Sekcja Drużyny Szpiku

Dorota Raczkiewicz:Mezo, Bujakiewicz, Reiss, Drybulska, Urbaś, Frankiewicz i Grobelny jednym głosem apelują do Poznaniaków by stali się ambasadorami niesienia pomocy chorym i cierpiącym. Na co dzień z innych światów, a jednak tworzą jedną drużynę – Drużynę Szpiku i właśnie w jej barwach w niedzielę pojawią się na XII poznańskim maratonie. Po co? Nie dla medali, czy pucharów, ale aby pokonać siebie, swoje słabości, by dać sygnał wszystkim chorym na nowotwory, że nie są osamotnieni i opuszczeni, że są ludzi, którzy „zabiegają” o ich życie. Wraz z 270 innymi zawodnikami Drużyny Szpiku staną się głosem cierpiących i wątpiących. To im oddadzą trud, a dla niektórych to naprawdę będzie walka.

Mezo dzień wcześniej gra koncert w Krakowie, wraca specjalnie, by pojawić się na starcie i jak sam mówi „dedykować ten bieg dzieciom i ich walczącym rodzicom”.
W ramach tegorocznego maratonu odbędą się III Mistrzostwa Polski Drużyny Szpiku, rekordowe, bo wystartuje w nich około 270 zawodników z różnych zakątków naszego kraju. Ktoś powie mistrzostwa, jak mistrzostwa, a nie prawda, bo w tych zawodach starują sami mistrzowie - mistrzowie pomagania. Każdy z startujących wie, że co roku w polskich szpitalach umiera kilka tysięcy osób tylko dlatego, że nie znaleźli dawcy szpiku. Nie musi tak być, wystarczy, że my zechcemy im pomóc i podzielić się kawałkiem swojego życia. Właśnie dlatego podczas biegu na Malcie pojawi się krwiobus, a w nim będzie można oddać 10 ml krwi i zostać potencjalnym dawcą szpiku i może kiedyś uratować komuś życie. To proste nie boli i jest bezpieczne. Pobranie szpiku, to "przetoczenie krwi", podczas którego odseparowane są komórki szpiku. Zabieg przeprowadzany jest w najbliższej Klinice Transplantologii i trwa do 4 godzin. Po nim idziemy do domu. Proste prawda?

Krwiobus będzie czekał na parkingu nad trybunami.  Nawet po przebiegnięciu maratonu można oddać tę „próbkę krwi”. Drużyna Szpiku zaprasza każdego do tworzenia tego łańcucha dobra, nie trzeba być biegaczem, artystą, czy sportowcem, trzeba mieć otwarte oczy, uszy i serca, trzeba chcieć pomagać.
Czekamy na Was nad Maltą.

Dorota Raczkiewicz
szefowa Drużyny Szpiku
 

 

 

 

{moscomment}