Start arrow Maraton Komandosa-24.11.18 arrow Relacje arrow X Maraton Komandosa - wujek Mariusz radzi
FALENICA 2018/2019
Menu główne
Start
Trening
Wyniki
Galeria zdjęć
Zdrowie
Kalendarz
TV MARATOŃCZYK
Maratony Zagraniczne
Biegi Ekstremalne
Biegi na Orientację
Rajdy
Ciekawostki
Historia
Archiwum
Bieganie w reklamie
Narty Biegowe
K2
Triathlon
Ogłoszenia
Testy Sprzętu
Kontakt
 
Najbliższe Imprezy
Garmin Ultra Race Trójmiasto 2018
Grudzień 8, 2018 (05:30)

Zimowa Piątka w Olsztynie
Grudzień 16, 2018 (12:00)

Pełny Kalendarz
Dodaj Imprezę
Kalendarz Imprez
Październik 2018 Listopad 2018 Grudzień 2018
Po Wt Śr Cz Pi So Ni
Tydzień 45 1 2 3 4
Tydzień 46 5 6 7 8 9 10 11
Tydzień 47 12 13 14 15 16 17 18
Tydzień 48 19 20 21 22 23 24 25
Tydzień 49 26 27 28 29 30
Dodaj nowe zdarzenie Dodaj nowe zdarzenie
 
 
 

X Maraton Komandosa - wujek Mariusz radzi
25.11.2013.
 
Image 
Mariusz "Miodzio" Mioduszewski
 
Mariusz "Miodzio" Mioduszewski: Tej imprezy nie trzeba zbytnio opisywać. Zdążyliśmy się z nią dość szczegółowo zapoznać. W najbliższą sobotę rusza dziesiąta, jubileuszowa edycja, najbardziej ekstremalnego maratonu w Polsce – Maratonu Komandosa. Na liście startowej ponad 500 uczestniczek i uczestników, potencjalnych maratońskich komandosów, z których, jak co roku, nie zabraknie debiutantów jak również tych, chcących za wszelką cenę poprawić komandoską życiówkę.

Zanim więc zdamy 10 kg plecak do weryfikacji przed startem, zanim dosznurujemy obuwie taktyczne i zatankujemy camelbaka naszym ulubionym izotonikiem, chciałbym podsunąć kilka praktycznych rad, zwłaszcza debiutantom, chcącym spróbować swojego pierwszego maratonu w wersji „hard core”.

Obserwując przez ostatnie 5 lat zmagania biegaczy na trasie Maratonu Komandosa, opatrzone nieraz krwią i łzami w tle, rozmawiając po biegu z Prezesem, Jackiem, Mirkiem, Rafałem, (którzy bardzo rzetelnie analizują każdą edycję maratonu i starają się nie dopuścić do sytuacji szczególnych, czuwając nad bezpieczeństwem uczestników) niemal zawsze nasuwa się wniosek dotyczący postawy niektórych uczestników – brak wyobraźni, brak doświadczenia, brak przygotowania.

Nie chcę stawać na stanowisku krytyka, chcę jedynie doradzić jak nie popełnić najprostszych błędów, których sam się nie ustrzegłem debiutując w Maratonie Komandosa w 2008 roku.

OBUWIE:
- zdecydowanie zalecam lekkie obuwie taktyczne (Magnum, Starforce), które w znaczący sposób odbiegają komfortem podczas biegu od standardowych butów wojskowych tzw. „józefów” czy „opinaczy”. Są przede wszystkim lekkie, dobrze oddychają, a wyposażone w dodatkową wkładkę (np. Ironman Ultra+) świetnie stabilizują stopę na nierównym podłożu;

- buty muszą być rozchodzone, a raczej rozbiegane. But wojskowy, nawet, jeżeli wykonujemy w nim codzienne obowiązki służbowe w szczególności te koszarowe, inaczej „pracuje” niż podczas biegu. Zdecydowanie inaczej układa się do stopy pod obciążeniem (10kg na plecach). Zalecam przynajmniej 2-3 treningi w obuwiu taktycznym w tym przynajmniej jeden z regulaminowym obciążeniem.

