Galerie wkrótce!

 
 
W strugach deszczu, ale w gorącej atmosferze odbywał się 23. Bieg Konstytucji w Warszawie. Emocje rozpoczął Bieg Dzieci na 700 metrów. Pociechy biegaczy startowały ze swoimi maskotkami, więc wszędzie pełno było misiów, żabek, zółwików, lewków i wszelkich przytulanek. Po tym sympatycznym początku, do rozgrzewki przystąpili uczestnicy biegu głównego na 5 km. Na starcie niespodziewanie pojawił się premier Rzeczpospolitej - Donald Tusk. To, że premier biega było wiadomo, przecież nawet wyzywał na pojedynki biegowe swoich oponentów politycznych. Dotąd jednak nigdy nie startował w zawodach. Wynik 24:26 dał mu 805 miejsce, w stawce kilku tysięcy biegaczy. Natomiast najszybciej w uliczkę Tomasza Hopfera na warszawskiej Agrykoli, wbiegł Michał Kaczmarek, który z rezultatem 14:30, ustanowił nowy rekord biegu. Na mecie przyznał, że uwielbia biegać w takich warunkach. Wśród pań triumfowała... jego żona - Aneta Kaczmarek - 20:09. Ona z kolei powiedziała, że jeszcze na trasie usłyszała o zwycięstwie męża i chciała jak najszybciej pogratulować mu zwycięstwa.

Wśród wózkarzy najlepszy był bardzo utytułowany, 58-letni Bogdan Król - 10:28. Szczęściarze, którzy nie przestraszyli się deszczu mogli skosztować tortu i gofrów ufundowanych przez Ambasadę Belgii. Jak zwykle nie zabrakło znanych postaci. W stawce biegaczy wypatrzyliśmy m.in. dziennikarzy sportowych Macieja Kurzajewskiego i Piotra Falkowskiego (biegł z żoną), Tomasza Smokowskiego, byłego boksera Krzysztofa Kosedowskiego, olimpijczyka Tomasza Lipca. Najliczniej reprezentowanymi drużynami były ekipy banku PKO BP i 123tri.
 
FOTORELACJA
(fot. Dorota Świderska, Wojciech Szota) 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
  
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 


 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
  
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
  
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
  
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
  
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

{moscomment}