Strona imprezy
Dział - Maratony zagraniczne

chomiczowka 876
Obie zawodniczki Izabela Paszkiewicz (do niedawna Trzaskalska) i Iwona Bernardelli dotarły do Hiszpanii z Włoch, gdzie przebywały na zgrupowaniu w Ostii, szykując się na wiosenne starty. Przyjechały z dużymi nadziejami. Iwona urodziła dziecko, a zaraz potem długo leczyła kontuzję biodra. Na obozie ciężko trenowała, żeby wrócić do formy i jak widać opłaciło się. Izabela Paszkiewicz chciała natomiast poprawić swój rekord życiowy. I dziś obie mają duże powody do radości.

Paszkiewicz nie dość, że wygrała półmaraton z wynikiem 1:11:09, zostawiając w tyle zawodniczki z Hiszpanii i Wielkiej Brytanii, to jeszcze poprawiła swój rekord życiowy o 24 sekundy.

Pogoda do biegania była dziś bardzo dobra. Termometry wskazywały temperaturę plus 8 stopni Celsjusza. Prawie cały bieg prowadziła Brytyjka Lilly Partridge, pod koniec rywalizacji zabrakło jej jednak siły  i ostatecznie ukończyła bieg na trzeciej pozycji z wynikiem 1:11:31. Druga linię mety minęła zawodniczka gospodarzy Marta Galimany z czasem 1:11:13.

Na piątym miejscu z rezultatem 1:14:07 metę osiągnęła Iwona Bernardelli. Wielkie brawa dla niej, bo przebyła długą drogę, żeby osiągnąć taki wynik.

Mężczyźni, którzy stanęli na podium także mieli powody do zadowolenia. Wszyscy pobiegli lepiej od dotychczasowego rekordu trasy, który wynosił 1:02:49. Zwycięzca, Eyob Faniel, osiągnął metę uzyskując wynik 1:00:44. Kolejne dwa miejsca zajęli Etiopczycy – Kasahy Atsebha Kasa (1:00:46) i Agunafr Bekele (1:01:35).

Do mety jubileuszowej 25. edycji półmaratonu w Sewilli dotarła rekordowa liczba 10,5 tysiąca biegaczy.