Jurek Skarżynski

Prezentujemy kolejny artykuł z cyklu treningowego. Jurek Skarżyński - wielki autorytet w świecie biegowym pokazuje nam jak najlepiej przygotować się do startu w zawodach na dystansie 10 km. Zapraszamy do lektury :) Pierwsze zawody..

Przygotowania do biegu na dystansie 10 km. Zacznij, nawet, jeżeli twój aktualny poziom biegowy określają trzy znane słowa: mniej niż zero! Wszystko jest trudne, zanim stanie się łatwe? Pokonanie największych problemów biegowych to też tylko kwestia chęci i czasu na trening.

Jeśli więc masz wystarczająco dużo chęci zorganizuj 3-4 razy w tygodniu po godzinie, a będzie już wszystko, czego potrzebujesz. Co najważniejsze - te zawody nie muszą być końcem twoich biegowych doświadczeń. Dzisiaj na świecie biegają miliony takich jak ty. Tylko miliony, gdy wiadomo, że powinny miliardy. Dobrze wiesz, dlaczego. Policz, ilu masz biegających regularnie kolegów czy sąsiadów? Trenując biegi staniesz się członkiem elitarnej grupy! Biegacz to brzmi dumnie, a ty będziesz biegaczem! Jestem pewien, że jesteś na tyle ambitny, iż już teraz gromadzisz dostępną literaturę, by za przygotowaniami praktycznymi kryły się też przygotowania teoretyczne. Teoria treningu biegowego to nie wirtualna, ale realna rzeczywistość, która - jeśli będziesz pilnym uczniem - przełoży się na coś, co może zmienić obraz twego dalszego życia! Uśmiechasz się? Zapewniam, że nie będziesz ani pierwszym, ani ostatnim, który tego doświadczył. Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni!

Napisz komentarz (205 Komentarzy)

Jurek Skarżyński: Monotonia pokonywania coraz większej ilości kilometrów na pewnym etapie rozwoju biegowego staje się wręcz męcząca. Zwłaszcza, gdy zaliczamy je w samotności. Trudno się dziwić - godzina, dwie a czasami nawet dłużej, samotnego biegu, to ogromne obciążenie nie tylko dla naszych mięśni, ale i dla psychiki. Każdemu może to dokuczać. A niedoświadczeni biegacze właśnie w zwiększaniu objętości treningu widzą drogę swego dalszego rozwoju. I nie mylą się, ale... nie tędy droga! Są skróty
Co robić, by cieszyć się postępami biegając 4 razy w tygodniu, zaliczając 50-60 km, ale z takimi samymi efektami jak biegacze człapiący monotonnie swoje 100 km tygodniowo?

Napisz komentarz (16 Komentarzy)
Tym razem Jurek Skarżyński w swoim kolejnym artykule proponuje nam zapoznanie się z pulsometrami: Co za czasy! Coś, co przed 30-40 laty z uwagi na problemy techniczne było nieosiągalnym marzeniem każdego ambitnego zawodnika konkurencji wytrzymałościowych (a zwłaszcza jego trenera), bo stosowane umiejętnie w codziennym treningu mogło dać ogromną przewagę nad rywalami, dzisiaj można kupić w byle sklepie z zegarkami. Wprawdzie słowo zegarek wydaje się w tym przypadku trochę mylące, bo chociaż to urządzenie obsługuje również zaawansowane funkcje zegarka, to zasadniczą jego rolą jest pomiar tętna podczas biegu. 

Napisz komentarz (11 Komentarzy)
Tym razem Jurek Skarżynski w swoim artykule zachęca do biegania osoby, które czują, że waga im przeszkadza i chcieliby dołączyć do grona tych, którzy w sportowym stroju mijają ich w parkach i na ulicach pokonując kolejne kilometry. Zwraca jednak uwagę na, że aby dobrze biegać i spalać tłuszcz trzeba też.. zadbać o dobrą dietę. Zapraszamy do przeczytania kolejnego bardzo ciekawego artykułu Jurka. 

