Dorota Raczkiewicz "Drużyna Szpiku": "I powinniśmy przynosić trwały owoc .... A zatem owocem, który trwa jest to, co zasialiśmy w ludzkich duszach - miłość, poznanie; gest zdolny dotknąć serca, słowo, które wzbudza w duszy Bożą radość". Homilia Benedykta XVI wygłoszona w czasie Mszy. Św poprzedzającej konklawe. Tymi słowami ks. Ernest zakończył uroczystą Mszę Św. rozpoczynającą Festyn Rodzinny "Wypłyń na głębię".Miałam uczucie, że mówił je do mnie. „Trwałe owoce" - czy to co robimy je przynosi?Czy przez ten rok udało nam się dotknąć ludzkich serc? Wiele się zmieniło. Ze wzruszeniem patrzyłam na piłkarzy w kurtkach z napisem „Drużyna szpiku", na Bukówczan, którzy przyjechali by dać świadectwo, że łączą się z chorą Magdą. Przyglądałam się Śremianom w czerwonych koszulkach. Ale czy to już trwały owoc?


Mam nadzieję, że tak, że teraz, oni wszyscy będą wpisani w życie naszej Fundacji jak ci, którzy ją tworzyli i nadal tworzą. Dobrze było zobaczyć naszego Wojewodę Przemysława Pacię i Roman Łukawskiego, który jest zawsze kiedy bezradnie dzwonimy szukając pomocy, była Agnieszka Mruk, dobry duszek naszej Fundacji. Nie mogło zabraknąć Andrzeja Piaseckiego, Adama Wawrzyniaka, Kamili Rzepki.

Czekałam na śpiew Tomka, Tatiany, mojego Kuby i grę pana Antoniego Grefa, dziadka Oli. Była i Ona w kitkach, a nie jak przed rokiem w chusteczce kryjącej łysą główkę. A kiedy odwróciłam się do tyłu widziałam moich biegaczy, nie miałam wątpliwości oni zawsze są, na nich mogę liczyć. To był dla mnie czas refleksji, wzruszeń, myślałam o ludziach , którzy „przewinęli" się przez ten rok. I o tych, którzy teraz się pojawili.
Magda Sieracka, Jej rodzice i cały Bukówiec Górny, to na tej naszej drużynowej mapie kolejne ważne miejsce, kolejne wyzwanie i kolejne zaproszenie, by wypłynąć na głębię.

To dla Magdy, Michała i innych chorych odbył się 24 maja I Rodzinny Festyn, wszyscy uczestnicy wiedzieli, po co spotykamy się na śremskim stadionie. By podzielić sie tym co mamy, umiemy i robimy.Jedni oddali krew, dopisali się do listy osób chcących być dawcą szpiku, inni rganizowali turnieje, pokazy. 6 drużyn piłkarskich rywalizowało w charytatywnych rozgrywkach: Teatr Wielki z Poznania, Chór Katedralny, LO nr 2 z Poznania, PSP Śrem, OSP Drużyna Szpiku ze Śremu i Budzyniewo. Wygrali artyści z Opery, tuż za nimi byli strażacy z naszej Drużyny, trzeci natomiast chórzyści. A w finale finałów na murawie stanęli zwycięzcy i specjalny team vipów.

Chcieliśmy pokazać wszystkim, że można połączyć różne światy wokół jednej idei. Udało się. Moi piłkarze dali z siebie wszystko, a grali: wojewoda Przemysław Pacia, burmistrz Adam Lewandowski, senator Piotr Gruszczyński, radny Bartosz Żeleźny, prezes Rafał Wachowiak, Andrzej Piasecki i Grzegorz Wybieralski. Zmieniali ich maratończycy Janusz Jezierski, Bogdan Jurek, Grzegorz Urbańczyk, komendant Straży Pożarnej Grzegorz Niwiński i kapitan Robert Klonowski, a bramki bronił Przemek Szukała. Niestety przegraliśmy 0:1, ale wygrała dobra zabawa. Tej nie brakowało podczas całej imprezy, dzieci poznawały francuskie boule, uczyły się zasad pierwszej pomocy, przyglądały się strażakom i uczestniczyły w konkursie plastycznym.

A na koniec wystartowały w Biegu Juniora. Na linii startu stanęło ponad 60 młodych biegaczy, mieli do pokonania 400m, starterem była maratonka Monika Drybulska, nad wszystkim czuwał Przemysław Walewski. Zwieńczeniem Festynu „Wypłyń na głębię" był bieg główny, na dystansie mini maratonu, czyli 4200m. Każdy z biegaczy otrzymał czerwony balon i koszulkę drużyny szpiku. Ruszyli, najpierw wokół stadionu, potem parkiem i uliczkami miasta do rynku, mijając Śremian, policjantów i strażników miejskich zabezpieczających trasę, by przekroczyć metę sąsiadującą z Ratuszem. Nie czas i wynik były najważniejsze, a solidarność z chorymi i tej nie zabrakło. Na mecie czekali między innymi wzruszeni rodzice Magdy, przyjaciele Michała i rodzina Julki Nadolnej, która znalazła swojego dawcę i w czerwcu będzie miała przeszczep szpiku.

Dla nich do nieba pofrunęły nasze balony i marzenia, a z głośników popłynęły słowa piosenki „Dar". To przed rokiem był prezent dla Oli, od Jej taty Olka, słowa piosenki napisał Tomek Raczkiewicz, a wykonała ją „Sun Flower Orkiestra".

„.... masz w sobie życia dar na który czekam ja
w kropelce tej tajemna siła tkwi
możesz nią zbawić świat
spłacić choć kilka rat
wszak kredyt ten co przyniósł ślepy los
ciężarem jest
mokrym od łez
bezsilnych oczu co patrzą w dal
nieznaną tak
za którą nic już nie ma
w ramiona swe
te smutki weź
przytul przygarnij jak wielki skarb - nadzieję
w niej treść i sens i siła...."
(tutaj piosenka}

„Wypłyń na głębię" to było hasło, które połączyło setki osób.
W imieniu całej naszej Fundacji „Dar Szpiku" dziękuję Panu Wicewojewodzie Przemysławowi Paci, burmistrzowi Adamowi Lewandowskiemu
za zrozumienie, wsparcie i życzliwość, serdeczne podziękowania kieruję do wszystkich pracowników magistratu, Komendy Straży Pożarnej,
Policji, Straży Miejskiej, śremskich Szkół i Stacji Krwiodawstwa. Za gościnę dziękujemy „Śremskiemu sportowi". To wszystko nie udałoby się bez Stowarzyszenia „Krówka mała", bez Ilonki, Grzegorza, ale także Arka Przepiórki, Kamili Rzepki, Przemka Walewskiego, Andrzeja Piaseckiego i wszystkich, którzy podzielili się z nami swym czasem, umiejętnościami i sercem. Chorym zaś dali nadzieję i rozpalili iskierkę wiary w człowieka. A w imieniu wszystkich, którzy wypłynęli na głębię dziękuje Tomkowi, za to że od początku do końca pilotował temu "rejsowi po głębinach".
„I powinniśmy przynosić trwały owoc ...."

Tego sobie i całej Drużynie Szpiku życzę.
Dorota Raczkiewicz
szefowa Drużyny Szpiku

  FOTORELACJA


{moscomment}