Już dwie godziny przed biegiem, biegacze licznie wypełnili plac przed budynkiem Polonii Warszawa. Warto tu przypomnieć, że jest to miejsce także uświęcone krwią powstańców. W nocy z 21 na 22 sierpnia 1944 roku, bataliony "Zośka", "Pięść" i „Czata 49", podjęły dramatyczną i nieudaną próbę przebicia się na Żoliborz. Na płycie boiska poległo 12 powstańców. Na murze okalającym stadion Polonii znajdują się „murale” poświęcone tym wydarzeniom, a w fasadzie gmachu głównego wmurowana jest pamiątkowa tablica.

Tam gdzie dziś był najtrudniejszy podbieg w czasie biegu, czyli ul. Sanguszki i Konwiktorska, podczas powstania przebiegała linia frontu.

Wspaniała tradycją imprezy jest zakładanie biało-czerwonych opasek powstańczych. Przygotował je dla uczestników organizator zawodów czyli od niedawna Stołeczne Centrum Sportu AKTYWNA WARSZAWA (dawny Wosir). Na stoiskach partnerów biegu można było także skorzystać z licznie przygotowanych atrakcji .
Start poprzedziła wspólna rozgrzewka. Następnie uczestnicy biegu na 5 km, pozdrowili zgromadzonych na honorowej trybunie powstańców, odśpiewali Rotę i godz. 20:40 ruszyli na trasę przebiegającą przez miejscach walk: ul. Konwiktorską do ul. Bonifraterskiej, skręt w lewo do ul. Miodowej, Krakowskie Przedmieście i Karowa, następnie do Wybrzeża Gdańskiego, i ulicą Sanguszki do Konwiktorskiej.

O godz. 21:00 w kilku grupach ruszyli zawodnicy biegu na 10 km. Musieli oni pokonać powyższa trasę dwukrotnie. Męczący był szczególnie podbieg na ul. Sanguszki, który w przypadku dłuższego dystansu trzeba było pokonać oczywiście dwa razy.
Wymiar sportowy w tej imprezie ma znacznie drugorzędne choć na pewno wielu uczestników chciało wypaść jak najlepiej. Trudno było jednak uzyskać dobre wyniki ponieważ mimo, że zawody obywają sie o późnej porze to i tak było bardzo gorąco. Wyprzedzanie na trasie też było utrudnione, ze względu na duża ilość startujących.

Dystans 5 km pierwszy pokonał, podobnie jak w zeszłym roku, Artur Kozłowski z Sieradza osiągając wynik 14:27, 18 sekund za nim na mecie pojawił się Mariusz Giżyński z czasem 14:45. Trzecie miejsce zajął Jacek Wichowski z rezultatem 15:24. I stopień podium wśród kobiet należał do Ewy Chreścionko  z Otwocka, która pokonała dystans w czasie 17:14. Druga na mecie pojawiła się Emilia Kondeja z wynikiem 17:38. Trzecie miejsce zajęła Dominika Stelmach z rezultatem 18:44.

Na dystansie 10 km, zwyciężył Michał Kaczmarek, który ukończył bieg w czasie 31:22. Drugie miejsce zajął Maciej Badurek z wynikiem 31:38. Trzecie miejsce przypadło Pawłowi Ochalowi, który przybiegł na metę z rezultatem 32:02.   
Wśród kobiet na dystansie 10 km bezkonkurencyjna była żona Pawła Ochala, Olga Ochal, która swoje rywalki zostawiła daleko w tyle. Wynik jaki uzyskała - 35:12, był o ponad 4 minut lepszy od czasu drugiej zawodniczki - Emilli Zielińskiej z Warszawy, która pokonała dystans w czasie 39:21. Warto dodać, że w ubiegłym roku Emilia Zielińska także była druga na tym dystansie. Trzecie miejsce zajęła Anna Gosk, która uzyskała wynik 39:33.

Maratończyk.pl był oficjalnym patronem imprezy. Zapraszamy Was do oglądania naszych galerii zdjęciowych i filmów z imprezy, które będziemy publikować  w najbliższych dniach oraz oczywiście prosimy abyście podzielili się swoimi wrażeniami z biegu.

FOTORELACJA
(fot. Dorota Świderska, Wojciech Szota)

 

{moscomment}