Maratony zagraniczne


Barbaro, Jan oraz Jagoda Wąsowska i Piotr Falkowski red. TVP  na Stadionie Olimpijskim
 
Janusz Tybuszewski: 14 lipca 2012r w 100-tną rocznicę maratonu, który odbył się w ramach Igrzysk Olimpijskich w Sztokholmie, organizatorzy corocznego ASICS maratonu zorganizowali „ JUBILEE MARATHON”. Spotka- łem tu swoich przyjaciół z maratońskich tras Barbro i Jana Paraniak. Mieszkają w Huddinge koło Sztokholmu. Często wspólnie odwiedzają nasz kraj. Można ich spotkać na trasach maratonów w Dębnie, Krakowie, Wrocławiu, Warszawie, Poznaniu, Jastarni. Poznać ich można po charakterystycznym żółto-niebieskim stroju z flagą SWEDEN na piersiach. Prywatnie Jana poznałem przy ok. startu w Barcelonie w 2008 r. Oboje byli wolontariuszami oraz biegli w Jubiler maratonie. Na zakończenie zgodzili się na krótki wywiad.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

Jubileuszowy Maraton w Sztokholmie  zrobił wrażenie na uczestnikach z Polski. Kolejny biegacz nadesłał nam swoją relację z tej niezwylke ciekawej imprezy :)

  

Janusz Tybuszewski: 14 lipca 1912r na zakończenie V nowożytnych Igrzysk Olimpijskich w Sztokholmie odbył się bieg maratoński. O godz. 13.48  na trasę o długości 40.2km wyruszyło 69 zawodników. Zwyciężył przedstawiciel Południowej Afryki Kennedy Kane McArtur. Bieg ukończyło 35 przy temperaturze 30.o. W 100-tną rocznicę wydarzenia organizatorzy ASICS Maratonu zorganizowali „ Jubilee Maraton”. Moje zainteresowania historią igrzysk było głównym powodem odwiedzenia stolicy Szwecji po raz drugi (wcześniej, XXX edycja maratonu ASICS, mój 50-ty maraton). Zapisy z opłatami ruszyły dokładnie rok przed maratonem. Limit 7000 osób został zamknięty po kilku dniach.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
 
Radosław Wypych:  „Było nas trzech, w każdym z nas inna krew…”, ale w każdym chęć pokonania Jubileuszowego Maratonu w Sztokholmie /14 lipca 1912-2012/. 100 lat temu długość maratonu wynosiła 40,075km, dopiero po olimpiadzie w Londynie zmieniono ją na  42,195km. Z takich dwóch dystansów składał się ten maraton. Dla miłośników historii był dystans sprzed 100 lat, a kto chciał ukończyć współczesną wersję biegu maratońskiego, musiał „dokręcić” brakujące kilometry. Uczestnicy kończący bieg na 42,195km byli klasyfikowani na dwóch dystansach i z dwoma komunikatami kończyły się te zawody. Na maraton tradycyjnie wzięliśmy rowery. PKP „Słoneczny” Warszawa-Gdańsk (6 godz.), potem promem Gdańsk - Nynashamn (19 godz.) i już jesteśmy na ziemi szwedzkiej. Jeszcze tylko 65 km do Sztokholmu, które pokonujemy w 2 dni. Nocleg spędzamy nad jeziorem, na obrzeżach Sztokholmu, pod namiotem na tarasie bufetu.

Napisz komentarz (10 Komentarzy)
 
Paweł Piszczek: 4 maraton w Sztokholmie już za nami. Z 15 968 startujących, bieg ukończyło 14 686 zawodników, a wśród nich laureaci konkursu „Festiwal Biegowy dookoła Europy” - Przemysław Cieślak i Tomasz Mastalerz. Tegoroczny maraton okazał się jak do tej pory jednym z najtrudniejszych rozgrywanych w stolicy Szwecji. Ciężkie warunki atmosferyczne, temperatura 4-6 °C, deszcz i silny wiatr, były nie małym wyzwaniem.

Trasa maratonu przebiega przez centrum Sztokholmu przez 5 wysp: Östermalm, Gamla Stan, Södermalm, Längholmen i Djurgärden oraz nabrzeżem kanałów Morza Bałtyckiego i brzegiem jeziora Mälaren. Biegnie przez najważniejsze ulice stolicy Szwecji, obok pałacu królewskiego, gmachu parlamentu, ratusza, dworca głównego.

