Strona maratonu
Strona półmaratonu

Dział poświęcony imprezom - Maraton i Półmaraton Wrocławski


fot. www.maratonczyk.pl

Marcin Janiszewski: W tym roku – po raz pierwszy w Polsce –podczas wrocławskiego maratonu i półmaratonu wystartuje „turystyczna” grupa biegowa. Każdy z uczestników będzie mógł wybrać ukończenie trasy bez nacisku na jak najlepszy czas i bicie rekordu, ale za to z opowieścią o historii Stolicy Dolnego Śląska i najciekawszymi faktami z dziejów Wrocławia. O szczegółach opowiada dyrektor Wrocław Maratonu – Wojciech Gęstwa.

- Na czym ma polegać „grupa turystyczna”?

Wojciech Gęstwa: Podczas biegów długodystansowych zawodnicy startują grupami, w określonych odstępach czasowych, a na trasie towarzyszą im pacemakerzy–biegacze nadający grupie tempo, tak by doprowadzić ją do mety w określonym czasie. Dzięki nim, uczestnicy mogą ukończyć bieg w założonym przez siebie tempie. Podczas 4. PKO Nocnego Wrocław Maratonu i 34. PKO Wrocław Maratonu pacemakerzy w najwolniejszych grupach, które nazwaliśmy „turystycznymi”, będą jednocześnie przewodnikami opowiadającymi o najciekawsze wydarzeniach dotyczących mijanych na trasie miejsc.

- Skąd wziął się pomysł biegania i zwiedzania jednocześnie?

W. G.: Razem z przyjaciółką Wrocław Maratonu – Ireną Trzęsicką z inicjatywy Kobiety na medal –wymyśliliśmyto niecodzienne rozwiązanie. Nasz maraton i półmaraton już od wielu lat znane są z niepowtarzalnego klimatu i przyjaznej atmosfery. Mało tego – sama Stolica Dolnego Śląska to przecież ponad 1000 lat fascynującej historii! Dlaczego by tego nie połączyć? To zadanie wymagało od nas znalezienia osób, które nie tylko znają historię miasta – i to od tej „ciekawostkowej” strony – ale i potrafią o niej w atrakcyjny sposób opowiadać. Przede wszystkim jednak pacemaker – przewodnik musi być w stanie przebiec trasę, jednocześnie mówiąc przez cały dystans! Do tego musimy zapewnić im odpowiednie nagłośnienie. Podjęliśmy się takiego wyzwania – także dlatego, że biegacze spoza Wrocławia stanowią coraz większą grupę wśród uczestników naszych biegów – a przecież maraton i półmaraton to świetna promocja miasta, zwłaszcza w kontekście tegorocznej Europejskiej Stolicy Kultury i przyszłorocznych Igrzysk The World Games.

- Dla kogo będzie przeznaczona ta grupa?


W. G.: Tak naprawdę dla wszystkich, którym zależy bardziej na wzięciu udziału w tak nietypowym pomyśle, niż na jak najszybszym przebyciu danego dystansu. Mogą to być zarówno dotychczasowi członkowie „grupy konwersacyjnej” – biegacze poruszający się wolniejszym tempem i rozmawiający ze sobą w trakcie biegu, jak i ci, którzy zaczynają swoją przygodę z długimi dystansami i nie czują się na siłach, żeby przebyć na przykład półmaraton w jakimś rewelacyjnym czasie. Wśród zawodników znajduje się na pewno sporo pasjonatów historii, czy właśnie „turystów” – którzy mają zamiar kolekcjonować kolejne ukończone biegi w kraju.

- Ile osób może się zgłosić?

W. G.:
Naszym przewodnikom zamierzamy przygotować specjalne nagłośnienie – na razie pracujemy nad tym, jak w najefektywniejszy sposób zapewnić odpowiednie natężenie i jakoś dźwięku jak największej liczbie chętnych. W tym momencie – bazując na doświadczeniach z poprzednich lat, czyli obserwacji rozmiaru „grupy konwersacyjnej” – chcemy przygotować się na grupę nawet pół tysiąca „zwiedzających w biegu”.

- Jakie obiekty będziemy mogli spotkać na trasie biegów, jakie ciekawostki usłyszeć?

W. G.: Tak naprawdę o praktycznie każdym zabytku, w okolicy którego będą poruszali się uczestnicy, można powiedzieć coś interesującego. Już samo miejsce startu, Stadion Olimpijski, to niezwykły obiekt. Krążą o nim zarówno legendy – na przykład o rzekomych tunelach, czy nieprawdziwe historie – jakoby nazwa miała się wziąćz planowanych Igrzysk (a nie od wygranej w olimpijskim konkursie architektonicznym). W tym roku trasa 4. PKO Nocnego Wrocław Półmaratonu będzie przebiegała na przykład po kilku ciekawych historycznie mostach – Grunwaldzkim, Młyńskim, czy Szczytnickim. Zadbamy o to, by nasi przewodnicy po pierwsze: przygotowali się należycie do swojej roli, a po drugie: na podstawie swojej wiedzy trochę improwizowali i bawili się słowem, tworzyli dla biegaczy swego rodzaju „teatr wyobraźni”.

- Grupa „turystyczna” to jednorazowy pomysł, tylko dotyczący 2016 roku?

W. G.: Mamy nadzieję, że nie! Oczywiście wszystko zweryfikuje życie – zobaczymy, jak sprawdzi się takie rozwiązanie, ile osób będzie zainteresowanych, jaki będzie odzew po 4. PKO Nocnym Wrocław Maratonie i po 34. PKO Wrocław Maratonie. Mimo to, w związku ze stale rosnącą popularnością długich dystansów, liczymy trochę na tego typu akcje – pokazują one, że ukończenie biegu na królewskim dystansie, to nie tylko pogoń za jak najlepszym wynikiem, ale i po prostu ukończenie wielkiego wyzwania, które można przecież dodatkowo sobie ubarwić!


Dyrektor MCS Wrocław - Wojciech Gęstwa


Dyrektor MCS Wrocław - Wojciech Gęstwa

 

 

{moscomment}