Strona imprezy
Dział - Maratony zagraniczne
 
 
Rob: Jeszcze nie tak dawno Brytyjczyk Mo Farah i Amerykanin Galen Rupp byli kolegami z jednej grupy treningowej. Teraz mają stanąć naprzeciw siebie podczas Maratonu Chicagowskiego. Na ten pojedynek wielu sobie ostrzy apetyt.

Jako pierwszy ogłoszony został powrót Galena Ruppa, ubiegłorocznego zwycięzcy imprezy. Cel Amerykanina jest prosty, obronić tytuł. Nie będzie to jednak łatwe zadanie. W historii Maratonu Chicagowskiego, wygrać dwa razy z rzędu udało się zaledwie piątce zawodników. W 2017 roku triumf podopiecznego trenera Alberto Salazara, dał czas 2:09:20. Nie jest to najlepszy wynik w karierze maratończyka. Wiosną na ulicach czeskiej Pragi uzyskał rezultat 2:06:07, co jest trzecim rezultatem w historii USA.     

W maju, w jednym z wywiadów udzielonych brytyjskim mediom, popularny Mo Farah powiedział, że na swój trzeci maraton w karierze wybrałby chętnie jesienne zawody w USA. Wśród imprez zaliczanych do elitarnego cyklu World Marathon Majors w grę wchodziło tylko Chicago i Nowy Jork. Wielu kibiców i komentatorów czekało wręcz na pojedynek popularnych biegaczy. Stało się.  

Czterokrotny mistrz olimpijski w biegach na 5 i 10 000 m – Mo Farah, legitymuje się rekordem życiowy wynoszącym 2:06:21. Wynikiem tym po 33-latach poprawił rekord Wielkiej Brytanii w maratonie. Wspomniany czas pozwolił mu też zająć 3. pozycje podczas tegorocznego Maratonu Londyńskiego. Do tej pory „Mo” na królewskim dystansie startował tylko w stolicy Anglii. W debiucie w 2014 roku uzyskał wynik 2:08:21. Zawodnik w  październiku ubiegłego roku przestał współpracować z trenerem Alberto Salazerem i przeprowadził się na Wyspy.

Mo Farah i Galen Rupp dobrze znają się nie tylko z treningów, ale też z występów na bieżni. Podczas igrzysk w 2012 roku, w biegu na 10 000 m, złoto zdobył Brytyjczyk, a Amerykanin został wicemistrzem. Cieszyli się wówczas obaj tak samo. Czy tym razem taka kolejność sprawiła by im podobną radość? Przekonamy się jesienią.



W tym roku organizatorzy mają zadbać, żeby epicki pojedynek, jak sami określają starcie wspomnianych zawodników, miał odpowiednią oprawę. Na trasę w Chicago wrócą pacemakerzy. Dzięki temu ma być lepiej wykorzystana trasa biegu. Organizatorzy zrezygnowali  z „zająców” w 2015 roku.       

41. Maraton Chicagowski odbędzie się 7 października. 
 
 
{moscomment}