Relacja
Strona imprezy

Dział - Maratony zagraniczne


Fot. Irina Hulanicka

Irina Hulanicka: 40 Berlin Marathon - Kenijczyk Wilson Kipsang ustanawia nowy rekord świata w maratonie - 2 godziny 3 minuty i 23 sekund. Następnego dnia o 11: 30, po porannym truchcie, nowy rekordzista świata razem z najszybszą kobietą w maratonie w 2013 roku, Kenijką Florence Kiplagat pojawił się na konferencji prasowej, gdzie opowiadał na pytania dziennikarzy.

Kariera:
Wilson zaczął poważnie trenować dokładnie dziesięć lat temu, kiedy zobaczył Kenijczyka Paula Tergata podczas maratonu w Berlinie, który wtedy ustawił rekord świata w maratonie i jako pierwszy zawodnik w historii pobiegł w czasie poniżej 2:05. Wilson wtedy pracował w policji. Pierwszy sukces przyszedł po pięciu latach treningów. W 2007 roku w Nairobi Kipsang przebiegł 10.000 metrów w czasie 28:37 a pierwszy międzynarodowy sukces to bieg na 10 mil w holenderskim Tillburge, ukończony z czasem 46:29.

Debiut Wilsona w maratonie odbył się w Paryżu, w kwietniu 2010 roku, gdzie wygrał uzyskując czas 02:07:13, a już w październiku 2010 roku we Frankfurcie nad Menem pobił rekord trasy 02:04:57. Na początku marca 2011 roku w japońskim Otsu Kipsang  wygrał maraton  z czasem  02:06:13. W październiku 2011 roku na maratonie we Frankfurtcie nad Menem wygrywa po raz drugi - 2:03:42. Wiosną 2012 roku Kipsang wygrywa London Marathon z doskonałym czasem  2:04:44. Na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie ukończył maraton dopiero na trzecim miejscu z czasem 2:09:37. W grudniu, Wilson wygrywa maraton w Honolulu z czasem 2:12:31.

Sezon 2013

Sezon 2013, według trenera Kipsanga - Renato Canova - poświęcony był próbie pobicia rekordu świata w maratonie. W kwietniu, Kenijczyk wygrał Półmaraton w Nowym Jorku z czasem 1:01:02 , ale na maratonie w Londynie był dopiero piąty - 2:07:47.

Wilson bardzo profesjonalnie podchodzi do swoich przygotowań do startów: treningi, odżywanie, rehabilitacja po startach. Wszystko jest ważne.

W ciągu trzech miesięcy przed Berlinem Kipsang przebiegł kilka biegów na 28 km ze startem na wysokości 550 metrów nad poziomem morza, a metą - na wysokości 2 600 metrów nad poziomem morza, sześć biegów na 45-48 km z 90% prędkością. To sprawiło, że na siedmiu ostatnich kilometrach w maratonie utrzymał wysoką prędkość. Odcinek od 35 do 40 km w Berlinie Wilson pokonał w doskonałym czasie 14:35. Typowym treningiem przed maratonem było 3x6km z dużą szybkością – około 8:45. Odcinki 400 metrowe Kipsang biegał zwykle w 62 sekundy (Kipchoge, który był drugi w Berlińskim maratonie 400 m na treningach przebiega poniżej 58 sekund).

Wiara w możliwość dobrego wyniku w Berlinie przyszła do Kipsanga i jego trenera Renato Canova dokładnie 4 tygodnie przed maratonem, po biegu na 40 km koło Itena (Kenia), gdzie start był na wysokości 2 020 metrów nad poziomem morza, a nawrót – 20 km na wysokości 2 220 metrów nad poziomem morza. Wilson Kipsang przebiegł tę trasę w 2:03:30, co odpowiada, wg. słów Renato Canova, wynikowi 2:02 w maratonie. 

Kipsang planuje następny maratonu dopiero w kwietniu 2014 roku. Teraz będzie trzy tygodnie odpoczywać, a potem odbędzie kilka startów na krótszych dystansach.
A na zakończenie:

Przy sesji fotograficznej dyrektor maratonu Mark Milde tak był zmęczony, że najpierw dał Wilsonowi kartkę z czasem Iriny Mikitenko, a Florence kartkę z czasem Wilsona. Później zamienił kartki, ale zauważył błąd, że kartki z czasem Florence w ogóle nie ma...
 
Fot. Irina Hulanicka
 
 
 
 
 
 
 
 
 
{moscomment}