SKARPETA
- zdecydowanie odradzam bawełnę, porywanie się na białe podkolanówki do tenisa czy piłki siatkowej znanych sportowych firm nie wróży sukcesu. Tu marki sportowej nie widać, ale często widać na trasie zmianę koloru skarpety - na czerwony;
- półsyntetyczne skarpety narciarskie, bezszwowe, dobrze dopasowane do rozmiaru stopy. Dzięki ich długości i mocnym ściągaczom jednocześnie stymulują łydkę niczym skarpety kompresyjne, nie chłoną potu, a w połączeniu z dobrze „oddychającym” butem i dobrą wkładką zapobiegają oparzeniom i obtarciom stopy.

MUNDUR
- tu różnorodność jest ogromna. Dobrze, aby „oddychał” tzn. możliwie najlepiej oddawał pot, bo bez względu na pogodę i tak będzie mokry od litrów oddanego potu, biegam w mundurze letnim (kamuflaż pustynny), bardziej perforowany od całorocznego, lepiej oddaje wilgoć;
- doradzam usunięcie wewnętrznych guzików mocujących szelki z przodu i z tyłu spodni na wysokości pasa, które w połączeniu z przylegającym pasem biodrowym plecaka (zasobnika) mogą zrobić nie małe spustoszenie w naskórku, a nawet skóry właściwej w miejscach, do których przylegają. Podobnie zadziałać mogą sprzączki regulujące obwód pasa w obydwu stronach spodni, doradzam ich usunięcie.

BIELIZNA
- zdecydowanie syntetyczna, dobrze przylegająca do ciała, dobrze dopasowana, slipy przynajmniej do połowy uda, można również użyć standardowych spodenek biegowych z lycry, aby zapobiec obtarciom pachwin;
- zdecydowanie odradzam wojskowe, zielone koszulki bawełniane.

PLECAK
- musi oczywiście spełniać wymogi postawione przez organizatora w zakresie wymiarów. Ważne jest jednak, aby rozmiar spakowanego (obciążonego plecaka) był możliwie najmniejszy, czyli zbliżony do minimalnych wymogów. Najistotniejsze jest jednak, aby ograniczyć w maksymalny sposób jego grubość, a ciężar umieścić najbliżej środka ciężkości biegacza, czyli mniej więcej na wysokości mostka. Gruby, wypchany plecak będzie nas dodatkowo męczył, bowiem każdy centymetr dalej od pleców to większa „dżwignia” która zmęczy nam mięśnie grzbietu i brzucha.
- odradzam sypanie piachu, wrzucanie kliku cegieł czy kliku nierównych hantli. Warto zastosować jeden płaski obciążnik, którzy będzie przylegał do ściany jak najbliżej pleców biegacza (krążek ze sztangi, wkład z kamizelki kuloodpornej, płyta stalowa z grubej blachy owinięty ciasno w materiał, aby nie przemieszczał się podczas biegu;
- pod względem stabilności obciążenia w plecaku, bardzo dobrze sprawuje się podczas maratonu zasobnik piechoty górskiej, w który wyposażeni są obecnie prawie wszyscy żołnierze naszego wojska. Posiada on komorę środkową z dość dużą kieszenią wewnętrzną, w której można doskonale stabilnie zamontować obciążenie i dodatkowo ściągnąć zewnętrznymi trokami plecak do minimalnej grubości (na zdjęciu). Ponadto posiada szeroki i miękki pas biodrowy oraz szerokie, regulowane (do wzrostu biegacza) i oddychające „plecy”.

