Wroclaw Maraton 2019 - top
Start arrow Biegi Ekstremalne arrow Tenzing Hillary Everest Marathon - Nepal 5.10.2015

Tenzing Hillary Everest Marathon - Nepal 5.10.2015
22.05.2015.
  Galeria 2005
(Archiwum prywatne Roberta Celińskiego)

Rozmowa z Robertem Celińskim 2014
 
 
Image

Robert Celiński: Moja droga do realizacji „Projektu Himalaje”.

Dzięki wsparciu moich partnerów i sponsorów będę mógł po raz trzeci zrealizować marzenie o starcie w Tenzing Hillary Everest Marathon. Dzięki Lotto Extreme, którego ideą jest wspieranie projektów łączących pasję z „ryzykiem”, mogłem osiągnąć wielki sukces w THEM w Nepalu, zajmując w 2014 roku ósme miejsce w tym bardzo trudnym wyścigu. Jest to najwyższe miejsce na jakim zdołał do tej pory ukończyć zawodnik zagraniczny.

Przygotowania do tegorocznego maratonu Tenzing Hillary Everest Marathon, planuję od wyjazdu w Himalaje na pięć tygodni przed startem. Maraton jest upamiętnieniem wydarzenia jakim jest pierwsze historyczne wejście na szczyt przez Tenzinga Sherpe i Sir. Edmunda Hillarego (29 maja 1953r.). Będę tam trenował i aklimatyzował się na wysokości  od 3550m (Namcze Bazar, gdzie znajduje się meta) do 5364m ( Bease Camp, start). Po dwutygodniowym wstępnym aklimatyzowaniu będę zmieniał swoje bazy, co pięć dni o pół kilometra wyżej, aby uniknąć choroby wysokogórskiej.   

Maraton uchodzi za jeden z najtrudniejszych, ekstremalnych wyścigów na świecie przez warunki klimatyczne jakie tam panują.  Są nimi:  znacznie rozrzedzone powietrze w połączeniu z trudną do przebycia (ze względów technicznych) trasą.  Stanowi to bardzo duże wyzwanie dla organizmu.

Umiejętne rozłożeni sił i ułożenie taktyki biegu, odgrywa kluczową rolę. Instynktowne zachowanie na trasie determinuje mnie w znacznym stopniu do osiągnięcia swojego celu, jakim jest wygrana w tym maratonie jako pierwszy zagraniczny zawodnik.  

Wspomnienia: „Już na samym starcie, miałem kompletnie zakwaszone nogi, z racji nieustających podbiegów i następujących po nich zbiegów. Nogi jak z ołowiu, a to dopiero pierwsze kilometry… i jaki tu biec dalej, kiedy mamy w głowie kolejne trzydzieści parę kilometrów, które Cię czekają… i to cholernie rzadkie powietrze, które jak pustka wnika do płuc, do krwi i sieje takie spustoszenie w organizmie, że odechciewa się wszystkiego.

Człowiek zadaje sobie pełno retorycznych pytań. O sens, o cele… dlaczego, po co mi to i tak dalej. Pomimo, że umysł Ci mówi - usiądź sobie na kamieniu i podziwiaj widoki - ja mówię nie. Staram się nie myśleć o tym, co mnie czeka żeby głowa nie była z betonu, tylko mieć świeży, elastyczny umysł. Sama chęć przetrwania i podołania wysiłkowi jest to walka jak o przetrwanie w tych skrajnie trudnych, naturalnych warunkach.

[…] Na trasie wyglądającej jak paszcza rekina ,  najeżonych jak brzytwa ostrymi kamieniami, krawędziami skalnymi, wyskakującymi ze wszystkich stron… i Ty człowieku musisz miedzy tym wszystkim lawirować, skakać, przeskakiwać i czujesz się jak…  taki ludzik w grze… totalny Matrix!.”    
  
„To jeszcze nie koniec. To dopiero połowa dystansu. Musisz jak gazela przeskakiwać przez ogromne głazy żeby się nie skąpać w strumieniach… mostów nie ma, bo są zwalone przez bardzo wartkie strumienie, rodzących się z topniejących lodowców. Najmniejsze poślizgnięcie, upadek, może zakończyć Twoją walkę o jak najlepsze miejsce na mecie. Musisz być skoncentrowany, jak i gdzie biegnąc stawiasz stopy. Nawet doping zgromadzonej przy trasie lokalnej ludności na nic się zdaje. Plujesz, charczysz, pęcherzyki w płucach ulegają destrukcji... wysokość robi z Ciebie miazgę i wypluwa Cię druga stroną...

[…] Totalna masakra następuję teraz, kiedy podbiegam pod Pangboche i zbiegam 3,5 km ostro w dół. Trudno tam kontrolować pracę nóg, gdy na maksa chcesz lecieć. To nie koniec. Czeka Cię kolejny, najdłuższy tym razem podbieg na całej trasie… Pełen serpentyn, stopni skalnych, dziur miedzy głazami. Kurz jak puder, przykleja Ci się do zębów, do języka… mijasz karawany jaków… Mimo, że jesteś tak zmęczony, doznania empiryczne nie dają Ci odpocząć i jeszcze się wyostrzają…
 
[…] Marzyłem tylko o tym, żeby pokonać ten podbieg, bo widziałem, że to, co najgorsze mam już za sobą, ale nadal muszę uważać, bo między brzegiem pucharu a ustami może się wiele wydarzyć.”

