Gdy my pasjonowaliśmy się maratonami w Warszawie i Łodzi, na świecie odbyło się kilka cenionych imprez. Z Londynu swoją korespondencję przysłała nam Irina Hulanicka (poniżej). Kilka słów chcemy też napisać o Wiedniu zwłaszcza, że jest to impreza w której Polacy odnosili zawsze duże sukcesy. W 1984 roku odbył się pierwszy Maraton Wiedeński. Wygrał wtedy Polak Antoni Niemczak z czasem 2:12:17, drugi był autor najpoczytniejszych książek o bieganiu - Jurek Skarżyński. W kolejnych edycjach Polacy często stawali na podium. W 1995 roku ponownie zwyciężył Polak Piotr Prusik, z czasem 2:15.23.

Do tradycji wiedeńskich sukcesów nawiązała w minioną niedzielę Olga Kalendarowa-Ochal zajmując dobre szóste miejsce, z wynikiem 2:34:19. Najszybsza była Niemka Anna Hahner - 2:28:59. Wśród mężczyzn triumfował Etiopczyk Getu Fekele, z rezultatem 2:05:41, ustanawiając jednocześnie nowy rekord trasy. Najwyraźniej była to dla niego wystarczająca motywacja do szybkiego biegu ponieważ rywale ponieśli do niego spore straty. Drugi był Alfred Kering - 2:08:28, a trzeci Philip Sanga - 2:08:58 - obaj z Kenii.

W 31. Vienna City Marathon wystartowało ok. 9,5 tysiąca biegaczy, ale wraz z biegami towarzyszącymi liczba uczestników wyniosła ponad 40 tysięcy. W Wiedniu wrażenie zawsze robi trasa prowadząca wzdłuż najpiękniejszych zabytków i atrakcji turystycznych, a wszystko to przy dźwiękach muzyki Straussa, Beethovena i Mozarta.

{moscomment}