PRÓBA
- zdecydowanie namawiam na 1-2 krótkie treningi (przynajmniej 10-15km każdy) w terenie (w crossie np. w lesie czy na polnych szutrach,) w ubiorze i wyposażeniu startowym, aby ocenić co nie działa jak trzeba,. Zawsze po takim pierwszym, czy drugim treningu jest coś do poprawy, to moment by przy okazji rozbiegać buty z obciążeniem oraz zobaczyć jak odmiennie działa nasza gospodarka wodna (zupełnie inaczej niż na zwykłym maratonie), aby nie przesadzić z tankowaniem camelbaka (przypominam, że na półmetku maratonu można się dotankować).
- myślę, że pozwoli Wam to wyeliminować największe zagrożenia zanim staniecie na starcie Maratonu Komandosa.

ZAKOŃCZENIE
Dziś Maraton Komandosa to dla mnie wisienka na torcie wśród maratonów. Zawsze kończę nim sezon biegowy, bez względu na przebiegnięty w roku kilometraż i czas, jaki minął od ostatniego przebiegniętego przeze mnie, jesiennego maratonu. Jest wspaniałym maratonem, dającym niesamowitą siłę, motywację i wiarę we własne możliwości, napędzającym nasz biegowy charakter do kolejnego sezonu biegowego – pod warunkiem, że podejdziemy do niego z odpowiednim rozsądkiem, wyobraźnią i respektem.


Do zobaczenia w Kokotku na komandoskiej ścieżce -
- Mariusz „Miodzio” MIODUSZEWSKI


P.S. cyt. mojego lublinieckiego towarzysza, Rafała „Petka” PETYNKI z trasy V Maratonu Komandosa „ … krew, pot i łzy, … słyszę jak pękają mi pęcherze na stopach…”.

Fot. Rafał Pyżalski
Image

Image

Image

 

 




  Komentarze (17)
RSS komentarzy
 1 Dodane przez cywil, w dniu - 25-11-2013 21:38
uuuu, a czapka taka nie wojskowa... ;P
 2 Dodane przez Przemek, w dniu - 09-09-2015 13:58
Proszę o poradę dot. wyboru skarpet. Z góry dziękuję.
 3 Dodane przez W., w dniu - 09-09-2015 14:05
Skarpety najlepiej dedykowane do biegania, przylegające ściśle do stopy, ze ściągaczami.Ważne aby nie \"filcowały\" się w bucie. 
Powinny być dłuższe ponad cholewkę buta. 
 
... i koniecznie maść do stóp, (może być tłusty krem) aby uniknąć obtarć i odparzeń.
 4 Dodane przez Przemek, w dniu - 09-09-2015 14:14
Dziękuję za odpowiedź. 
Czy wazelina do posmarowania może być? Praktykowałem tak na normalnych maratonach. 
Co do skarpet, byłbym wdzięczny za przykład. Praktycznie cały sprzęt mam skompletowany. Pozostały nieszczęsne skarpety. Czy getry kompresyjne to dobry pomysł? I jeszcze jedno pytanko się nasunęło i dotyczy przyczepności butów na ewentualnym śniegu. W jaki sposób ją poprawić? Wkręty z marketu zamontowane do podeszwy :-)
 5 Dodane przez W., w dniu - 09-09-2015 14:54
Każdy kto startował wypracował sobie jakiś patent. 
Stosowałem różne skarpety, ale ostatnio biegam właśnie w getrach kompresyjnych i moim zdaniem to dobre rozwiązanie. Nic nie ma prawa się "podwinąć", a wojskowe buty potrafią obetrzeć do krwi. 
 
Wazelina powinna być dobra, choć ja ze względu na gęstość i bardzo dobre wchłanianie stosuje zwykły tłusty krem "Ziaji". Oliwkowy w zielonym pudełku, do nabycia w każdym markecie za ok. 5 zł. 
 
