o duże imprezy biegowe w Poznaniu, Krakowie, Wrocławiu. Przewiduje natomiast większy udział opłat startowych w budżecie każdej imprezy, również tych miejskich.

Pozostaje nam trzymać kciuki za wszystkie projekty związane z branżą biegową, zarówno samorządowe i komercyjne, choć nie mamy złudzeń - rynek na pewno się zmieni. My jako maratończyk.pl także polecamy się pamięci czytelników. Zaglądajcie do nas!