Napisz komentarz (1 Komentarz)
Kenijczyk Titus Kipkorir Kurgat (2:16:53) i Rosjanka Iraida Aleksandrova (2:37:37) to zwycięzcy 22. edycji Maratonu w Rydze. Impreza organizowana jest od 1991 roku. Tegoroczna impreza była rekordowa. Maraton ukończyło 1092 biegaczy z 59 krajów. Obok królewskiego dystansu można było pobiec w półmaratonie oraz na 5 i 10 kilometrów. Na krótszych dystansach frekwencja była zdecydowanie większa i jak podali organizatorzy w sumie impreza liczyła aż 18 178 uczestników. Opłata startowa wynosiła w pierwszym terminie 21 euro. Maraton w Rydze wyraźnie się rozrasta, o czym świadczy chociażby udział miejscowych Spartan, co możecie zobaczyć poniżej:)

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
Dział - maratony zagraniczne
Strona zawodów

Zapraszamy do przeczytania krótkiej relacji z maratonu w Madrycie autorstwa uczestnika zawodów Mariusza "Miodzio" Mioduszewskiego. Grej i jego brat Wojtek namawiają mnie na Maratonie Warszawskim we wrześniu 2011 roku abym pobiegł w Biegu 7 Dolin w Krynicy Górskiej. I długo nie musieli mnie namawiać, bowiem miałem spory niedosyt, że pomimo mojej rejestracji i opłaty za ten 100km ultramaraton, nie wystartowałem w nim zaledwie dwa tygodnie wcześniej. Jakiś czas później dzwoni do mnie Pani Kasia z biura Festiwalu Biegowego w Krynicy i oznajmia, że wygrałem maraton w Madrycie. Wow! Jeszcze nigdy nie wygrałem maratonu, tym bardziej, że w Madrycie nigdy nie byłem. Z informacji przesłanej na e-mail wynika, że Festiwal Biegowy w Krynicy funduje, co jakiś czas, zgłoszonym i opłaconym potencjalnym uczestnikom, starówki w największych maratonach w Europie. Tym razem padło na Madryt i na mnie: „startówka”, przelot LOT-em w obie strony i 100 EURO „kieszonkowego” na noclegi, czyli pełny sponsoring.

Napisz komentarz (1 Komentarz)

Dział - maratony zagraniczne

 

Andrzej Wojakowski: Efektem moich zimowych i wczesnowiosennych przygotowań biegowych i sprawdzenia szczytu formy miał być maraton w Madrycie. Dlaczego tam, no bo w Madrycie i w ogóle w Hiszpanii jeszcze nie byłem. Sam przed sobą uważam, że się bardzo starannie przygotowywałem, nie tylko biegowo, ale również dużą uwagę poświeciłem na ogólną kondycję (w tym oczywiście siłową, rano codziennie 30 brzuszków, a wieczorem minimum 20 min. gimnastyki). Nie tylko biegowo się przygotowywałem, ale także poprzez inne sporty uzupełniające jak pływanie, narciarstwo zjazdowe i biegowe, jazda na łyżwach, a nawet dwa razy hokej (indywidualny z moim synem na Stawie Wilanowskim).

Napisz komentarz (2 Komentarze)
 
 
Już w najbliższą niedzielę wystartuje maraton w Londynie. Od kilku dni w mieście konferencje prasowe odwiedza Irina Hulanicka. Prezentujemy kilka nadesłanych przez nią ciekawostek.

Pierwsza wiadomość - nadesłana 18 kwietnia 2012: „Pogoda - londyńska, czyli  deszcz od rana do wieczora. Londyn żyje maratonem. Odbywają się pierwsze konferencje prasowe. W tym roku jest tu "Kenia i reszta świata". Wszystko trwa tak długo, że niektórzy już nie mają już sił (zdjęcia w fotorelacji). Dziś otwarcie Expo.” Nasz serwis Maratończyk.pl został wpisany na pamiątkową ściankę :) Dziękujemy :) 

Napisz komentarz (1 Komentarz)

