Wyniki wstępne
Galeria cz. I - przed startem, start NEW!
Galeria cz. II - meta NEW!
Galeria cz. III - meta c.d. NEW!
Galeria cz. IV - meta c.d., dekoracja NEW!

Wojtek Szota: Aura też świętowała więc biegacze mogli dziś przemierzyć trasę jubileuszowego XX Biegu Niepodległości w pięknym jesiennym słońcu. Wysoka temperatura pozwoliła ubrać lżejsze stroje. Dominowały oczywiście kolory biało-czerwone i emblematy narodowe. Profil trasy zapowiadał, że będzie można osiągać bardzo dobre wyniki. Wiele czasu zyskiwało się zwłaszcza na zbiegu z Belwederu. Niestety już chwilę później wpadało się w „przeciąg" i praktycznie do samej mety trzeba było walczyć z silnym wiatrem. Kto mógł chował się za plecami rywali żeby chociaż chwilę odsapnąć. „Próbę wiatru" najlepiej zniósł nasz olimpijczyk z Pekinu i mistrz Polski w maratonie Henryk Szost. Jako jedyny pobiegł poniżej 30 minut - 29:54. Wśród pań najszybsza była Edyta Lewandowska - 35:07.

Na starcie przedbiegowa gorączka. Ci, którzy zdecydowali się przyjechać samochodem mieli ogromne problemy z parkowaniem... ale to warszawska codzienność. Pod pomnikiem Mikołaja Kopernika mieszają się fale biegaczy, odprowadzających, spacerowiczów, fotoreporterów. Jeszcze tylko wspólna rozgrzewka i można było oczekiwać na start. Stawka biegaczy jest bardzo rozciągnięta i wiadomo, że ci co stają na końcu miną linie startu kilka minut po czołówce. Na dużym telebimie widać jak ruszają wózkarze. Tylko nieliczni szczęściarze z przodu obserwują to zdarzenie na własne oczy. Chwilę później widać jak Irena Szewińska unosi rękę z pistoletem aby wystartować biegaczy. Na trasę wyrusza Pięć tysięcy zawodników - to nowy rekord imprezy. Zapisy zostały zamknięte cztery dni przed zawodami.

Wśród startujących zauważamy Andrzeja Suprona, alpinistę Jurka Natkańskiego, polityka Wojciecha Olejniczaka, Piotrka Żukowskiego - bezdomnego biegacza z Warszawy i „Ułana" czyli Jana Niedźiwieckiego. Ci dwaj ostatni mogą pochwalić się startami we wszystkich dwudziestu edycjach biegu.

Biegowe święto ma godną oprawę. Wspaniała pogoda, dużo kibiców a bieg Krakowskim Przedmieściem to czysta przyjemność. W okolicach Ronda de Gaulle'a można było się poczuć nawet jak na Tour de France gdy kibice napierający z obu stron „zwęzili" jezdnię:)

Mankamentem są niedokładnie wymierzone kilometry. Pierwsze cztery były chyba mocno „obcięte". Na piątym wszystko wraca do normy, dochodzi wiatr i zmęczenie więc już żaden stoper nie pokazuje tak dobrego wyniku jak jeszcze kilka chwil wcześniej.

Na mecie w Wilanowie także wielu kibiców. Wszędzie widać biegaczy z dumą noszących medale. Niezadowolony trochę jest tylko... Józef Piłsudski. Każdy chce sobie zrobić z nim zdjęcie. Pozowanie wymaga prawie tak dobrej kondycji jak bieg na dziesięć kilometrów. W końcu udaje mu się schronić w biurze prasowym:)

Wyniki

1. Henryk Szost    MBank Maraton Team/WkSGrunwald Poznań  29:54
2. Piotr Wójcik    Timex KKL Kielce    30:06
3. Michał Smalec    Podlasie Białystok    30:31
4. Paweł Ochal     MBank Maraton Team/WKS Zawisza Bydgoszcz   31:09
5. Arkadiusz Sowa   WKS Grunwald Poznań     31:12
6. Adam Dobrzyński   LKS PUCK  31:51

1. Edyta Lewandowska  MBank Maraton Team/RKS Łódź  35:01
2. Maria Cześnik   Warszawa   35:50
3. Katarzyna Dziwosz    AMD NTT System   37:10
4. Anna Jakubczak   Nowa Iwiczna   37:28
5. Dominika Stawczyk    Entre.pl   38:41
6. Beata Anders    Entre.pl   39:40



 

FOTO RELACJA

{moscomment}