Wyniki
FOTORELACJA (fot. Dorota Świderska, Wojciech Szota)
Galeria cz. 1 NEW!
Galeria cz. 2 NEW!
Galeria cz. 3 NEW!
Galeria cz. 4 NEW!
Galeria cz. 5 NEW!
Galeria cz. 6 NEW!
Galeria (fot. Witek W.) NEW!

 

Maraton Solidarności w Gańsku mimo tego, że odbywa się w środku lata ma swoich zdeklarowanych miłośników, których liczba wciąż rośnie. W tegorocznej edycji wystartowało 615 osób. Mogli się oni cieszyć, naszym zdaniem, najpiękniejszą metą w Polsce czyli Długim Targiem, Fontanną Neptuna i Dworem Artusa oraz klimatem odbywającego się w tym czasie Jarmarku św. Dominika. Finiszujących maratończyków oklaskiwały tłumy bardzo spontanicznych turystów. Sam bieg odbywa się główną arterię komunikacyjną Trójmiasta i prowadzi również przez historyczny półwysep Westerplatte. Historia w Gdańsku jest mocno akcentowana. Pierwszy bieg odbył się przecież w 1981 roku między pomnikami stoczniowców w Gdańsku i Gdyni. Bywało, że biegaczy rozpędzała Milicja Obywatelska. Start maratonu następuje z spod pomnika Ofiar Grudnia'70 w Gdyni, gdzie tradycyjnie, delegacja biegaczy składa kwiaty.

Mimo letniej pory pogoda w Gdańsku często jest łaskawa dla biegaczy. Tym razem warunki może nie były optymalne - 24 stopnie i dość duszno, ale słońce praktycznie nie wyglądało za chmur. Walkę o zwycięstwo stoczyli Kenijczyk James Mbiti Mutua z Etiopczykiem Beshirem Kolbo, którzy przez prawie cały dystans z dużą przewagą przewodzili stawce.
Na finiszu szybszy o 5 sekund był Mutua (2:23.37).

Zwycięzca stwierdził na mecie, że nie mógł się porozumieć ze swoim rywalem, bo nie znał on angielskiego, dlatego o ustalaniu taktyki nie było mowy. On sam postanowił nie narzucać silnego tempa, aby zaatakować dopiero na ostatnich metrach. Trzecie miejsce zajął Gdańszczanin Łukasz Gurfinkiel (2:27.09).
Wśród Pań rywalizacja również była bardzo interesująca. Zwyciężyła Wioletta Kryza (2:55.09) pokonując o 9 sekund Arletę Moloch. W poprzednich czterech gdańskich maratonach zwyciężała Arleta. Tym razem mimo, że cały czas miała rywalkę w zasięgu wzroku nie zdołała jej dogonić. Trzecia miejsce przypadło Renacie Kalińskiej (2:56.59).

Podczas biegu można było zauważyć wielu obcokrajowców. Podobnie jak w przypadku Cracovia Maratonu duży odsetek zaczynają stanowić „biegający turyści".

FOTORELACJA
(fot. Dorota "Doris" Świderska, Wojciech Szota)
















{moscomment}