W Bostonie mieliśmy morderczy upał… a w Paryżu biegacze nie mogli narzekać na warunki. Zwycięzcy - Kenijczyk Stanley Biwott (2:05:11) i Etiopka Tirfi Beyene (2:21:40), poprawili rekordy trasy. Zwłaszcza Biwott bardzo polubił Paryż, ponieważ w tym roku triumfował już także w Półmaratonie Paryskim (04.03.2012). W minioną niedzielę pokonał Etiopczyków, Rajiego Assefa (2:06:24) i Sisaya Jisę (2:06.27). Natomiast Kenijka Tirfi Beyene zwyciężyła z Sultan Haydar (2:25:09) z Turcji, oraz z Etiopką Makdą Harun (2:26:46). Na mecie sklasyfikowano 32980 biegaczy.
 
Przy okazji zapraszamy do przeczytania znakomitych materiałów Danilo Ferrarisa z poprzednich edycji (tutaj i tutaj). Włoch opisuje maratoński Paryż dla Polaków!  Fanatyków biegania (należymy do tej grupy), zapraszamy jeszcze do obejrzenia relacji, ze startu maratonu, jaka była we francuskiej telewizji (France 3). Robi wrażenie:)

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
Strona Maratonu w Bostonie
Dział - maratony zagraniczne



Maraton w Bostonie to jedna z najbardziej kultowych imprez biegowych. Pisaliśmy o jego historii i atmosferze nie raz (2011, 2010). Tegoroczna edycja jednak była wyjątkowa ze względu na morderczy upał. Pomoc w namiotach medycznych udzielono 2200 biegaczom. Aż 215 osób trzeba było przetransportować do bostońskich szpitali. Stan około 10 zawodników oceniono jako krytyczny. Trasa w Bostonie jest bardzo szybka, ale nie spełnia wymagań IAAF. Rok temu Kenijczyk Geoffrey Mutai uzyskał wynik lepszy od rekordu świata - 2:03:02 (rezultat nie mógł być uznany za rekordowy). W tym roku z powodu skurczów, Mutai wycofał się już przed 30 km. Zwycięzca Kenijczyk Wesley Korir, był w stanie osiągnąć jedynie wynik 2:12:40, co nie dałoby mu nawet kwalifikacji do reprezentacji Polski na Igrzyska w Londynie. Najlepsza z Pań w Bostonie, Kenijka Sharon Cherop (2:31:50), też by nie pojechała do Londynu.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 

Haile Gebrselassie i Paula Radcliffe (fot. Irina Hulanicka)
 
Irina Hulanicka: Wiedeń - 15 kwietnia 2012, godz. 8:00, temperatura tylko 8 stopni i deszcz.  Zimno, ale to i tak super pogoda do biegania. Od samego rano w Wiedniu wielkie poruszenie. Dorośli jadą na start maratonu i półmaratonu, a dzieciaki na swoi biegi – 1 i 4,2 km. Pierwsza startuje Paula Radcliffe, 7 min 52 później – Haile Gebrselassie. Pacemakerki, które miały pomagać Pauli,  biegły daleko przed nią. Nie ułatwiało jej to biegu. Haile bardzo krótko korzystał z pomocy pacemakerów i na już mniej więcej na 15 km dogonił Paulę. Na metę wbiegł rozluźniony i bardzo uśmiechnięty z czasem 60:52. Paula bardzo zmęczona przybiegła na nim i uzyskała czas 1:12:03. 

Maraton w Wiedniu przebiegał po dyktando zawodników z Kenii. Ale pierwszym europejczykiem był Polak Artur Kozłowski (2:10:58). Arkadiusz Gardzielewski  był dziesiąty (2:11:34). Niestety żadnemu z nich nie udało się wybiegać minimum konieczne by wystartować w Londynie. Wśród kobiet reprezentujących Polskę w pierwszej dziesiątce przybiegła Olga Kalendarowa-Ochal (2:31:33). Olga jednak źle rozłożyła siły i była dopiero czwarta (także bez minimum do Londynu).

