Relacja
Galeria cz. 1
Galeria cz. 2
DYSKUSJA

Dział poświęcony imprezie
Strona Półmaratonu

Magdalena Krause-Pietkiewicz: Ekipa Waldemara Biskupa, która tym razem przygotowywała półmaraton, to naprawdę fachowcy. To właśnie oni sprawili, że wrocławski maraton w bardzo krótkim czasie znalazł się w ścisłej czołówce największych maratonów w Polsce. Co więcej, sami biegacze przyznali Wrocław Maratonowi tytuł najbardziej przyjaznego maratończykom biegu. Co zatem się stało, że tak doświadczony zespół zaliczył wpadkę?

Przypomnijmy, główną przyczyną odwołania półmaratonu była niewłaściwie oznakowana i zabezpieczona trasa. Policja nie zgodziła się na start ze względów bezpieczeństwa. Za przygotowanie trasy odpowiedzialna była krakowska firma TM VIA, która wygrała przetarg. Jej usługi okazały się najtańsze. Dziś spółka na swojej stronie internetowej zamieściła specjalne oświadczenie, w którym można przeczytać, że firma - dołożyła wszelkich starań, aby należycie wykonać oznakowanie i zabezpieczenie trasy planowanego półmaratonu. TM VIA chce, aby decyzje organizatorów dotyczące odwołania półmaratonu zostały poddane dokładnej analizie i tu czytamy zarówno pod kątem prawidłowości działania służb podwykonawców, jak również pod kątem działań noszących znamiona nieuczciwej konkurencji. Podkreśla też, że mimo odwołania imprezy, oznakowanie pozostało na trasie aż do zakończenia nielegalnego biegu. Firma deklaruje również chęć współpracy z organizatorami i policją, by wyjaśnić całą sprawę.

Pytanie jest jedno – kto zawinił? Z nieoficjalnych źródeł wiemy, że prace, których podjęła się krakowska firma, nie zostały wykonane rzetelnie i to na wielu odcinkach trasy. Sprawę bada już specjalna komisja, na czele której stanęła wiceprezydent Wrocławia – Anna Szarycz. Zapewne niebawem poznamy prawdę. Tymczasem prezydent Wrocławia zdymisjonował Waldemara Biskupa, dyrektora WCSHiR i jednocześnie dyrektora półmaratonu. W trybie natychmiastowym z urlopu wezwany został Jacek Sutryk, dyrektor Departamentu Spraw Społecznych we wrocławskim magistracie, który również może stracić stanowisko.
 
 
 
{moscomment}