Dział poświęcony imprezom

 

W cyklu „Skarby wrocławskiego maratonu” razem z dyrektorem Markiem Danielakiem wracamy do początków wrocławskiego maratonu.

Poniżej rozmowa z panem Markiem Danielakiem, twórcą Wrocław Maratonu i jego wieloletnim dyrektorem.

Organizatorzy: Organizacją biegów maratońskich zajmuje się Pan od 1983 r. Jak to się wszystko zaczęło?

Marek Danielak: - Przygotowania do 1. Maratonu Ślężan rozpocząłem jesienią 1982 r., a bieg na trasie z Sobótki do Wrocławia odbył się 15 maja 1983 r. Maratony Ślężan z Sobótki do Wrocławia organizował DOSiR Wrocław Stare Miasto i OSiR Sobótka. Od 1979 roku upowszechniałem biegi długodystansowe we Wrocławiu. Wspólnie ze Stanisławem Przybylskim, wrocławskim olimpijczykiem z Rzymu oraz wrocławskimi biegaczami długodystansowymi: Marianną Stolarek, Karolem Chwastkiem, Henrykiem Załęskim, Cezarym Tomczykiem, Edwardem Kaszubą, Stanisławem Pilarzem i innymi biegaczami utworzyliśmy pierwszy we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku Wrocławski Klub Biegacza przy Ognisku TKKF „Związkowiec”: Wspólnie jeździliśmy na imprezy biegowe i organizowaliśmy w Klubie Firlej spotkania z wybitnymi naukowcami nt. biegania.

Organizatorzy: Którą edycję wrocławskiego maratonu wspomina Pan najmilej?

MD: - Każdy z dwudziestu siedmiu maratonów, które zorganizowałem był dla mnie najważniejszy, był moim świętem. Najmilej wspominam 24. Maraton Wrocław w 2006 roku, na który, na moje zaproszenie, przyjechało dwudziestu dyrektorów największych maratonów na świecie (cały Zarząd AIMS). Było to dla mnie i MOSiR Południe wielkie wyróżnienie.

Organizatorzy: A jak radził sobie Pan z organizacją maratonów w trudnych latach 80-tych?

MD:
- Od 1983 roku najwięcej wymagałem od siebie i od moich pracowników. Wszystkie pozostałe służby chętnie nam pomagały. Dzięki pomocy osób prywatnych i firm co roku realizowaliśmy zamierzone cele.

Organizatorzy: Która z zachowanych pamiątek ma dla Pana największą wartość?

MD: - Moje zdjęcie, na którym stoję obok pomnika legendarnego Dyrektora NYC na mecie Maratonu w Central Parku w Nowym Jorku oraz wszystkie wspomnienia z biegów organizowanych w Polsce i na świecie. Dużą wartość ma też osobiste zaproszenie ministra spraw zagranicznych Japonii na Maraton w Tokio w 2005 r.

Organizatorzy: Historia maratonu ma już ponad 30 lat. Czy w tym okresie spotkał Pan na swojej sportowej drodze jakieś nietuzinkowe postaci?

MD: - Królów, prezydentów, premierów, ministrów, ambasadorów państw - wszędzie tam, gdzie maratony odbywały się w stolicach; również dyrektorów największych maratonów na świecie.

Organizatorzy:
Czy chciałby Pan jeszcze coś dodać.

MD: - Na zakończenie ciekawostka. Jestem dyrektorem, który zorganizował najwięcej maratonów na świecie.

Organizatorzy: Serdecznie dziękujemy za rozmowę.
 
 
Plakat - rok 1983
 
 

{moscomment}