Napisz komentarz (5 Komentarzy)

 Strona zawodów
Dział - maratony zagraniczne


Haile Gebrselassie i Paula Radcliffe

Już jutro o godzinie 9.00 wystartuje 29. Vienna City Maraton. W tym samym czasie rozpocznie się także bieg na dystansie półmaratonu, w którym wystartują biegowe gwiazdy: Haile Gebrselassie i Paula Radcliffe. Jak już pisaliśmy wcześniej nie będzie to zwykłe spotkanie gwiazd. Oboje wezmą udział w OMV Champions Race, podczas którego będzie starał się dogonić Paulę Radcliffe, najlepszą obecnie biegaczkę świata, rekordzistkę w maratonie.

Prosto z Wiednia krótką relację z trzech dni przed startem oraz zdjęcia nadesłała do nas Irana Hulanicka:

12 kwietnia 2012 odbyła się pierwsza konferencja prasowa 29. Vienna City Maraton.
Elita kobiet - Fate Tola z Etiopii  i Luminita Talpos z Rumunii
Elita mężczyzn - John Kiprotich, Gibert Kirwa i Henry Sugut z Kenii.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 

Fot. Irina Hulanicka
 
Justyna Siemieniuk: Haile Gebrselassie i Paula Radcliffe spotkają się w Wiedniu. Nie będzie to jednak zwykłe spotkanie Paula i Haile będą ścigać się podczas Maratonu Wiedeńskiego (VCM) 15. kwietnia 2012 na dystansie 21,1 km. Haile Gebrselassie, dwukrotny mistrz olimpijski i dziewięciokrotny mistrz świata w biegu weźmie udział w OMV Champions Race, podczas którego będzie starał się dogonić Paulę Radcliffe, najlepszą obecnie biegaczkę świata, rekordzistkę w maratonie. Dla Brytyjki będzie to najważniejszy test przed letnimi Igrzyskami Olimpijskimi w Londynie. Podczas VCM Paula wystartuje o kilka minut wcześniej, niż reszta zawodników (dokładnej różnicy jeszcze nie znamy). Haile wraz z czołówką zawodników wyruszy w pościg za Paulą. Kibice zgromadzeni na mecie na Heldenplatz w Wiedniu będą mieli gwarantowane mocne wrażenia. Dla Haile będzie to już drugi udział w VCM. W ubiegłym roku zwyciężył na dystansie półmaratonu z czasem 60:18.

Napisz komentarz (2 Komentarze)

Strona zawodów

Aleksandra Ptasińska: W niedzielę, 3 czerwca 2012 stolica Austrii będzie dla wielu kobiet najważniejszym miejscem na świecie odbędzie się tam bowiem największa impreza biegacza w Europie, przeznaczona wyłącznie dla pań. Nie ważne, czy jesteście wytrawnymi zawodniczkami, czy dopiero zaczynacie w corocznym Biegu Kobiet (Österreichischer Frauenlauf) mogą wziąć udział uczestniczki w każdym wieku i z każdym stażem. Zawody rozgrywane są na dystansie 5 km i 10 km biegu lub na 5 km Nordic Walking bez ograniczenia czasowego. Trasa prowadzi przez malowniczy wiedeński Prater. W ubiegłym roku na mecie Frauenlauf stanęło 25145 kobiet. W tym roku organizatorzy przygotowali 30 tys. miejsc, ale ze zgłoszeniem nie należy zwlekać, bo połowa miejsc została zarezerwowana już w pierwszych dniach internetowej rejestracji. 

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

Strona zawodów
Dział - maratony zagraniczne

 
Start Maratonu Wiedeńskiego – widok na UNO-City i most ReichsbrStart Maratonu Wiedeńskiego – widok na UNO-City i most Reichsbrücke - VCM / Victah Sailercke - VCM / Victah Sailer

Aleksandra Ptasińska:  Niecałe dwa miesiące pozostały do Maratonu Wiedeńskiego jednej z najpopularniejszych imprez dla biegaczy w Europie, w której Polacy odnosili już wiele sukcesów. Choć w ostatnich latach pierwsze miejsca zajmują prawie wyłącznie Kenijczycy, to maraton nadal przyciąga rzesze biegaczy z całego świata, bo dzięki swojej historyczno-kulturalnej atmosferze jest absolutnie wyjątkowy wśród pozostałych imprez tego typu.

Napisz komentarz (2 Komentarze)
Strona zawodów
Filmy 2008-1010

SAN SILVESTRE VALLECANA- Sylwester z 36.000 biegaczy na ulicach Madrytu!

