Strona Imprezy
Regulamin
Wspomnienia z 2009 roku

Jacek Będkowski: Już 4 czerwca w Bieszczadach odbędzie się Bieg Rzeźnika - jeden z najtrudniejszych biegów górskich w Polsce. W jeden dzień, zawodnicy pokonają blisko osiemdziesięciokilometrową trasę prowadzącą głównym bieszczadzkim szlakiem z Komańczy do Ustrzyk Górnych. Na początku lat dziewięćdziesiątych, po trzydniowym przejściu głównego szlaku bieszczadzkiego, dwóch przyjaciół, późniejszych członków klubu OTK Rzeźnik, stwierdziło, że trasę tę są w stanie pokonać w 12 godzin. Części ich znajomych idea ta wydawała się na tyle szalona, że powstał przyjacielski zakład...

- Wiele lat później, w 2004 roku, zostaliśmy zobligowani, żeby podjąć się wyzwania. Wciągnęliśmy w to innych członków klubu OTK Rzeźnik, z których większość to biegacze. Wielu z nas zdobywało niegdyś laury na Mistrzostwach Polski. Startowaliśmy też na wielu imprezach międzynarodowych - także na Mistrzostwach Europy i Świata - więc pomysł, by przebiec Bieszczady został przyjęty dość entuzjastycznie - komentuje Mirosław Bieniecki, uczestnik wspomnianego zakładu i zarazem dyrektor Biegu Rzeźnika.

Na starcie pierwszego biegu stanęło 10 osób. Do mety w mniej, niż 12 godzin dotarło 6 biegaczy, w tym uczestnicy zakładu - Arkadiusz Załęcki i Mirosław Bieniecki. Tak narodził się jeden z najtrudniejszych biegów górskich w Polsce. Z roku na rok w Rzeźniku startuje coraz więcej osób, padają kolejne rekordy trasy (9 godzin 14 minut w 2008 roku na zmienionej trasie), ale, jak przyznaje Mirosław Bieniecki, kilka spraw pozostaje bez zmian - Bieg Rzeźnika jest dla nas biegiem, w jakim sami chcielibyśmy startować: trudny, wymagający, właściwie bez nagród, z ideą zdrowego sportowego współzawodnictwa i organizowanym przede wszystkim dla zawodników.



Blisko osiemdziesięciokilometrowa trasa Biegu Rzeźnika wiedzie bieszczadzkim czerwonym szlakiem z Komańczy (ok. 460 m n.p.m.), przez przełęcz Żebrak (816 m n.p.m.), Cisną (565 m. n.p.m.), góry Jasło (1153 m. n.p.m.) i Fereczatą (1102 m. n.p.m.), Smerek (590 m. n.p.m.) oraz Połoniny Wetlińską (1253 m. n.p.m.) i Caryńską (1297 m. n.p.m.) do Ustrzyk Górnych (640 m. n.p.m.). Długość odcinków, pomiędzy którymi znajdują się punkty regeneracyjne, waha się od 8,9 km do 19,5 km. Przybliżona suma przewyższeń to 6290 metrów. Limit czasu jaki mają startujący na pokonanie tej trasy wynosi 16 godzin. Biegacze wystartują 4 czerwca o godzinie 3.30 rano w dwuosobowych drużynach, w których będą musieli pokonać cały dystans. Jak przewidują organizatorzy pierwsze pary pojawią się na mecie w Ustrzykach Górnych ok. 12.00.

- Zmęczenie pojawia się już po kilkudziesięciu kilometrach, ale biegnie się dalej. Około 50  kilometra, organizm oraz umysł mają już dość, a chwilę później trzeba się zmierzyć
z 600 metrowym podbiegiem na górę Smerek. Taki ultrabieg górski to nie tylko walka ze zmęczeniem, ale także walka ze swoimi słabościami, sposób by sprawdzić gdzie są własne granice
wytrzymałości - mówi Bieniecki.



 

W tym roku ukończenie Rzeźnika daje 2, a w wersji Hardcore (dodatkowy odcinek z Ustrzyk Górnych przez Tarnicę (1346m) i Halicz (1333m) do Wołosatego (ok. 650m) nawet 3 punkty, z 5 wymaganych od 2011 roku do startu w słynnym biegu The North Face Ultra Trail du Mont Blanc. Firma The North Face została też sponsorem Biegu Rzeźnika. Zwycięska drużyna poza Pucharem Rzeźnika może liczyć na pokrycie kosztów podróży oraz opłaty startowej w legendarnym UTMB 2011.

Pomimo, że zakończyła się już internetowa rejestracja do startu, zgłoszenie będzie możliwe także w na dzień przed imprezą w biurze zawodów, które będzie mieściło się w Gminnym Ośrodku Kultury i Ekologii w Cisnej.

Bieg organizowany jest przy współpracy z gminami Komańcza i Cisna.

Więcej informacji na stronie www.biegrzeznika.pl .
{moscomment}