Biegacz od kilku lat mieszkający w Polsce, latem 2017 roku już podążał wzdłuż „błękitnej wstęgi” od Baraniej Góry aż do Morza Bałtyckiego. Po 12 dniach miał w nogach blisko 1150 km. Do podjęcia tamtego wyzwania zainspirowali go inni Brytyjczycy mieszkający w Polsce : Andy Mossop i Alan Parsons, którzy wcześniej pokonali trasę w 26 dni.

Najtrudniejszy był pierwszy dzień. Nie szło mi i uważałem, że nie przetrwam już początku. Łapały mnie skurcze i chyba mało kto wierzył, że to zrobię. To emocjonalnie była trudna sprawa. W ogóle chyba było to trudniejsze wyzwanie psychicznie niż fizycznie. Po wszystkim czułem satysfakcje, ale powiedziałem, że nigdy więcej nie pobiegnę wzdłuż Wisły.

- wspomina z uśmiechem Micheal Nowicki, maratończyk i organizator biegów górskich.

Jak wiele inicjatyw, tak i teraz pomysł biegu zrodził się spontanicznie, w trakcie spaceru. Oczywiście spaceru nad rzeką.

W czasie, gdy były wprowadzone całe te obostrzenia pojechaliśmy z moją dziewczyną Agnieszką, jakieś 30 km za Kraków, nad Wisłę. Tak żeby się przejść, bo w domu można było nieco oszaleć. Wtedy ona zaproponowała, że może bym jeszcze raz pobiegł, bo to ładna rzeka, i fajna przygoda. Stwierdziłem, że to sumie dobry pomysł. Tym razem chciałem też zabrać syna, bo on też przeżywał ten cały „lockdown". Ale jak by mi ktoś powiedział na początku roku, że zrobię to znów to pomyślałbym że żartuje.

- opowiada biegacz.

Swoim biegiem maratończyk chce zwrócić uwagę na stan zdrowia psychicznego i wesprzeć Fundacje bez Klamek. Według raportu opublikowanego przez Narodowy Fundusz Zdrowia, w 2017 roku na depresję chorowało w Polsce milion osób, czyli 2,8 % populacji. A to przecież nie jedyne schorzenie. Zdaniem ekspertów epidemia i zwiększony poziom stresu tylko mogą nasilić problemy.

run wisla3

Widzę, że zdrowie psychiczne, to jest taki temat tabu i nie można o nim rozmawiać. Ale chciałbym pokazać, że to nic wstydliwego mieć depresję. Ja ją mam i się tego nie wstydzę. Raz się czuje okropnie, a raz dobrze. I nie wiem czemu czuje się okropnie, ale staram się to kontrolować, a najwięcej daje mi sport. Mam worek bokserki, albo idę pobiegać. To jest ważne zwłaszcza teraz, bo w obecnej sytuacji związanej z koronawirusem wiele osób się załamuje. Trzeba o tym mówić i być dla innych. Są ludzie którzy sprawiają wrażenie, że wszystko jest ok, śmieją się, ale w środku coś im dolega.

- mówi Micheal Nowicki.

To nie pierwszy raz, gdy biegacz chce zwrócić uwagę na palącą kwestie. W 2012 roku pokonał trasę z Londynu do Edynburga liczącą ponad 720 km, a potrzebował na to 15 dni. W ten sposób chciał też upamiętnić młodego kuzyna, który popełnił samobójstwo. W trakcie biegu prowadził zbiórkę na Szkockie Stowarzyszenie Zdrowia Psychicznego.

Chciałem to zrobić coś i powiedzieć, że jest taki problem wśród młodych osób. Pamiętam, że trasa prowadziła bardziej pod górę, niż w dół i to było bardzo ciężkie wyzwanie. Choć cieszę się, że to zrobiłem, to nie zamierzam tego powtarzać

- dodaje Michael, który tak samo mówił o ponownym biegu wzdłuż Wisły.

Bieg „Run Wisła 2020” wystartuje 18 lipca. Pierwszy etap na trasie z Warszawy do Wilgi liczy prawie 66 km. Biegaczowi w wyprawie towarzyszyć ma syn jadący na rowerze, a od połowy trasy partnerka Agnieszka, biegnąca z dziecięcym wózkiem. Wszystko wspierać ma samochód techniczny. Jak zapewnia biegacz całe wyzwanie jest lepiej przygotowane niż to w 2017 roku. Trasa bardziej prowadzić wzdłuż wałów, a nie drogami.

run wisla1

nne rozmowy Roberta Zakrzewskiego:
W poszukiwaniu zaginionej e-formy. Albo z formą w lesie. - 14.04.2020
W szkole nie lubił biegać. Zdobył medal mistrzostw Polski w maratonie! - 29.04.2020
Emilia Zielińska zwyciężyła Cracovia Maraton w 2013, teraz spełnia marzenia życia 22.04.2020
Śmierć kliniczna, rekord Polski i sześć marzeń. „Miałam szczęście. Ogromne szczęście.” - 14.05.2020
Dana Glowacka rekordzistka Guinnessa w „planku” - „Możesz być nikim, kto stanie się kimś”. A co myśli obieganiu? - 19.05.2020
Agnieszka Janasiak i finisz, który obiegł prawie cały świat. „Jest co opowiadać” - 27.05.2020