 
Maciej Rudnik: Jaki jest najciekawszy plan na Sylwestra dla biegacza? Wystartować w legendarnym biegu razem z rekordzistami świata oraz mistrzami olimpijskimi i świata na czele, zobaczyć piękne miasto, dwa słynne stadiony piłkarskie, poczuć żywiołowy doping jaki towarzyszy na Tour de France, czyli wziąć udział w największym sylwestrowym biegu na świecie organizowanym w Madrycie nieprzerwanie od 1964 roku - San Silvestre Vallecana. Rekord tej 10 kilometrowej trasy to 26:54 dla mężczyzn i 31:16 dla kobiet. W tym roku organizatorzy przygotowali 35.000 pakietów w biegu ogólnie dostępnym (Popular) i 1000 pakietów w biegu międzynarodowym (Internacional) dla biegaczy spełniających minima czasowe tj. poniżej 38 minut u mężczyzn i poniżej 45 minut u kobiet.
 

Napisz komentarz (10 Komentarzy)

Dział - Maratony Zagraniczne
Strona zawodów

Irina Hulanicka: 24.09.1986 - Mój start na maratonie w Berlinie Zachodnim. Pobiegłam nieźle 2:39:38 - szóste miejsce.

25.09.2011 - Znów jestem na maratonie w Berlinie, ale w innej roli.
2011 rok od samego początku nie był przychylny dla mojego biegania. W związku z tym przestałam walczyć z naturą i wymyśliłam, że jeżeli nie biegam sama, to mogę opowiadać o maratonie innym – pracować w biurze prasowym maratonów. W kwietniu był maraton w Londynie, a we wrześniu maraton w Berlinie. Na początku trochę był stres. Ale wysiadając z autobusu, zauważyliśmy, że tak dużo w Berlinie się nie zmieniło. Część zachodnia została zachodnią, a część wschodnia - wschodnią.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

Strona zawodów
Sekcja - maratony zagraniczne

Radosław Wypych: „…Do Amsterdamu zawitać choć raz, resztę załatwi czas…”. Słowa piosenki zespołu EKT GDYNIA od wielu lat dźwięczały w mojej głowie.  Holandia - kiedyś nieosiągalna - ostatnio odwiedzona przeze mnie dwa razy. Pierwszy raz było to w zeszłym roku. Potraktowałem wyjazd jako rekonesans przed maratonem. Spędziłem tam wtedy 8 dni, zwiedzając ją na rowerze. Żadne opisy ani zdjęcia nie oddadzą charakteru i piękna tego miejsca oraz życzliwości ludzi, których tam spotkałem. Dodam tylko, że jest to prawdziwy raj dla rowerzystów: ścieżki rowerowe, ronda rowerowe, wiadukty dla rowerów, kierunkowskazy i mapy niemal przy każdym skrzyżowaniu. Przebyłem wtedy ok. 600 km i wiedziałem, że chcę tam wrócić i przy okazji połączyć wyjazd z biegiem w Amsterdam Maraton. Udało mi się zrealizować nieco ponad rok później.

Napisz komentarz (2 Komentarze)

Sekcja - maratony zagraniczne
Strona zawodów

Film z treningu na bieżni, na którym widać biegającego stulatka:


Maciej Rudnik: Nieprawdopodobnej rzeczy dokonał Fauja Singh we wczorajszym maratonie rozegranym w Toronto. Jako pierwszy człowiek w historii pokonał dystans 42.195km w wieku stu lat!  Sędziwy biegacz potrzebował na to 8 godzin 11 minut i 6 sekund. Fauja Singh, sikh od wielu lat zamieszkały w Wielkiej Brytanii, jest dobrze znaną postacią wśród maratończyków, ponieważ wcześniej był już rekordzistą w kategorii +90. W 2003 roku mając 92 lata pokonał maraton w pięć godzin i 40 minut. Jednak do wczoraj żaden inny człowiek nie pokonał tego dystansu w wieku 100lat. Singh zaczął biegać, gdy inni – jeśli dożyją tak pięknego wieku -kończą swój udział w startach. Pierwszy maraton przebiegł mając, bagatela, 89 lat.

