Fotorelacja (fot. Irina Hulanicka)

Strona imprezy
Dział - Maratony zagraniczne

Irina Hulanicka koresponduje z Berlina (26-28.09.2013) 

26.09.2013
Z samego rana zimno i pada deszcz. O 11:00 pierwsza konferencja prasowa, kobieca. W tym roku w Berlinie nie ma jednoznacznej liderki. Szanse kobiet są wyrównane. Najwięcej pytań było do Iriny Mikitenko, wszystkich interesowało jak ona trenuje, że w wieku 40-stu lat tak szybko biega maratony.

27.09.2013
Już słonecznie, ale jeszcze ranki zimne. Tym razem konferencja elity mężczyzn. Patrick Makau wycofał się z tegorocznego maratonu, ale przyjechał do Berlina. Kenia znów górą. Wszyscy w dobrym nastroju i nie ma problemu, żeby 29.09.2013 padł rekord w maratonie. Plany treningowe zrobione i teraz zostaje tylko pobiec.Wieczorem wybieramy się na Expo. Już w biurze zauważyliśmy zaostrzone środki bezpieczeństwa. Przy sobie trzeba mieć kartę marathonu i paszporty. 29 września część parku będzie wyłączona z ruchu. Na Expo, które jak roku jest na nieczynnym lotnisku – Tempelhof,  już po wyjściu z metra niektóre miejsca są ogrodzone i nie można tam przejść.

Expo jest ogromne. W pierwszej części są stoiska różnych maratonów, w drugiej części stoiska ze sprzętem i odżywkami, a na samym końcu odbiór numerów startowych. Kolejka niesamowita, trzeba czekać kilka minut. A po wyjściu z tej strefy każdy dostaje niebieską opaskę, która będzie upoważniać do  wyjścia na start.

28.09.2013
Tradycyjny bieg na śniadanie – 6 km w tempie spacerowym. Start – Charlottenburg Pałac. Na starcie Patryk Makao, Uta Pippig. Finisz na bieżni stadionu Olimpijskiego. A później wspólne śniadanie na zielonej trawce.
 
Fotorelacja (fot. Irina Hulanicka) 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
{moscomment}