Wielu biegaczy jest z Maratonem Lednickim już od pierwszej edycji, co niewątpliwie świadczy o specyficznej formule tego biegu i dopracowanej w szczegółach organizacji (Stowarzyszenie Biegowe „Brylant Kórnik"). Meta w okolicach godziny 20:00 już tradycyjnie z pochodniami i flagami miejscowości w dłoniach w asyście tysięcy ludzi ubranych na biało, zebranych na Polach Lednickich i przejście przez Bramę - Rybę, było dla wielu cudownym przeżyciem, nie spotykanym na innych imprezach biegowych. Tradycyjne jadło na mecie w postaci grochówki i podarki lednickie (miód, śpiewnik lednicki) dla każdego uczestnika, to już tradycja każdego maratonu, którego, miejmy nadzieję, nie zabraknie w przyszłym roku.



FOTORELACJA
(for. Marcin Michałowski)


{moscomment}