Dziś Polki zajęły w sztafecie sprinterskiej bardzo dobre piąte miejsce. Justynę Kowalczyk wszyscy doskonale znają, natomiast Sylwia Jaśkowiec dopiero teraz zaczyna odnosić swoje poważne sukcesy. Dlatego chcemy krótko przybliżyć jej sylwetkę zwłaszcza, że ma na swoim koncie ciekawe epizody w bieganiu górskim.

Sylwia Jaśkowiec urodziła się 1 marca 1986 w Myślenicach. W 2009 roku została  dwukrotną młodzieżową mistrzynią świata w narciarstwie biegowym. Rok później podczas przygotowań do nowego sezonu miała poważny wypadek W trakcie treningu na nartorolkach, mijający ją autobus, nagle zajechał jej drogę. Ratując się przed zderzeniem, boleśnie upadła doznając skomplikowanych urazów ręki. Leczenie trwało ponad rok i konieczne było przeprowadzenie zabiegów chirurgicznych.

Nie mogąc obciążać ręki, trenowała głównie nogi. Bieganie bardzo pomogło jej jako trening uzupełniający.  W 2011 roku wraz z grupą zawodników z Katowickiego AWF wystartowała w Tenzing Hillary Everest Marathon w Himalajach.

Start ma miejsce na wysokości  5356 m, a do pokonania jest oczywiście dystans 42 km 195 metrów To najwyżej rozgrywany maraton na świecie. Sylwia Jaśkowiec wygrała wtedy kategorie zawodniczek zagranicznych i ustanowiła rekord trasy w tej kategorii z czasem 05:34:06.

Ciekawe są też początki jej sportowej kariery choć patrząc na naszych mistrzów dość typowe. W jej szkole podstawowej nie było sali gimnastycznej. Dlatego nauczyciel WF Stanisław Gubała wytyczał tory narciarskie wokół szkoły i tak dla Sylwii Jaśkowiec rozpoczęła się przygoda z nartami biegowymi.

{moscomment}