Jesteś otyły czy może masz tylko nadwagę. Co pozwala sklasyfikować ludzi pod tym względem? Określa to współczynnik BMI - czyli Body Mass Index. To wynik dzielenia ciężaru ciała (wyrażonego w kg) przez kwadrat wzrostu (wyrażonego w metrach). Gdy BMI osiąga wartość powyżej 25 - masz nadwagę, ale gdy przekracza 30 - to już oznaka otyłości.

Napisz komentarz (3 Komentarze)
Jurek Skarżyński: Podczas biegu długodystansowego organizm znajduje się w dość specyficznym transie, który wywołują tzw. hormony szczęścia - endorfiny. Ich znieczulające, a przez niektórych określane jako narkotyczne, działanie powoduje, że biegnie się lekko, łatwo i przyjemnie. Ten stan swoistej euforii trwa jednak zwykle jeszcze przez godzinę-dwie po zakończeniu biegu. Potem mija, niestety. A gdy już minie, nadchodzi.. bolesna rzeczywistość. Wprawdzie nie po każdym treningu, na szczęście, ale taki wariant jest możliwy.
Straszę? Nie - uświadamiam!
Są trzy rodzaje bolesności, które mogą towarzyszyć biegaczom po treningu.

Napisz komentarz (11 Komentarzy)
Jurek Skarżyński: Wystartowałeś już w biegu na dystansie
10 km - rozpoczynasz swoją biegową przygodę. Czy będzie ona kiedyś uwieńczona startem w... biegu maratońskim? Ta myśl dla wielu brzmi teraz pewnie jak herezja, ale pomarzyć można. Zresztą, prawdę mówiąc, nie o sam start w maratonie chodzi. „Bieg maratoński jest niezdrowy dla ludzkiego organizmu. Aż 42 km i 195 m to zdecydowanie za dużo, jak na jego możliwości.."- twierdzi doktor Thomas Wessinghage, były mistrz Europy w biegu na 5000 m, gorący propagator biegania w Niemczech. „..ale trudno zaordynować mu coś zdrowszego od przygotowań do startu w maratonie!" - dodaje szybko. I o tych przygotowaniach będzie w tym artykule.

Napisz komentarz (9 Komentarzy)
Jurek Skarżyński: Od polityki trudno się teraz opędzić, tyle jej dookoła, a okazuje się, że i w sporcie można sobie popolitykować. Nie lubisz polityki? Ostrzegam, że jeśli jesteś biegaczem, czy tego chcesz czy nie chcesz, będziesz politykował. Decyzjami dotyczącymi własnej polityki startowej będziesz realnie wpływał na rozwój lub regres swojej biegowej kariery. Kiedyś ilość imprez biegowych była tak mała, że zawodnicy krążyli po całej Polsce w poszukiwaniu możliwości konfrontacji z innymi. A ile to kosztowało czasu i pieniędzy! To już na szczęście przeszłość. Dzisiaj kalendarze biegowe w każdym tygodniu, niemal przez cały rok, zawierają wiele propozycji biegów w różnych częściach Polski. Zawsze w pobliżu znajdzie się jakaś impreza.

Napisz komentarz (5 Komentarzy)
Jurek Skarżyński: Jeżeli realizacja przebieżek, o których pisałem przed miesiącem, nie stanowi już większego problemu, można wejść na kolejny stopień schodów do... mistrzostwa i sławy. A dlaczego nie miałbym tego tak nazwać? Każdy zaczyna z bardzo niskiego poziomu sportowego, a przecież cześć z trenujących do mistrzostwa dochodzi. A część z nich staje się sławna! Sławnym mistrzem zostanie ten, kto chce być mistrzem. Chcesz wypróbować na sobie, jaką drogę przemierzali? Czas na krosy, które są następnym stopniem biegowego wtajemniczenia.

Napisz komentarz (6 Komentarzy)

Rozmowa z Jurkiem Skarżyńskim, zarejestrowana 17.03.2007.


