Strona imprezy
Dział - Maratony zagraniczne

Kosgei London Marathon 2018 1Brigid Kosgei running the London Marathon in 2018

Ilona Berezowska: Najgorszy maraton w dotychczasowej karierze EluidaKipchoge, etiopsko-kenijska walka o zwycięstwo, niesamowity sprint Sary Hall, pierwsza edycja biegu rozegrana po pętlach i pierwsza, z jesiennym terminem startu. To wszystko złożyło się na nietypową, 40 edycję London Marathonu.

Jako pierwsze na trasę wybiegły panie. Brigid Kosgei od początku przewodziła stawce i bardzo szybko zapewniła sobie przewagę. Po przekroczeniu 30 kilometra nikt już jej nie zagrażał. Kenijka bez trudu obroniła tytuł sprzed roku, przekraczając linię mety z czasem 02:18:58.

Rekordzistka świata nie była z tego wyniku zadowolona, mimo że warunki nie sprzyjały szybkiemu bieganiu. Podczas startu kobiet intensywnie padało, trasa był śliska, wiało i było zimno. Zmarznięta po biegu Kosgei, uznała że ma teraz niezałatwione sprawy z London Marathon. Pandemia zakłóciła jej przygotowania.

Mam nadzieję wrócić za rok, odpowiednio przygotowana i poprawić ten wynik

- mówiła zwyciężczyni.

Za jej plecami przez długi czas drugą pozycję utrzymywała Ruth Chepngetich, jednak w końcówce biegu oddała to miejsce Sarze Hall. Amerykanka przeprowadziła szybki atak, nadrabiając stratę do aktualnej mistrzyni świata w maratonie i wyprzedzając ją na mecie o 5 sekund. Sara Hall uzyskała wynik 02:22:01, tym samym o 15 sekund poprawiając swój rekord życiowy z Berlina. Ruth Chepngetich musiała zadowolić się trzecim miejscem z czasem 02:22:05.

Podczas startu mężczyzn warunki się poprawiły. Mimo to EliudKipchoge ok. 30 kilometra zaczął tracić siły. Podjął kilka prób powrotu na prowadzenie, jednak 5 kilometrów później walka o medale toczyła się już bez niego.

Po sprinterskim finiszu to Shura Kitata cieszył się ze zwycięstwa. Przed rokiem Etiopczyk zajmował 4 miejsce. Dwa lata temu był drugi. Teraz z czasem 02:05:41 stanął na najwyższym stopniu podium. O sekundę, sprint po zwycięstwo przegrał Vincent Kipmchumba. Zwycięzca ubiegłorocznego maratonu w Amsterdamie, w Londynie debiutował. To także jego pierwszy start  z serii World Marathon Majors. Trzecie miejsce zajął Sisay Lemma. Zwycięzca Orlen Warsaw Marathon z 2013 r., zakończył londyński maraton z czasem 02:05:45.

Eliud Kipchoge, London Marathon wygrywał 4-krotnie. Nigdy nie ukończył żadnego maratonu poza podium. Tymczasem, zmagając z bólami łydki i zatkanym uchem dobiegł do mety na 8 pozycji z czasem 2:06:49. Na mecie zapowiedział, że taki wynik niczego nie zmienia w jego planach i dążeniach i za rok można się go spodziewać w Londynie ponownie.