Trochę w cieniu dzisiejszego święta - cichymi bohaterami byli zawodnicy, którzy biegali w boheńskiej sztafecie (zakończyła się w sobotę o godz. 22.00). Nie czekając nawet na dekorację, z ogromnymi „przebiegami" w nogach, po nocnej podróży, pojawili się rano na starcie... no ale nazwiska zobowiązują: gen. Roman Polko, kpt. Andrzej Liśniewski, Adam Doliński.

Sama rywalizacja jak zwykle była niezwykle interesująca. Najgroźniejsi rywale pilnowali się wzajemnie. Przez siedem weekendów mogli się poznać bardzo dobrze. Tym razem prowadzący Marcin Krysik pozwolił się ścigać innym. Aby triumfować w całym cyklu potrzebował praktycznie jedynie ukończyć dzisiejszy bieg. Tak też się stało i wielu startujących mogło mieć małą satysfakcję przybiegając przed spokojnie truchtającym Marcinem. Na mecie najszybszy był Sebastian Cybula z ART PROFI, który w zeszłym roku nie miał sobie równych. Ten sezon zaczął niestety od poważnej kontuzji, która go wykluczyła z walki o czołowe miejsca. Inaczej rywalizacja byłaby jeszcze ciekawsza. 

Za tydzień uroczyste zakończenie i oczywiście szansa na biegowe pożegnanie z trasą Zimnara. To także sposobność na uzupełnienie brakujących kilometrów do pełnego dystansu, maratońskiego. Start do tzw. „epilogu" ( 6 km) o godz. 10.00 a około 11.15, w budynkach Akademii uroczyste zakończenie. Do zobaczenia! 

 FOTO RELACJA

 

{moscomment}