Napisz komentarz (5 Komentarzy)
 
 
Zaledwie o kilkanaście sekund… ale jednak! Mamy nowy rekord świata w maratonie. Dziś w Berlinie ustanowił go Patrick Makau, który wygrał 38. BMW Berlin Marathon z czasem 2:03:38 poprawiając czas dotychczasowego rekordzisty – Etiopczyka Haile Gebrselassie o 21 sekund. Historyczny już dziś wynik Haile ustanowił trzy lata temu na tej samej trasie w Berlinie. Tym razem niestety nawet nie ukończył maratonu – miał problemy z oddychaniem. Patrick Makau przyspieszył mocno po 25 kilometrze i od 30 kilometra biegł już samotnie. W rywalizacji kobiet najlepsza okazała się Kenijka Florence Kiplagat - 2:19.44. Rekordzistka świata - Brytyjka Paula Radcliffe (rekord w maratonie z 2003 roku 2:15:25) - była trzecia z czasem 2:23.46. Chociaż nie była pierwsza to wypełniła minimum na przyszłoroczne igrzyska olimpijskie w Londynie. W 38. Berlin Marathon wystartowało 40 963 biegaczy ze 125 krajów.

Napisz komentarz (4 Komentarze)

Już jutro 25.09.2011 ulice Berlina wypełnią maratończycy. Odbyły się już dwie konferencje prasowe z udziałem faworytów: Już odbyły się dwie konferencje prasowe:Paula Radcliffe vs. Irina Mikitenko i Haile Gebrelassie vs. Patrick Makau. Zapowiada się ciekawa walka -  pogoda będzie sprzyjała osiąganiu dobrych wyników. Prezentujemy zdjęcia z konferencji nadesłane przez naszą koleżankę Irinę Hulanicką.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
Strona Imprezy
Galeria Zdjęć
Wyniki Online

Maraton w Pradze to jeden z popularniejszych kierunków w turystyce maratońskiej. Co roku wielu polskich maratończyków udaje się nad Wełtawę. Jedynie czego możemy żałować, to tego, że oficjalna strona maratonu nie ma tłumaczenia na język polski choć organizatorzy postarali się nawet o wersję japońską i turecką. Pod względem sportowym nie było w Pradze niespodzianek. Pierwszy z Europejczyków był dopiero trzynasty - Sergio Silva z Portugalii – a podium zdominowali Kenijczycy. Riumfował Benson Kipchum Barus (2:07:06), przed Kennethem Mburu Mungarem i Samuelem Kiplimo Kosegei. Wśród kobiet zwyciężyła Kenijka Lydia Cheromei (2:22:34). Aby wprowadzić się klimat imprezy prezentujemy poniżej dwa filmiki. Pierwszy przedstawia rywalizację na 12 kilometrze. Zwróćcie uwagę ok. 30 sekundy na pilota na bicyklu:) A drugi obrazek to Horáček SwingOrchestra przygrywająca maratończykom.


Napisz komentarz (0 Komentarzy)
Tradycyjnie w trzeci poniedziałek kwietnia (Patriots' Day,) odbył się jeden z najsłynniejszych maratonów na świecie czyli Boston Marathon (18.04.2011). Organizatorzy dopuszczają do startu 25 tysięcy biegaczy ale trzeba spełniać odpowiednie minimum wynikowe dla swojej kategorii wiekowej. Jak przystało na Boston, bieg był bardzo szybki. Pierwsi na mecie Kenijczycy Geoffrey Mutai (2:03:02) i Moses Mosop (2:03:06) pokonali dystans szybciej od rekordu świata należącego do Etiopczyka Haile Gebrselassie (2:03:59, Berlin 2008 ). Jednak trasa Maratonu Bostońskiego nie spełnia kryteriów IAAF i rekord nie będzie uznany. Różnica wysokości startu i mety nie może bowiem przekroczyć 42 m, a w przypadku Bostonu jest to aż 139 m. Ponadto występuje zbyt wiele odcinków gdy wiatr wieje w plecy biegaczy (odległość pomiędzy startem a metą w linii prostej przekracza ponad połowę dystansu). Mimo to organizatorzy i tak przyznają finansową premię za wynik lepszy od rekordu świata. Geoffrey Mutai zarobił 150 tysięcy dolarów za wygranie maratonu, 50 tys. za pobicie rekordu świata i 25 tys. za rekord trasy.  Na uwagę zasługuje również wynik czwartego na mecie Amerykanina Ryan Hall, który byłby rekordem Stanów Zjednoczonych… gdyby nie profil trasy. Wśród Pań zwyciężyła Caroline Kilel z Kenii (2:22:36). Druga na mecie Desiree Davila (2:22:38) jest teraz także najszybszą "nieoficjalnie" Amerykanką na dystansie maratonu.


