Abu Dhabi Adventure Challenge trwa. Prezentujemy relację z kilku dni - od piątku do poniedziałku i kibicujemy Polakom. Zaczynamy od.. Prologu..
Monika Strojny: Prolog. Miało być szybko a było jeszcze szybciej! W nieco ponad dwie i pół godziny na mecie pierwszego dnia prologu nazwanego adventure triathlonem, zameldowało się dwadzieścia zespołów, po czterech byli już wszyscy. Średnie prędkości rozwijane na rowerach dochodziły do 40 km/h, co umożliwiał zamknięty ruch na głównej arterii miasta oraz obstawa policyjna wzdłuż plaży, z której wypływano kajakami. Piotrek Kosmala powiedział wieczorem, że tempa nie zwolnili nawet na chwilę a i tak polskiemu zespołowi uciekł na kilka minut liderujący rowerowy „tramwaj". Kilkanaście minut stracili też wiosłując ale na 11 km biegu przegonili cztery czy pięć zespołów. Ostatecznie ze stratą 23 minut do liderów po pierwszym dniu Speleo Salomon są na 16 miejscu. Pierwszą trójkę stanowią Nowozelandczycy ( Desert Islands i Team NZ) oraz Francuzi ze Sport 2000 Vibram.


Piątek -
Pierwsze informacje od Polaków

Nastroje bojowe, u wszystkich. O pudło będą się bić mocarze - ekipa Richarda Usshera, OrionHealth, Nike i bardzo mocny skład Wilsy Helly Hansen. Mike Johnston startujący w barwach Speleo Salomon (uśmiechnięty, rosły i szybki, jak to Kiwi) powiedział, że czarnym koniem będą jego ziomkowie z Team NZ - mało znani na świecie ale niezwykle mocni sportowcy. No i jest przecież jeszcze szwedzki Lundhags z pożyczonym Nowozelandczykiem, brytyjski Saab Salomon, amerykański Sole i oczywiście nasz rodzimy zespół... można tak jeszcze chwilę wymieniać.

W piątek o 8 rano (5 rano w Polsce) zaczął  się adventure triathlon - najpierw 17 km rowerem przez idealne asfalty centrum Abu Dhabi, które ma zostać kompletnie zamknięte dla ruchu (szejk AD jest „ojcem" tych zawodów a jego wola jest tu dość ważnaJ ), potem 12 km wiosłowania na wyspę, na której trzeba przebiec 10 km i wrócić kajakiem (około 500metrów) do mety dnia pierwszego. Piotrek stwierdził, że tempo będzie sto na sto, na maksa i po trzech godzinach powinno być po wszystkim.

Temperatura jest całkiem przyjemna, około 28 stopni, nie tak gorąco jak w Brazylii ale na słońcu stać się nie chce. W nocy na pustyni ma być nawet chłodno (wnoszę, że mniej niż 15 stopni). Tym razem dla Speleo Salomon chyba będzie lepiej, jeśli będzie grzało, bo Piotrek Dymus pojechał z niedomagającymi płucami, które na słońcu jakby dawały się mniej we znaki...

W sumie zespołów jest 36 (Brazylijczycy nie dolecieli) z 20 krajów. Kajaki z żaglami i rowery dostarczył wspaniałomyślnie organizator: rozwiązanie idealne dla budżetu zespołów oraz równości konkurencji - nikt nie będzie narzekał, że miał gorszy sprzęt od zwycięzcy ;)

Sobota  - 45 km rower i 33 kajak (nocleg na wyspie)

Niedziela - Speleo Salomon odrabia straty

82 km kajak (przewidywany czas zwycięzców około 8-9h)

Niedziela u wybrzeży Abu Dhabi minęła na wiosłowaniu. Zawodnicy płynęli w kierunku wschodnim i rano wszyscy liczyli na to, że wiatr w plecy pozwoli na rozwinięcie żagli i przyspieszenie tempa. Niestety, po pierwszych porannych podmuchach ucichł zupełnie i przez 80 km zespoły mogły liczyć tylko na siłę rąk i równe wiosłowanie. Najszybsi Nowozelandczycy dopłynęli do plaży w Mirfie po ośmiu godzinach a Speleo Salomon 1,5 godziny później. Piotrek Kosmala mówił, że cała czwórka ma odciski na dłoniach i bolące kręgosłupy od siedzenia ale wszyscy czują się dobrze, a choroba Piotrka Dymusa przestała mu przeszkadzać. W klasyfikacji po tym etapie Polacy podskoczyli o jedno miejsce, na 20 pozycję.

