W Falenicy biegacze powitali nowy rok. Nie brakowało noworocznych życzeń, serdecznych uścisków i dyskusji nad planami biegowymi. Mimo długiej przerwy świątecznej biegacze nie zapomnieli o wymagającej falenickiej wydmie i na starcie stawili się bardzo licznie. Jeden z organizatorów - Grzegorz Krochmal - zaryzykował nawet twierdzenie, że mógł paść rekord frekwencji. Na potwierdzanie musimy jeszcze chwilę poczekać, ale na pewno wśród biegających było kilku naprawdę utytułowanych zawodników.

Druga odsłona XII Zimowych Biegów Górskich odbyła się w podobnej scenerii jak poprzedni bieg. Trasa była może nieco bardziej grząska po ostatnich opadach. Uciążliwe mogły być ostre zakręty, na których szybko zrobiła się błotna maź oraz duża kałuża na startowej prostej, powodująca przy starcie każdej grupy chwilowy zator.

Na szczęście obyło się chyba bez poważnych kontuzji choć widzieliśmy też utykających zawodników. Tradycyjnie jest to jednak cena za ryzyko podejmowane na tej dość trudnej technicznie trasie.  Mamy jednak nadzieję, że wszyscy się wykurują do kolejnej edycji zaplanowanej na 24 stycznia.  Zapraszamy oczywiście do naszej obszernej galerii zdjęciowej i podzielenia się wrażeniami z powitania nowego roku w Falenicy.
 

 

 

 

{moscomment}