Maraton Komandosa to zawsze próba charakteru i przełamywanie słabości. Po raz kolejny zawzięty pojedynek toczyli bracia Jarek i Wojtek Szota. Tym razem walka trwała do ostatnich metrów. Poniżej prezentujemy Wam zapis fotograficzny tego zmagania, który dzięki twarzom wykrzywionym w grymasie wysiłku można chyba śmiało nazwać „epickim":) Jak przystało na rangę imprezy dosłownie o kilka centymetrów żołnierz pokonał cywila:) Z dumą informujemy również, że ekipa ART  PROFI, której patronem jest serwis Maratończyk.pl nadal należy do dziesięciu najlepszych ekip Maratonu Komandosa. Trzecim członkiem zespołu, który również osiągnął znakomity rezultat był chorąży Sebastian Cybula. Trzeba przyznać, że Jarek Szota jest lubiany przez obiektyw. W 2006 roku pojawił się na okładce magazynu „Wojska Lądowe", a na obecnej edycji wypatrzyła go ekipa TV Silesia.

 


{moscomment}