Napisz komentarz (0 Komentarzy)
Jurek Skarżyński: Wyścig Formuły 1. Wszyscy dobrze znamy ten obrazek: przed startem bolidy stoją majestatycznie parami na swoich liniach startowych. Przy nich jeszcze tłumy ludzi. W końcu kierowcy zajmują w nich miejsca, a cała reszta opuszcza tor. Pada sygnał do startu. Nie, jeszcze nie tego prawdziwego - najpierw pojazdy i ich kierowcy muszą się rozgrzać. Karnie suną jeden za drugim kręcąc zakrętasy dogrzewające opony, przyśpieszając i zwalniając, by podgrzać olej w silnikach i rozruszać podzespoły bolidów. Żeby pędzić potem z prędkością 300 km/godz., i one, i sami kierowcy potrzebują tej pierwszej rundy. Bez tej obowiązkowej rozgrzewki zawody się nie odbywają! 

Napisz komentarz (3 Komentarze)
O bieganiu w upale - Jurek Skarżyński: Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Im piękniej dla kibiców obserwujących zmagania długodystansowców, tym gorzej dla biegaczy uczestniczących w rywalizacji sportowej. „Zawody rozegrano przy pięknej, słonecznej pogodzie" - tymi słowami komentatorzy sportowi podsumowują zwykle ocenę słonecznej imprezy. Bo czyż słoneczny dzień może nie być piękny? Warto wiedzieć, że jednak może! Ba, słońce i piękne bezchmurne niebo może być wręcz przekleństwem dla rywalizujących zawodników! Bo jeżeli równocześnie temperatura powietrza przekracza 20-25 stopni Celsjusza, zwykle łatwe i przyjemne bieganie może się zamienić w koszmar. O ile nie chce się mieć problemów z dotarciem do mety, o próbach bicia rekordów życiowych podczas takich imprez należy zapomnieć. Liczy się tylko miejsce na mecie - czas minięcia jej linii staje się sprawą drugorzędną.

Napisz komentarz (6 Komentarzy)
Jurek Skarżyński - wielki autorytet w świecie biegowym. Wspaniały zawodnik, a potem trener. Autor trzech świetnych książek popularyzujących bieganie: "Biegiem po zdrowie" (2002), "Bieg maratoński" (2004) oraz "Biegiem przez życie" (2006). Biega od zawsze.. Reprezentował Polskę w kadrze narodowej do 1989 roku, brał udział w najpoważniejszych imprezach: w Mistrzostwach Europy (Stuttgart-1986), w Pucharze Świata (Hiroszima-1985), w Pucharach Europy (Laredo-1983; Rzym-1985; Huy-1988).

Specjalnie dla czytelników naszego serwisu przekazał swoje artykuły, które będziemy co jakiś czas zamieszczać w zakładce TRENING. Pierwszy artykuł nosi tytuł pierwszej książki Jurka - "Biegiem po zdrowie". Życzymy przyjemnej lektury :)

Napisz komentarz (5 Komentarzy)
Jurek Skarżyński: Kobietom wstęp wzbroniony - taka informacja wisiała pewnie przy wejściach na stadiony podczas antycznych igrzysk olimpijskich. Płci pięknej mało, że nie dopuszczano do rywalizacji sportowej, ale nawet nie pozwalano oglądać zmagań olimpijczyków, którymi mogli być wyłącznie mężczyźni!
Wyjątkiem była kapłanka bogini urodzaju, Demeter, która strzegła świętego ognia olimpijskiego. Przekazy historyczne podają, że tylko raz zakaz ten został złamany.

Napisz komentarz (2 Komentarze)
Jurek Skarżyński: Każdy, kto przygotowuje się do kolejnego sezonu według klasycznych kanonów - od listopada - najgorsze ma już za sobą. Jesienne zawieruchy, szybko zapadające ciemności, zimno, śnieg, ślizgawice, do tego monotonne, dla wielu wręcz nudne treningi - to zbliża się ku końcowi. Już teraz meteorolodzy zapowiadają odwrót zimy i nadzieję na radosny, wiosenny krajobraz. Żyć się chce!  ! Te wszystkie jesienno-zimowe mordęgi na biegowych trasach, jeżeli pilnie realizowaliśmy kolejne punkty planu treningowego, to bezcenny kapitał, który wykorzystamy podczas okresu wiosenno-letnich startów w zawodach.