Nigdy nie stosowałem żadnych wkrętów. Zaliczyłem kilka edycji w Lublińcu, a różne wojskowe buty zawsze dobrze trzymały się podłoża. Trasa połówki w Warszawie jest trochę trudniejsza technicznie, ale tylko raz miałem drobne problemy jak zalodziło ścieżki. Jeśli nie będzie ekstremalnego lodu to same buty w zupełności wystarczą. Powodzenia!
 6 Dodane przez Przemek, w dniu - 09-09-2015 17:05
Wielkie dzięki za cenne porady. Pozdrawiam
 7 Dodane przez RuTeK, w dniu - 20-10-2015 22:07
Witam.  
Widzę, że temat żyje. W związku z tym będę dozgonnie wdzięczny za radę. Otóż cały sprzęt gotowy. Nie mam jednak pomysłu na zamontowanie płyty obciążeniowej w plecaku piechoty górskiej....  
Czy mogę liczyć na pomoc? 
Czy do plecaka montowałeś camelbacka? 
Czy wkładałeś dodatkowy ekwipunek? 
Proszę oświeć mnie w temacie plecaka oraz taktyki na bieg (picie, jedzenie, rzeczy na przebranie...). 
Z góry dziękuję, podziwiam i pozdrawiam.
 8 Dodane przez W., w dniu - 23-10-2015 17:33
RuTeK, ja używałem 5 kg hantelek zawinięty dokładnie w gruby koc, neoprenową piankę. Dzięki temu konstrukcja była stabilna i nic \"nie latało\", w plecaku. Wagę dopychałem ubraniami i wszystko mocno spinałem paskami od plecaka. 
 
Nie wiem czy to optymalne rozwiązanie, ale w moim przypadku taka \"konstrukcja\" była stabilna i ciężar w miarę równo się rozkładał. 
 
Miałem zwykle komfort, aby na maraton jechać samochodem dlatego plecak ważyłem i szykowałem wcześniej. Stanowił dodatkowy bagaż w podroży, ale na miejscu oszczędzałem sobie niepotrzebnego stresu:) Zwykle był problem aby np. dopchać się do wagi. Poza tym miałem idealnie odważone 10,10 kg, co trudno uzyskać pakując się w polowych warunkach. Oczywiście byli tacy, co zabierali plecak ze sporym \"okładem\", ale mi zależało na wyniku. 
 
Kamelbak i jedzenie (zwykle batony energetyczne, żele) oczywiście liczymy osobno, więc na starcie plecak ważył około 13 kg. Na połówkę w Warszawie nie zabieram wody i korzystam tylko z punktów odżywczych, ale to zupełnie inny wysiłek. 
 
Ważną kwestią (przynajmniej dla mnie) był też w miarę miękki pasek od spodni. Za pierwszym razem plecak uderzając w pasek. zdarł mi skórę na plecach. Zaklejanie wrażliwych miejsc plastrami jest moim zdaniem jednym z kluczowych elementów.  
 
Z ekwipunku dodatkowego... to zabierałem tylko telefon komórkowy. Oczywiście jeśli ktoś traktuje imprezę bardziej jako rajd, marsz to pewnie warto zabrać np. kije. 
Jak znajdę chwilę to napisze więcej. Powodzenia
 9 Dodane przez Miodzio, w dniu - 07-11-2015 09:51
Camelbak zamocowany na zewnątrz plecaka pod numerem startowym jak widać na zdjęciu. Zaletą - szybkie tankowanie na półmetku, bez rozwiązywania zasobnika piechoty, oszczędzony cenne minuty. 
Obciążenie - krążek 5 kg ze sztangi w kieszeni wewnętrznej środkowej komory zasobnika piechoty owinięty w ręcznik, mocowanie jak najbliżej pleców. 
Wszystkie troki zasobnika piechoty dociskają obciążenie do pleców. Zapakowany zasobdnik ma grubość max. 15 cm. W razie kłopotów pomogę spakować na miejscu w Kokotku.
 10 Dodane przez Maciek, w dniu - 27-11-2015 16:46
Cześć wszystkim. Startował ktoś w butach jungle na podeszwie panama? Zastanawiam się czy te buty sprawdzą się. Będę wdzięczny za każdą opinię. Pozdrawiam.
 11 Dodane przez karol, w dniu - 08-12-2015 14:19
Drodzy panowie w przyszlym roku chce pobiec polmaraton komandosa. Naczytalem sie juz wiele na temat roznegorodzaju obuwia i oczywiscie czym wiecej czytam tym coraz wiecej jest opcji kupna. Na poczatek myslalem o Magnum Mach 2 8.0 
Pozniej Bates Falcon a teraz Grom Protektor oraz Adidas GSG9. Z tego co czytalem to Magnum Mach jest najlzejszy ale czy najwygodniejszy? Bardzo bym prosil o pomoc. Pozdrawiam
 12 Dodane przez W., w dniu - 08-12-2015 16:57
Dawniej biegałem w tradycyjnych butach marki Wojas i Demar. Ciężkie, blisko kilogram wagi... dało się:) i sentyment pozostał. Obie marki chyba mają nawet teraz odpowiedniki Magnum. Obecnie jestem mało oryginalny i wybrałem Magnum MACH 2 8.0 desert runner - wyprodukowane w... Kambodży... Jednak kolejne buty na pewno zakupię u polskiego producenta.  
 
