Strona imprezy
ochal brzezinski 2017 43
Robert Zakrzewski: Po ośmiu latach przerwy Mistrzostwa Polski mężczyzn w maratonie znów zawitają do Dębna. Niewielkie miasto w województwie zachodniopomorskim tak jak dawniej będzie stolicą biegów na „królewskim dystansie”. O medale powalczą tam nie tylko panowie, ale i panie. Nie wszystkim jednak wybór terminu zawodów się podoba.

Zamieszanie z organizacją 90. Mistrzostw Polski w maratonie pojawiło się na początku roku, przed wybuchem całej pandemii. Przyczyną była informacja o odwołaniu tegorocznego Orlen Warsaw Marathonu, który od 2013 roku był gospodarzem walki o medale i nagrody wśród mężczyzn. Co prawda, pojawiały się jeszcze informacje o tym, że impreza może być przeniesiona na jesienny termin, albo zmienić formułę.

Z czasem w roli pewnego kandydata do miana gospodarza mistrzostw kraju wymieniano 19. Cracovia Maraton, który posiadał „srebrny” certyfikat World Athletics (dawniej IAAF). To miało gwarantować wysoki poziom sportowy i organizacyjny zmagań. Jeszcze na początku marca pojawiły się informacje w mediach, że Kraków i PZLA są już po słowie. Ale „przyszedł” wirus i zmienił wszystko w kalendarzu imprez.

Ostatecznie walka o medale w tym niezwykłym sezonie, i to nie ze względu na przypadające jubileusze odbędzie się w Dębnie. Już wiosną miasto miało być gospodarzem 40. Mistrzostw Polski kobiet w maratonie, ale zawody zostały przeniesione na jesień. W nowym terminie odbędzie się więc tam również walka o podium podczas 90. Mistrzostw Polski mężczyzn.

Nie ma co się oszukiwać, że był jakiś duży wybór i wielu chętnych do organizacji mistrzostw. Dla nas to jednak duży prestiż. Dlatego po rozmowach zdecydowaliśmy się, że oprócz Mistrzostw Polski kobiet, zorganizujemy także mistrzostwa kraju mężczyzn.

- mówi Stanisław Lenkiewicz, dyrektor Maratonu Dębno.

meloch2
Ostatni raz mężczyźni i kobiety walczyli o tytuły podczas jednej imprezy właśnie w Dębnie w 2011 roku. Złote medale zdobyli wtedy Błażej Brzeziński (2:14:16) i Arleta Meloch (2:46:43). Później ich drogi się rozeszły. Panie rywalizowały m.in. w Łodzi i Dębnie, a panowie w Dębnie i Warszawie.

Myślę, że start będzie wspólny, tak jak to było do tej pory podczas biegu masowego. Przemawia za tym kilka argumentów m.in. specyfika naszej trasy.

- wyjaśnia dyrektor imprezy.

Można powiedzieć, że w tym roku w Dębnie rozegrany zostanie „ maraton po tokijsku”, czyli jak w stolicy Japonii bez biegu masowego, tylko dla krajowej elity i zawodników posiadających licencje Polskiego Związku Lekkiej Atletyki. Limit wynosi 150 osób.

Wydaje się, że to dużo i tak ponad stan posiadania, zwłaszcza patrząc na liczbę uczestników poprzednich edycji mistrzostw kraju w maratonie. W 2019 roku w Dębnie sklasyfikowano 9 zawodniczek i 21 zawodników w Warszawie.

Ale dyrektor biegu uważa, że w obecnej „korona-sytuacji” pewna część biegaczy może pokusić się o licencje zawodniczą szukając okazji do startu.

Myślę, że będzie więcej chętnych niż mamy miejsc. Jest głód biegania, bo bieganie wirtualne chyba nie do końca oddaje emocje czy też oczekiwania biegaczy. W razie dużej liczby zgłoszeń pewnie trzeba będzie kierować się najlepszymi czasami.

- wyjaśnia.

Do rozegrania jubileuszowych mistrzostw Polski w maratonie pozostało jeszcze sporo czasu. Organizatorzy mają nadzieję, że w tym czasie nie zostaną zmienione przepisy sanitarne i impreza będzie mogła się odbyć bez problemów.

Boję się, że nagle zostaną zmienione przepisy i nie będzie można zorganizować maratonu. Ja już nie myślę o stopniowym zwiększaniu liczby uczestników, ale rzeby nic nie zmieniło się w złą stronę. Bieg odbędzie się za kilka miesięcy, zobaczymy jakie będą wtedy wymogi i przepisy. Na pewno będziemy chcieli je wypełnić i zadbać o bezpieczeństwo uczestników.

- dodaje dyrektor Stanisław Lenkiewicz.

Maraton Dębno rozegrany zostanie 15 listopada i właśnie ten termin wydaje się być dość niefortunny, bo do 30 listopada zawieszone jest uzyskiwanie minimum na igrzyska olimpijskie w Tokio. Wszystkie uzyskane czasy w tym terminie mają tylko charakter statystyczny. Jest to decyzja światowej centrali lekkoatletycznej.

Część z naszych zawodników i zawodniczek spogląda w kierunku Walencji, gdzie 1 grudnia odbędzie się jeden z najszybszych maratonów. W zeszłym roku, wracający po kontuzji Yared Shegumo uzyskał tam czas 2:11:40 i był dopiero w drugiej dziesiątce, ocierając się jednak o minimum. Zabrakło mu zaledwie 10. sekund. Teraz Hiszpanie z pewnością są zasypywani ofertami i nie będzie łatwo o miejsce na starcie.

Wszystko wskazuje, że tegoroczne mistrzostwa Polski mogą być tylko przygrywką przed przyszłym sezonem.

Na zdjęciach: Błażej Brzeziński - Maraton Warszawski 2017, Arleta Meloch - ORLEN Maraton Solidarności - Trójmiasto 2017