W poniedziałek rano, po kilku godzinach snu na skraju pustyni Empty Quarter, z namiotami i śpiworami w plecakach zawodnicy wyruszyli w 107 km marsz przez piaski. W limicie 30 godzin muszą odpocząć w sumie 6 godzin, także na dojście do wszystkich 9 punktów kontrolnych (cztery z nich są nieobowiązkowe, ale za opuszczenie ich doliczane jest 6 godzin kary za każdy) zostają im 24 godziny. Piotrek mówił, że ich taktyka zakłada sen lub krótkie odpoczynki w ciągu dnia i jak najdłuższy marsz nocą, przy umiarkowanej a nawet chłodnej temperaturze bo w dzień jest gorąco, około 30 stopni.

O godzinie 13 (czasu Polskiego) Speleo Salomon wyprzedził cztery kolejne zespoły i znajduje się na miejscu 16. Ich mocną stroną jest treking, a jeśli tylko do butów nie nasypie się zbyt wiele piachu, do wtorku powinni jeszcze przyspieszyć. Na czele nadal dwa zespoły spod znaku kiwi ale do pierwszej piątki powrócili ubiegłoroczni mistrzowie świata - Amerykanie. Tegoroczni tryumfatorzy z Brazylii, OrionHealth, są na miejscu szóstym.

Poniedziałek - Abu Dhabi Adventure Challenge - 24 godziny na pustyni

Mgła i chłód przywitały zawodników w poniedziałkowy poranek na skraju Empty Quarter, pustyni, na której mieli spędzić całą dobę. Każdy zespół musiał wziąć ze sobą namiot, śpiwory, zapas jedzenia i wody oraz dotrzeć do 10 punktów kontrolnych (w tym czterech nieobowiązkowych). W trakcie marszu obowiązkowo należało odpocząć sześć godzin w dowolnych punktach. Piotrek Kosmala powiedział, że w trakcie tych przerw udało mu się na trochę zasnąć ale generalnie Speleo Salomon i inne teamy przede wszystkim jadły, piły i leżały w cieniu.

W ciągu dnia doskwierało słońce, w nocy bardziej dawał się we znaki sypki piasek a mimo to zawodnicy zaskoczyli szybkością organizatorów. Ponad 107 km najszybszym zespołom z Francji, USA i nowej Zelandii zajęło 14,5 godzin (różnice między nimi wynosiły od 20 do 40 sekund!) a Speleo Salomon z czasem 18 godzin 22 minut zajęli na tym etapie 12 miejsce. Dzięki temu wynikowi w ogólnej klasyfikacji podskoczyli o 4 oczka i przed ostatnim dniem rajdu zajmują 16 miejsce. W środę na nadrabianie nie zostanie wiele czasu ale to jest adventure racing - a tu wszystko się może zdarzyć...

Klasyfikacja w poniedziałek o godz. 13 (czasy)

  1. Desert Island (Nowa Zelandia) 21h 50 min
  2. Team NZ (Nowa Zelandia) 21h 51min
  3. Sport2000 Vibram Outdry (Francja) 22h 08min
  4. Wilsa Helly Hansen (Francja) 22h 20min
  5. Nike (USA) 22h 36 min

14. Salomon Santiveri (Hiszpania) 25h 02min
15. Loberen  (Dania) 25h 16 min
16. Speleo Salomon (Polska) 25h 37min

Na stronie zespołu www.speleoteam.pl od 12 do 17 grudnia codzienne aktualizacje galerii zdjęć oraz nowości z trasy. Strona zawodów www.abudhabi-adventure.com

Więcej zdjęć na www.speleoteam.pl

 

FOTO RELACJA

{moscomment}