Wyniki 

Fotorelacja (fot. Dorota i Wojciech Szota)

Galeria cz. 1
Galeria cz. 2
Galeria cz. 3
Galeria cz. 4
Galeria cz. 5
Galeria cz. 6
Galeria cz. 7
Galeria cz. 8

Strona zawodów
Strona na FB
Dział poświęcony imprezie - Maraton i Półmaraton Komandosa

{mosimage} 

X edycja Półmaratonu Komandosa tradycyjnie odbyła się na poligonie Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie. Na jubileusz organizatorzy przygotowali nową trasę. Tym razem zamiast czterech okrążeń, uczestnicy musieli pokonać ich pięć, co jest o tyle istotne, że na każdej pętli zawodnicy zmierzyli się ze słynnym poligonowym wzniesieniem o nazwie „Monte Cassino”. Uczestnikom „darowano” za to konieczność pokonywania innego mniejszego wzniesienia. Ta zmiana i korzystne warunki pogodowe pozwoliły uzyskiwać bardzo dobre rezultaty. W większości dotychczasowych edycji aura była zimowa, a na trasie zalegał śnieg i lód lub błoto  – szczególnie w takich warunkach wymagające były wzniesienia.  Tym razem uczestników czekała wiosenna pogoda i temperatury powyżej zera.

Oczywiście jak zawsze zanim biegacze usłyszeli wystrzał startera przeszli standardową procedurę ważenia plecaków. Waga musiała wynosić min. 10 kg. Po minięciu linii mety zawodnicy ponownie musieli oddać  plecaki do ważenia. Gdyby waga była zbyt niska, mimo ukończenia biegu groziłaby dyskwalifikacja. Z tego powodu niektórzy zabrali na trasie trochę cięższe plecaki. W tym roku najcięższy ważył… 17 kg.

Przed startem uczestnicy uczcili minutą ciszy zmarłego Jana Olszewskiego, byłego premiera i członka Szarych Szeregów. Zostali jeszcze pobłogosławieni przez kapelana i ruszyli. Od pierwszego okrążenia  z bardzo dużą przewagą prowadził ubiegłoroczny zwycięzca - Sierż. Artur Pelo z 7. Brygady Obrony Wybrzeża Słupsk, i nie dał sobie odebrać tej pozycji, aż do samej mety. Wygrał, poprawiając jednocześnie swój zeszłoroczny wynik o ponad minutę. Warto przypomnieć że Artur Pelo startuje w Półmaratonie Komandosa regularnie od 2014 roku, zajmując na przemian pierwsze (2019, 2018,2016), drugie (2017, 2015) lub trzecie miejsce (2014). Wielkie gratulacje dla tego zawodnika!

Drugie miejsce wywalczył st. kpr. Seweryn Duda z czasem 01:27:06, a trzecie st. szer. Piotr Wijata z wynikiem 01:33:22.

Wśród kobiet najlepsza była Patrycja Bereznowska z rezultatem 01:57:31 (rok temu zajęła drugie miejsce). Druga była szer. Anna Kuleszka z czasem 02:04:38, trzecie miejsce wywalczyła bsm. pchor. Kinga Tomaszewska z wynikiem 02:05:38. 

Zawodników na każdym okrążeniu dopingował mjr Andrzej Lisniewski, pomysłodawca i pierwszy organizator Półmaratonu Komandosa. Konferansjerka Andrzeja przez wiele edycji towarzyszyła zawodnikom i jest jednym z bardziej charakterystycznych, wręcz nieodzownych  elementów biegu :)

Koniecznie trzeba wspomnieć o czterech wyjątkowych zawodnikach, którzy w swoim dorobku mają ukończone wszystkie edycje Półmaratonu Komandosa: Wojtek Szota reprezentant portalu MARATOŃCZYK.PL, Marek Podbielski, kpt. Karol Czuba i por. Paweł Żałoba – współorganizator biegu.

Podczas biegu była także możliwość obejrzenia wystawy o bohaterach: "Dla Ciebie zginął żołnierz, strażak, policjant, a dla mnie tata" - fundacji zajmującej się m.in. opieką nad dziećmi funkcjonariuszy poległych na służbie.

Przed dekoracją wszyscy mogli do woli posilić się makaronem, grochówką i słodkimi bułeczkami, które od lat serwuje firma Cater Mark. 

Uroczyste zakończenie imprezy miało miejsce na hali sportowej WAT. W krótkich słowach uczestników pozdrowili płk Piotr Bawoł i ppłk Dariusz Koszałko, którzy następnie nagrodzili zwyciezców i zaprosili na przyszłoroczną edycję.

W tym roku kolejna edycja Wielkiego Szlema Komandosa, w skład którego wchodzą: 

•    10. Półmaraton Komandosa w Warszawie - 16.02
•    3. Setka Komandosa w Lublińcu - 15.03
•    23. Bieg o Nóż Komandosa w Lublińcu - 5.10
•    5. Ćwierćmaraton Komandosa w Czarnem - 9.11
•    16. Maraton Komandosa w Lublińcu -  30.11

Serdecznie zapraszamy :)

Fotorelacja (fot. Dorota i Wojciech Szota)

{mosimage}

{mosimage} 

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage} 

{mosimage}

{mosimage} 

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage} 

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage} 

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage} 

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage} 

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage} 

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage} 

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage} 

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage} 

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage} 

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage} 

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage} 

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage} 

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage} 

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage} 

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage} 

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage} 

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage} 

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage} 

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage} 

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage} 

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage} 

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage} 

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage} 

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage}

{mosimage} 


 

 

{moscomment}