Napisz komentarz (13 Komentarzy)
Jurek Skarżyński: A może by tak pobiegać? Wiadomo dlaczego: biegacze są wytrzymali, sprawni, zwinni - ogólnie rzec można wysportowani. Ale to tylko jedna strona medalu. Na innych większe wrażenie robi fakt, że długodystansowcy są zwykle... szczupli! Nic dziwnego - udowodniono, że właśnie regularnym bieganiem można najskuteczniej zrzucić tych kilka (kilkanaście, kilkadziesiąt - niepotrzebne skreślić) zbędnych kilogramów nadwagi. Która strona robi na tobie większe wrażenie? A może chcesz upiec dwie pieczenie na jednym ogniu? Można i tak, to wcale nie marzenie ściętej głowy! Który z problemów związanych z rozpoczęciem biegania wydaje ci się nie do przejścia?

Napisz komentarz (9 Komentarzy)
Jurek Skarżyński: Wiem, że tak postawione pytanie może w pierwszym momencie wywołać uśmiech na wysmaganych wiatrem i deszczem obliczach rasowych maratończyków. I nie tylko maratończyków. „Wszystko można nam zarzucić, ale na pewno nie to, że my - ludzie pokonujący na treningach czasami 30-40 kilometrów, czegokolwiek się boimy.
A już na pewno, że się boimy zmęczenia. Wszak zmęczenie treningowe, to nasz chleb powszedni" - odparują szybko.

Napisz komentarz (4 Komentarze)
Jurek Skarżyński: Zima to najpiękniejsza pora roku. Tym hasłem kończyło się wypracowania w szkole podstawowej opisujące tę porę roku. Zresztą - każda z nich była wtedy najpiękniejsza, z różnych powodów, które trzeba było przytaczać. Czy dla biegaczy zima to najpiękniejsza pora roku? Piękna to ona czasami i bywa, ale założę się, że każdy z biegaczy w okresie zimowym najchętniej wyleciałby na półkulę południową, gdzie słońce i ciepła woda stwarza o wiele przyjemniejszą atmosferę na treningach. I chyba nie mniej piękną.

Napisz komentarz (6 Komentarzy)
Strona Jerzego Skarżyńskiego
Dział TRENING

Dział ZDROWIE


Na początku grudnia w sprzedaży pojawi się nowa książka Jerzego Skarżyńskiego „Maraton i ultramaratony”. Udało nam się przeprowadzić rozmowę z autorem tuż przed pierwszym etapem sprzedaży, który nastąpi już dziś w Toruniu podczas IX Półmaratonu Świętych Mikołajów. 

Maratończyk.pl: Jurku, o czym jest Twoja nowa książka? Czy wskazówki jak trenować do ultramaratonów są odpowiedzią na zwiększającą się liczbę imprez i biegaczy startujących na ekstremalnych dystansach? Czy maraton to już za mało?

Jerzy Skarżyński:
Trudno nazwać ją „nową”, gdyż jest to rozszerzona wersja „Maratonu”. Rozdziały dotyczące ultramaratonów wzięły się na „życzenie” polskich ultrasów, którzy wręcz domagali się, by przygotować „coś” dla nich. Sam nigdy nie biegałem ultramaratonów, więc nie występuję tam w roli fachowca od tych dystansów. Skorzystałem z wiedzy moich kolegów, najlepszych ultrasów w Polsce. Oczywiście temat „ultramaraton” jest studnią bez dna, więc z oczywistych względów przybliżam w książce tylko mały ich wycinek. Mam nadzieję, że mój wybór: klasyczne 100 km oraz dwa chyba najbardziej prestiżowe ultramaratony – grecki Spartathlon (246 km) oraz południowoafrykański Comrades Marathon (89 km), opowiedziane ustami ich uczestników, stanowi wystarczający przekrój, by każdy, kto ma chrapkę na coś więcej niż maraton, miał pojęcie o tym, co go czeka w czasie przygotowań i podczas startów.

