Zdjęcia (fot. Dorota Świderska)

Dorota Świderska: Na rynku butów biegowych zapanował chaos. Upada wiara w technologie i unikalność stosowanych zaawansowanych rozwiązań. Na powrót zaczyna triumfować natura. Jeszcze niedawno wydawało się, że zaawansowane technologicznie buty pozwolą uniknąć kontuzji, dostosują się same do mechaniki naszych stóp i wręcz poprawią nasze wyniki. Upadają autorytety i przez lata ugruntowywane prawdy. Wszystko za sprawą Chrisa McDougalla i jego książki „Urodzeni Biegacze”, o tajemniczym plemieniu Tarahumara i zachwycie nad bieganiem dla biegania. Czy firmy produkujące buty biegowe trąca na tym… chyba nie. Szybko przystosowują się do nowych trendów i to bez potrzeby prowadzenia skomplikowanych „kosmicznych” badań. Co prawda zwolenników poprzednich nowinek technologicznych jest nadal dużo, ale bieganie minimalistyczne, naturalne, bez zwracania uwagi na amortyzacje i inne przedtem niezbędne „gadżety”, zyskuje coraz więcej zwolenników. Naprzeciw ich oczekiwaniom wychodzi również marka Reebok.

Technologia?

Realflex Optimal to przede wszystkim miękka podeszwa wyposażona w 76 miękkich czujników adaptujących się do ruchu i kształtu stopy, co ma zapewnić maksymalny komfort i naturalny ruch stopy w bucie. Rzeczywiście ma się wrażenie, że stopa pracuje. To w pewnym sensie nowa jakość dla biegaczy przyzwyczajonych przez producentów, do tego że podeszwa ma być sztywna. Pod piętą sensory są grubsze. To swoisty kompromis nowego ze starym i namiastka amortyzacji pod piętą. Góra wykonana jest z pojedynczej warstwy poliestrowej siateczki zapewniającej lekkość i przewiewność. Zapiętek wzmocniony jest termoplastycznymi aplikacjami, co naszym zdaniem jest kolejnym kompromisem miedzy naturalnym bieganiem, a wymuszoną stabilizacją. Wkładka wykonana z miękkiej i elastycznej pianki, która dopasowuje się do kształtu stopy i zapewnia dodatkowe wsparcie i komfort biegania.
 
 
Wygląd i wrażenia

Buty o fajnej, pastelowej kolorystyce. Inne od tych, które w poprzednim sezonie jaskrawymi podeszwami mocno przykuwały spojrzenia. Podeszwa na pierwszy rzut oka wydaje się podobna, ale to tylko złudzenie. But ma zupełnie inną konstrukcję.

Jestem kobietą, a więc testowałam buty damskie:) a te są głównie w kolorystyce szarej i nie robią piorunującego wrażenia. Powiedziałabym nawet, że pierwsze wrażenie jest takie sobie. Ale to tylko pozory i po raz kolejny przekonuję się, że niczego nie należy sądzić tylko po wyglądzie.

Dla mojej stopy but ma konstrukcję idealną. Mocno trzyma piętę a cały jest niezwykle miękki. Mogę nawet powiedzieć, że jest trochę jak domowe kapcie. Pierwsze treningi w nowych butach kończą się z reguły obtarciami i muszą się dopasować do stopy. Tym razem było inaczej. Buty od początku sprawiały wrażenie „rozchodzonych”. Zastosowane materiały pozwalają stopie oddychać – to typowo letni model – a jednocześnie mocno ją trzymają.
Podeszwa składająca się z 76 gumowych „sensorów” daje się łatwo „prowadzić”.

Realflexy przetestowałam nie tylko na podłożu twardym. Biegałam po czym się da, żeby sprawdzić zachowanie buta  – asfalt, chodniki, piach, ścieżki leśne. Obawiałam się, że między gumowe wypustki, w które wyposażona jest podeszwa będą wchodzić wszystkie kamyki. Taki problem pojawiał się przy butach Reebok ZigFly (buty wracały ze mną dwa razy cięższe :) wzbogacone o zawartość podłoża).  Tym razem jednak mimo obaw, że będzie podobnie, kamienie nie wbijały się tak mocno w podeszwę, choć zdarzało się, że drobne kamyczki zostawały w podeszwie. But jest bardzo elastyczny i bardzo wygodny. Daje się wyginać we wszystkie strony. Zupełnie inny niż modele ZigFly, które mimo wygody dawały poczucie usztywnienia, co było rezultatem sztywnej podeszwy.

Podsumowanie

Podsumowując - but lekki (ok. 250 gram), bardzo wygodny, miękki, przewiewny, elastyczny.
Ten model polecałabym jednak raczej, jako buty do treningu lub biegów na krótszych dystansach. Na dłuższe trasy i zawody bardziej poleciłabym poprzednią linię. Zygzaki dawały fajne, odczuwalne odbicie.
Krótko mówiąc idzie chyba ku lepszemu, nauka ustępuje miejsca naturze… W pewnym sensie, możemy się w końcu czuć oszukani, bo wielu z nas wydawało duże sumy na buty zaawansowane technicznie. Pytanie, co dalej? Czy nowe rewolucyjne tezy po ich marketingowym skonsumowaniu nie zostaną odwołane?  Mamy nadzieję, że tak nie będzie. Warto jednak kierować się własną intuicją. Co pomoże jednemu, nie koniecznie musi pomóc drugiemu. Minimalistyczna droga w bieganiu ma naszym zdaniem przyszłość, a Realflex Optimal idealnie w to się wpisuje. Leciutkie buty minimalistyczne, lecz z pewną dozą stabilizacji i amortyzacji, w sam raz na fazę przejściową do biegania boso… choć po asfalcie i betonie na razie nie polecamy.
 
Cena katalogowa butów - 329 PLN, ale w sklepach można je znaleźć taniej.
Myślę, że to spory atut tych modeli, biorąc pod uwagę, że np. Zigi po wejściu na rynek kosztowały 449 PLN

P.S. I koniecznie obejrzyjcie uroczy filmik reklamowy – jeśli nie zakochacie się w butach to w reklamie na pewno :)
 
Zdjęcia -po testach
(fot. Dorota Świderska)
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
{moscomment}