Wojtek Szota*: Niedawno buty Reeboka ZIGWILD TR2 testował Piotrek Silniewicz - tutaj możecie poczytać. Dopełniając jego spostrzeżenia, pozwalam także dorzucić kilka własnych uwag. Swoją recenzję dzielę na dwie części - pierwszą bardzo subiektywną, gdzie głównie opiszę swoje odczucia związane z testowaniem butów, w drugiej przedstawię kilka informacji technicznych dotyczących użytych technologii i informacji producenckich.

Zacznijmy od wyglądu. Jak na męski model, buty są dość odważne - czarne z różową podeszwą i różowymi sznurowadłami. Jako biegowy konserwatysta w pierwszej chwili chciałem wymienić sznurowadła na czarne... ale ostatecznie postanowiłem zmierzyć się z gustownym różem. Wydaje mi się, że kolory mimo wszystko dobrze ze sobą harmonizują, a na pewno będą przyciągać uwagę. Podobają mi się szczególnie "nadlane" na siateczkę czarne aplikacje i logo Reeboka. Model jaki otrzymałem cechował się wysoką jakością wykończenia, co w przypadku butów biegowych nie zawsze jest standardem.

Wygoda. Z nowym butami zwykle mam problem i potrzebuje je obiegać. Tym razem "od pierwszego założenia" czułem duży komfort. Moim zdaniem to ważny atut tego modelu - żadnych szwów, dodatków, wykończeń "w środku"! Wysoki zapiętek, cholewka i wiązanie dobrze trzymają stopę.

W niskich temperaturach buty sprawują się dobrze. Są dość ciepłe. Dzięki "gumowanym" wykończeniom "nie piją" wilgoci, ale oczywiście po wpadnięciu w kałużę, zachlupie nam w bucie.

Waga.
Mój but - rozmiar 43 - ważył ok. 350-351 gram. Jak na buty terenowe, solidnie wykonane, nie jest to zły wynik. Zwłaszcza, że w zamyśle producenta ma to być dość dobrze amortyzowany model. Osobiście nie przepadam za mocno amortyzowanym obuwiem. Na moje szczęście buty nie wydają się przesadnie "miękkie".

Podeszwa. To najistotniejszy element w butach terenowych. Buty mają agresywny bieżnik, jak czołgowa gąsienica. Na całej długości znajdują się gumowe wyrostki. Zastanawiałem się na ile mogą one spełniać jakąś funkcjonalną rolę, ponieważ nie wyglądały na zbyt trwałe. Moje wątpliwości rozwiały się po trzech treningach... wyrostki częściowo się starły. Nie pełnią one żadnej ważnej roli, ale ich "nadlanie" pozostaje dla mnie zagadką. Przydały mi się za to bardzo, w ocenie rozłożenia nacisku stopy na podłoże - miałem bezpłatne badanie:). Dokładnie mogłem zobaczyć jak moja stopa uderza o podłoże i jak ściera podeszwę. Na szczęście dla mnie, na obu podeszwach wyglądało to dość symetrycznie.

W terenie buty spisywały się znakomicie, bardzo dobrze trzymały się podłoża, lepiej niż się spodziewałem. Stabilne były zwłaszcza na terenowych zbiegach. Podeszwa jest troszeczkę przedłużona za piętą i zaopatrzona w efektowną wyglądającą ostrogę. Ciekawe rozwiązanie, choć to raczej "sztuka dla sztuki".

Tak jak buty mnie mile zaskoczyły w terenie, to tak samo rozczarowały na śniegu. Komponenty użyte do produkcji podeszwy są bardzo śliskie. Mimo agresywnego bieżnika, na śniegu trening staje się już jazdą figurową na łyżwach.

Generalnie jednak buty bardzo przypadły mi do gustu. Są solidnie wykonane, oryginalne - nie przypominają tradycyjnych butów biegowych. To sprawia, że czasem wykorzystuje je jako buty do chodzenia na co dzień ze względu na ich wygodę. Treningi w terenie to przyjemność. W swojej subiektywnej ocenie mogę je śmiało polecić... tylko nie biegajcie po śniegu.

Na koniec jeszcze krótka notatka producenta:
"Model Reebok ZigWild został zaprojektowany aby zapewnić wygodę i komfort podczas biegania w terenie. W tym celu połączono zalety obuwia biegowego z oryginalną podeszwą ZigTech. Opatentowana technologia ZigTech zapewnia równowagę pomiędzy zwrotem energii w trakcie biegu a amortyzacją. Wykonana z siateczki cholewka obuwia ZigWild Trail zapewnia większy komfort, wsparcie i stabilizację stopy. Bezszwowa konstrukcja buta pozwala zminimalizować ryzyko podrażnień i otarć. Dopasowująca się do kształtu stopy wkładka StableFit zapewnia stabilne podparcie pięty, a wykonana z gumy węglowej tylna część podeszwy gwarantuje jeszcze lepszą przyczepność i wytrzymałość. Dodatkowo, elastyczne rowki w przedniej części podeszwy zwiększają elastyczność podczas lądowania i odbicia podczas biegu".



*Wojtek Szota
,  redaktor maratończyka.pl, w zawodach startuje regularnie od 15 lat. Ukończył 63 biegi na dystansie maratonu i wiele innych ekstremalnych imprez.
Rekordy życiowe:
maraton - 3:00:51
półmaraton - 1:23:19
10 km - 36:21. 

FOTORELACJA
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

{moscomment}