Moim celem jest wygranie tego maratonu jako pierwszy zagraniczny zawodnik.  Do tej pory nikomu nie udało się tego dokonać.

Moje dotychczasowe osiągnięcia:


2014 rok

    * Start w Tenzing Hillary Everest  Marathon, 8 miejsce open okraszone rekordem trasy zawodników zagranicznych, 4:39:09 brązowy medal Mistrzostw Europy Masters w Lekkiej Atletyce w Turcji- Izmir na dystansie 5000m

2013rok
    * Tytuł Mistrza Świata Masters w Lekkiej atletyce w biegu przełajowym na dystansie 8km - porto Alegre, Brazylia.
    * Trzy tytuły Mistrza Polski Masters 800m, 5000m i 10000m

2012  rok
    * Brązowy medal Mistrzostw Europy Masters w Zittau na dystansie 5000m, dwa tytuły Mistrza Polski w lekkiej atletyce

2011 rok
    * Dwa tytuły Mistrza Świata Masters w lekkiej atletyce w Sacramento na dystansie 10000m, biegu przełajowym 8km i tytuł wicemistrzowski na dystansie 5000m, dwa tytuły Mistrza Polski na dystansie 5000m 10000m

2005 rok
* Start w Tenznig Hllary Everest Marathon, pierwsze miejsce w kategorii najlepszy zawodnik zagraniczny z rekordem trasy zawodników zagranicznych.

Ze sportowym pozdrowieniem, Robert Celiński

(Archiwum prywatne Roberta Celińskiego)

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image




  Komentarze (9)
RSS komentarzy
 1 Dodane przez Kuba Jurczyn, w dniu - 22-05-2015 18:03
Wyczyn. Szacun.
 2 Dodane przez Jurczyn, w dniu - 22-05-2015 18:04
Super Fotki.
 3 Dodane przez Maga., w dniu - 22-05-2015 18:19
Ale wyczyn. Trzymam kciuki:)
 4 Dodane przez Gizelda, w dniu - 22-05-2015 18:22
Magda ja tez trzymam kciuki, czy ktoś jeszcze?:)
 5 Dodane przez Martyna., w dniu - 22-05-2015 20:59
:) Ja też trzymam:)))
 6 Dodane przez Ireneusz Z., w dniu - 22-05-2015 21:01
ciekawe opisy przeżyć, podoba mi się, napisz książkę, powodzenia
 7 Dodane przez Piotr Cymon, w dniu - 25-05-2015 08:57
Czytalem o tym maratonie, byłem też pod Everestem, chodzic tam jest trudno a co dopiero biegać, powodzenia. Podziwiam, zwłąszcz że biegal Pan tam już dwa razy i jedzie Pan tam ponownie. Robi wrażenie.
 8 Dodane przez Piotr Cymon, w dniu - 25-05-2015 08:57
Czytalem o tym maratonie, byłem też pod Everestem, chodzic tam jest trudno a co dopiero biegać, powodzenia. Podziwiam, zwłąszcz że biegal Pan tam już dwa razy i jedzie Pan tam ponownie. Robi wrażenie.
 9 Dodane przez Monika Andziak, w dniu - 25-05-2015 16:19
Podziwiam i zazdroszczę takich wyzwań. Obserwuję pana fanpeage na facebooku Projekt Himalaje. Pomysł jest niesamowity, życzę powodzenia

Napisz komentarz
  • Komentarze można zamieszczać bez wcześniejszego zalogowania.
  • Pamiętajcie o poprawnym wpisaniu kodu uwierzytelniającego.
  • Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających ewidentnie kulturę wypowiedzi.

Imię:
Komentarz:

Kod antyspamowy:* Code
Chcę być powiadamiany emailem o dodaniu nowych komentarzy

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Kalenji
 
Bieg Konstytucji - Film
Youtube
Polskie Maratony
Ostatnie komentarze
Jestem absolwentem VI LO im. Reytana w Warszawie z 1985r..To ja podawa...
więcej...
przez Lądolód Arktyczny

Tak, niedługo ponownie zostaną uruchomione. Trwają prace administracyj...
więcej...
przez Maratończyk.pl

Witam. Czy jest opcja, aby zobaczyć gdzieś galerie z tego wydarzenia ...
więcej...
przez Przemek

Dobrze pamiętam go z Gymnasionu i pozostałych przekształceń klubu.
więcej...
przez Kamyk

@Konrad, zgodnie z regulaminem numery startowe są przypisane do nazwis...
więcej...
przez Karol

W 1983 r., Elvis Presley odwiedził VI LO im. Reytana w Warszawie
więcej...
przez Czesław Mobutu

a o co włąściwie chodzi? Przeciez nawet gdy biegnie inna osoba to star...
więcej...
przez Konrad

Półmaraton Warszawski - 2019 - pion
© 2019 MARATOŃCZYK
Untitled Document