Napisz komentarz (0 Komentarzy)
Mamy pierwszy opis wrażeń uczestników Rotterdam Marathon :) Dziękujemy Ani za ciekawą relację :)

Anna Pawłowska-Pojawa: Maraton w Rotterdamie marzył mi się już od dłuższego czasu. Rok temu jednak nie udało mi się zorganizować na tyle, żeby wziąć w nim udział. Dlatego tym razem za „organizowanie się" zabrałam się już grudniu. A właściwie - zabraliśmy my się, bo tym razem do Rotterdamu wybrałam się... z małżonkiem. I to bynajmniej nie w charakterze kibica, ale oboje - z planami startowymi. Grudzień był dobrym momentem, bo 13. grudnia upływał termin niższej opłaty startowej (45 euro). Zarejestrowaliśmy się na godzinę przed upływem tego terminu. Od tego momentu każde z nas rozpoczęło swoje przygotowania do maratonu. Zaczęliśmy od mocnego akcentu, bo ostatni tydzień roku spędziliśmy na zimowym obozie w Kętach, gdzie poza bieganiem, a właściwie - w trakcie biegania - słuchaliśmy podpowiedzi i wskazówek Grzegorza Gajdusa, który w końcu o bieganiu w Holandii trochę wie ;-)

Napisz komentarz (6 Komentarzy)

10 kwietnia odbył się słynący z wyjątkowej atmosfery maraton w Rotterdamie. Tradycyjnie już tysiące entuzjastycznych kibiców zgromadziło się na trasie, by dopingować  zawodników. Dla Rotterdamu maraton jest bardzo ważnym wydarzeniem i ogromnym świętem miasta. Bieg jest transmitowany na żywo przez NOS, RTV Rijnmond i na całym świecie za pośrednictwem Universal Sports. W  prasie holenderskiej  pojawia się ponad tysiąc publikacji na jego temat!!  Organizatorzy zapewniają zawodnikom bardzo szybką i atrakcyjną trasę.  Rotterdam Marathon ma opinię najszybszego na świecie. Padło tu wiele rekordów -  ostatni  w 2009 roku ustanowiony przez zawodnika z Kenii Duncana Kibeta - czas 2:04:27. Meta zawodów znajduje się w samym sercu miasta a jej przekroczenie jest podobno niezapomnianym przeżyciem.  Niech opowiedzą Ci, którzy to przeżyli :)

Napisz komentarz (1 Komentarz)
Relacja - Półmaraton Paryż 2007 - Danilo Ferraris
Relacja - Maraton Paryż 2007 - Danilo Ferraris

W ostatnią niedzielę 10 kwietnia Paryż zgromadził ponad 30 000 uczestników 35 edycji Maratonu Paryskiego. Przepiękna trasa dała okazję do podziwiania największych zabytków Paryża. Temperatura niestety była dość wysoka i nie sprzyjała biciu rekordów, a na tym zależało organizatorom. W 2009 roku 12 zawodnikom udało się pokonać barierę czasu 2:10. W tym roku niestety wyniki były słabsze  - pięciu zawodników pobiegło poniżej 2:08, dwóch poniżej 2:09. Wśród mężczyzn triumfował Benjamin Kiptoo z Kenia z czasem  2:06:31. Wśród kobiet jego rodaczka - Kenijka  Priscah Jeptoo z czasem 2:22:55.

Jeśli ktoś z naszych czytelników startował w Paryżu zapraszamy do podzielenia się swoimi wrażeniami.  Przy okazji zapraszamy do przeczytania bardzo ciekawej relacji z Półmaratonu w Paryżu naszego korespondenta Włocha – Danilo Ferrarisa . Relacja co prawda pochodzi z roku 2007, ale wspaniale oddaje klimat tego paryskiego biegu.

Napisz komentarz (1 Komentarz)