Napisz komentarz (3 Komentarze)
Czy żeby dobrze biegać trzeba startować w zawodach..? Na to pytanie w swoim kolejnym artykule odpowiada Jurek Skarżyński:

Strach musi być uroczy, bo strach ma wielkie oczy - napisał kiedyś Jan Izydor Sztaudynger. Co ma piernik do wiatraka? - zapytasz. Bieganie to przecież ani boks, ani skoki narciarskie, gdzie faktycznie można mówić o strachu - dodasz.  A jednak ma, chociaż słowo strach użyte jest trochę na wyrost. Ale udowodnię ci, że tylko trochę.

Napisz komentarz (7 Komentarzy)
Jurek Skarżyński: Początki są najtrudniejsze. Prawie zawsze. Po zimowym lekkim wprowadzeniu w styczniu i lutym zaczyna się prawdziwa praca treningowa, faktyczny start do nowego sezonu biegowego. Zimowe ciemności, silne wiatry, zacinający deszcz lub śnieg, ubłocone trasy, zimnica... Brrr! Tak zwykle wygląda początek drogi do letnich sukcesów. A przecież bieganie w takich warunkach ma też inny, dla większości amatorów biegania zwykle najważniejszy wymiar – to początek okresu hartowania organizmu. Aktywność fizyczna w warunkach stopniowo pogarszającej się aury to bowiem najlepszy zastrzyk poprawiający jego odporność na infekcje i choroby.

Napisz komentarz (1 Komentarz)
Dorota Świderska: Jesień i listopad to idealny moment na rozpoczęcie przygotowań do kolejnego sezonu biegowego.
W swoim kolejnym artykule kilka cennych wskazówek daje nam Jurek Skarżyński. 

Jurek Skarżyński: Piramida Cheopsa to jeden z cudów świata - budowla gigantyczna, a przy tym, mimo swej architektonicznej prostoty, wręcz wspaniała. A przecież składa się tylko z prostych bloków skalnych, idealnie przyciętych i zestawionych ze sobą. Dziesięć, sto, czy nawet tysiąc takich bloków na nikim nie zrobiłoby żadnego wrażenia, ale Wielką Piramidę (to inna jej nazwa) tworzy ich prawie 2,5 miliona! A to już robi wrażenie! Prawda? Wystarczy spojrzeć na tę prawie 140 metrową górę kamieni.

Napisz komentarz (3 Komentarze)
Maratonczyk.pl: Mamy dla Was niespodziankę. Udało nam się przeprowadzić z Jurkiem Skarżyńskim ciekawą rozmowę. Maratończyk.pl poruszył kilka kontrowersyjnych kwestii. Pytaliśmy o nową  książkę, dorobek sportowy i zdobyte doświadczenie trenerskie. A nawet o to... czy Jurek posiada dyplom AWF? Jak wiecie Jurek od dawna jest naszym konsultantem treningowym. Cenimy jego doświadczenie dlatego tym bardziej zachęcamy do zakupu jego książek. Naszą rozmowę zaprezentujemy w kilku odcinkach. Zapraszamy do lektury.

Napisz komentarz (7 Komentarzy)
Maratonczyk.pl: Prezentujemy II część rozmowy z Jurkiem Skarżyńskim. Na pewno niektóre odpowiedzi mogą skłaniać do szerszej dyskusji - choćby o tym czy zawodnik pokonujący maraton metodą Galloway'a może nazywać siebie maratończykiem albo kto powinien pisać książki o bieganiu? Dowiecie się także o twórczych dylematach Jurka: "Pisząc „Biegiem po zdrowie" wielokrotnie stawałem przed ścianą, gdy myślałem, że już jej nie pokonam. Nie raz byłem na granicy rezygnacji. Udało się.." Zapraszamy do lektury i dyskusji. Ciekawi jesteśmy opinii naszych czytelników.