Moim zdaniem jeśli nie walczy się o miejsce w czołówce to ważniejsza jest wygoda niż waga. Najprostszym sposobem na przygotowanie butów jest chodzenie w nich na co dzień. Po miesiącu, dwóch, buty dopasowują się na tyle, że nie powinno być na trasie większych problemów.
 13 Dodane przez Nariusz, w dniu - 12-12-2015 22:25
Jeśli chodzi o buty Magnum Mach 280 to czy istnieje Polski odpowiednik tych butów?
 14 Dodane przez Jamnik, w dniu - 19-03-2016 07:36
Witam, 
Czy ktoś wie jaki plecak miał na sobie Pan, który napisał ten artykuł? Jest napisane, że poleca zasobnik... ale na zdjęciach ma na sobie coś innego.
 15 Dodane przez BernieFire, w dniu - 27-05-2016 10:52
Od siebie polecam obuwie Bates 5161 Zero Mass. Sportowy but taktyczny, waży ok 300g przy rozmiarze 42. Mega lekkie i wygodne. A ostatnio dostępny o 40% taniej na allegro u sprawdzonego sprzedawcy.
 16 Dodane przez genngott, w dniu - 12-12-2016 20:51
BernieFire a jak te buty sprawują się na ubitym śniegu? I jak z przemakalnością?
 17 Dodane przez Paweł K., w dniu - 25-10-2018 17:17
Co do obuwia, polecam serię Black Eagle Tactical firmy Haix. Niech się Magnumy, Batesy i Starforce głęboko pochowają.

Napisz komentarz
  • Komentarze można zamieszczać bez wcześniejszego zalogowania.
  • Pamiętajcie o poprawnym wpisaniu kodu uwierzytelniającego.
  • Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających ewidentnie kulturę wypowiedzi.

Imię:
Komentarz:

Kod antyspamowy:* Code
Chcę być powiadamiany emailem o dodaniu nowych komentarzy

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Kalenji
Maratończyk na FB
maratonczyk
Polskie Maratony
Ostatnie komentarze
Stargard !!! Super gość ! d
więcej...
przez Lilianna

Sobótka , Wałbrzych i Poznań na trasie .. no i w Marcinowicach - jako ...
więcej...
przez Ewelina

Wy chyba najlepiej wiecie jak ważny jest odpoczynek po treningu. Rozma...
więcej...
przez Sonia

A w sobotę 100 km,na AWF ie.zapraszam pokibicować,Siepiet
więcej...
przez Piotr Siepietowski

Uwielbiam tam biegać.
więcej...
przez Mariusz MIODZIO Mioduszewski

Super zrobione!
więcej...
przez Karol

Co do obuwia, polecam serię Black Eagle Tactical firmy Haix. Niech się...
więcej...
przez Paweł K.

 
 
 
© 2018 MARATOŃCZYK
Untitled Document