Napisz komentarz (15 Komentarzy)
 
Jerzy Skarżyński: W końcu nie wytrzymałem. Mnogość zapytań typu: Panie Jurku, czy jako początkujący biegacz powinienem kupić sobie pulsometr? Do czego jest on mi właściwie potrzebny? - sprawiła, że dla wszystkich tych, których interesuje rozwój biegowy, zamieszczam poniższą "instrukcję" jego wykorzystania. Trudno to tłumaczyć każdemu z osobna :)

Rozwój biegowy to praktycznie baaardzo prosta sprawa. Ot, wystarczy systematycznie stymulować organizm sekwencją odpowiednio dobranych środków treningowych, by forma sportowa rosła jak ciasto na drożdżach. Jasne – bez cierpliwości i dozy rozsądku się nie obejdzie, bo zamiast rozwoju szybko dojdzie do bolesnego zderzenia albo z kontuzją, albo z przetrenowaniem. Ale gdy trening będzie zaplanowany i realizowany mądrze, droga do mistrzostwa będzie jak autostrada.

Co to znaczy, że „trening będzie zaplanowany i realizowany mądrze”? To znaczy, że dysponujemy wiedzą dotyczącą mechanizmów skutecznego budowania wytrzymałości i wykorzystamy ją w procesie treningowym. Najważniejszy jest poziom tzw. pułapu tlenowego (VO2max) odzwierciedlający możliwości naszego organizmu do przyswajania tlenu. Udowodniono, że w istotny sposób wpływają one na nasze wytrzymałościowe umiejętności – im wyższy VO2max, tym szybciej możemy biegać na długich dystansach. To rzecz jasna „oczywista oczywistość”, gdyż szybszy bieg wymaga większej ilości energii, a tej nie będzie bez większej ilości tlenu dostarczonego naszym mięśniom. Bo tlen jest niezbędny w procesie produkcji energii w naszych komórkowych mini elektrowniach. Kto ma wyższy pułap tlenowy ten może dostarczać mięśniom więcej tlenu, z którego powstanie większa ilość energii potrzebna do jeszcze szybszego biegu. Wniosek nasuwa się samoistnie – by się biegowo rozwijać trzeba pracować nad podwyższeniem pułapu tlenowego. 

Napisz komentarz (1 Komentarz)
Dział TRENING  /   Dział ZDROWIE 

BIEG-ajnia Skarżyńskiego zaprasza biegaczy oraz kandydatów na biegaczy na obozy szkoleniowe.
Organizator - MEGA SPORT Jerzy Skarżyński – Szczecin

Miejsce
Międzywodzie, ośrodek „RELAKS” (150 m od brzegu morza):
- pokoje 2-osobowe z łazienką, TV SAT, internetem (za dopłatą pokoje 1-osobowe – ilość ograniczona); 3 posiłki dziennie
- basen, zabiegi regeneracyjno-lecznicze, hala sportowa
- kawiarnia

Terminy
3 turnusy w listopadzie 2013 r.:
- I     - 3-9.11.2013 r.
- II     - 10-16.11.2013 r.
- III    - 17-23.11.2013 r.

Wyżywienie od obiadu w niedzielę do śniadania w sobotę (6 dni). Ilość szkolonych w każdym turnusie ograniczona do 25.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 

Przypominamy publikowany już kiedyś ciekawy materiał Jurka Skarżyńskiego - jak biegać zimą która nadchodzi :)
 
Jurek Skarżyński: Zima to najpiękniejsza pora roku. Tym hasłem kończyło się wypracowania w szkole podstawowej opisujące tę porę roku. Zresztą - każda z nich była wtedy najpiękniejsza, z różnych powodów, które trzeba było przytaczać. Czy dla biegaczy zima to najpiękniejsza pora roku? Piękna to ona czasami i bywa, ale założę się, że każdy z biegaczy w okresie zimowym najchętniej wyleciałby na półkulę południową, gdzie słońce i ciepła woda stwarza o wiele przyjemniejszą atmosferę na treningach. I chyba nie mniej piękną.

Napisz komentarz (2 Komentarze)