Wroclaw Maraton 2019 - top
Start arrow Maratony Zagraniczne arrow Najwspanialszy bieg długodystansowy w moim życiu - Tokyo Marathon 2013

Najwspanialszy bieg długodystansowy w moim życiu - Tokyo Marathon 2013
13.03.2013.
Image

Dziś mamy dla Was jeszcze jedną relację z popularnego Tokyo Marathon, który od niedawna nalezy do elitarnego klubu World Marathon Majors czyli największych i nasławniejszych maratonów świata . Niedawno prezentowaliśmy Wam ciekawy tekst Stanisława Szarawary. Tym razem wspomnienia Bartka Lipnickiego.

Tokyo Marathon należy do World Marathon Majors, czyli sześciu największych maratonów na świecie. Stanąłem na starcie jako jeden z 35 tysięcy szczęśliwców. W jednej z wielu stref startowych o liczebności kilku tysięcznego biegu każda... Po szybkim śniadaniu, ubrany w komplet startowy Asics, z workiem na depozyt przedstartowy, o 6:30 byłem już gotowy na wszystko. Rozpierała mnie energia! Wspólnie z Panem Nagoshi z Asics, Beatą i kilkoma maratończykami jedziemy na start metrem. Dzisiaj nie mijamy tłumu ludzi jadących do pracy, ani słynnych upychaczy, których zadaniem jest zmieszczenie jak najwięcej pasażerów w wagoniku. Mimo wszystko podróżni czekający na stacji ustawiają się w rzędzie jeden za drugim, a na każdej kolejnej stacji przybywa maratończyków z numerami startowymi. Atmosfera biegu jest wyczuwalna wszędzie:)

W strefie startowej jestem przed 8:30, chociaż start dopiero o 9:10. Tak wymagają organizatorzy. To duże wyzwanie dla startujących biegaczy, bo nawet po dobrze zrobionej rozgrzewce mięśnie rozluźniają się, krążenie powolnieje, a przy silnych podmuchach wiatru i chłodzie łatwo o wyziębienie organizmu. Tak było w wietrznym i wilgotnym Tokio.

Przemówienie przedstawiciela aglomeracji Tokyo, wystrzał startera i fajerwerki rozpoczęły bieg maratoński. Dopiero po kilku minutach przekroczyłem linię startu, truchtając w rytmie 5:30 min/km, delikatnie przyspieszając i lekko wyprzedzając tłumy biegaczy. Czy zastanawialiście się kiedykolwiek jak to możliwe, że startując w odległej strefie D, przy spokojnym biegu, cały czas wyprzedzacie maratończyków z najszybszej strefy A? Pierwsze 6-7 km było z górki, a ja wskoczyłem na poziom docelowego 4:35-4:40 min/km cały czas zaskoczony wyprzedzaniem czy wręcz omijaniem dziesiątek biegaczy.

Po 5 km zauważyłem, ubranego na czarno, biegacza w koszulce piłkarskiej z napisem "Lewandowski". Pojawiał się i znikał błyskawicznie wśród tłumu, a ja nie mogłem przestać zastanawiać się nad krajem jego pochodzenia. Miałem spotkać się z nim dopiero w dalszej części zawodów. Na każdym fragmencie trasy maratońskiej stali kibice, kolorowo ubrani, trzymali szyldy z napisami w niezrozumiałym dla mnie języku japońskim. Głośne okrzyki "gambare" oznaczające po japońsku polecenie "powodzenia, trzymaj się" słyszałem przez cały bieg. Jednocześnie spośród kibicujących mieszkańców Tokyo, w stronę maratończyków, wystawały wielkie, sztuczne, gąbczaste dłonie proszące o przybicie przysłowiowej "piątki". Co kilka kilometrów pojawiały się punkty z napojami, jak również znaki informujące o toaletach, do których prowadzili z trasy wolontariusze. Organizacja okazywała się bezbłędna, a kibice niewyobrażalni!

Image

Image


Trzymałem założone tempo 4:35-4:40 min/km. Stawiałem sobie konsekwentnie cele dobiegnięcia do kolejnych punktów kontrolnych, było zaskakująco dobrze. Przez kilka kilometrów biegłem z dwójką Hiszpanów, zwolniłem próbując przebić się przez zwartą grupę biegnącą na 3 h 30 min, później minąłem kogoś biegnącego w stroju panny młodej. Na 31 km dostrzegłem znajomą, czarną koszulkę z napisem. Jej właściciel biegł sporo wolniej, więc zawołałem "Lewandowski". "Robert Lewandowski. Borussia Dortmund. Bundesliga" usłyszałem w odpowiedzi od uśmiechniętego Japończyka. Poklepałem go po ramieniu i ruszyłem dalej :) Później okazało się, że wielu Japończyków kojarzy polskiego piłkarza, ponieważ grał z nim rodzimy Shinji Kagawa. Kojarzą również Henryka Szosta, polskiego maratończyka i najszybszego Europejczyka Igrzysk Olimpijskich w Londynie.

Strategia utrzymywania rozsądnego tempa procentowała. Niemal każde kolejne 5 km przebiegałem szybciej niż poprzednie i nadal czułem się w pełni sił. Kilometry przed metą obfitowały w górki, a więc krótkie intensywne podbieganie i zbieganie. Jednoczesnie wyprzedzanie całych dziesiątek biegaczy dodawało mi energii. Mój zegarek pokazywał mocne średnie tempo 4:33 min/km, a ja dalej przyspieszałem. Ostatni kilometr był zdecydowanie moim najszybszym, gdzie na ostatnich 200 m czułem jakby wszyscy wyprzedzani stali w miejscu. Pierwszy raz równo na całej trasie. Metę przekroczyłem w czasie 3:16:25, a zegarek został niestety skorygowany do rzeczywistego tempa średniego 4:39 min/km. Byłem przeszczęśliwy. To był najwspanialszy długodystansowy bieg w moim życiu!!!
Gorąco pozdrawiam Asics, Tokyo i wszystkich, którzy mi kibicowali. Dzięki!
Do zobaczenia... może na kolejnym biegu z cyklu World Marathon Majors :)

Image
 
Image
 




  Komentarze (1)
RSS komentarzy
 1 Dodane przez Ren, w dniu - 14-03-2013 16:01
Taki bieg to świetna przygoda! 
Gratuluję dobrego tempa i samopoczucia przed, w trakcie i po maratonie. 
 
Czytając o kwestiach organizacyjnych pomyślałam, że jest na kim się wzorować ;)

Napisz komentarz
  • Komentarze można zamieszczać bez wcześniejszego zalogowania.
  • Pamiętajcie o poprawnym wpisaniu kodu uwierzytelniającego.
  • Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających ewidentnie kulturę wypowiedzi.

Imię:
Komentarz:

Kod antyspamowy:* Code
Chcę być powiadamiany emailem o dodaniu nowych komentarzy


 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
 
 
Bieg Konstytucji - Film
Youtube
Polskie Maratony
Ostatnie komentarze
Jestem absolwentem VI LO im. Reytana w Warszawie z 1985r..To ja podawa...
więcej...
przez Lądolód Arktyczny

Tak, niedługo ponownie zostaną uruchomione. Trwają prace administracyj...
więcej...
przez Maratończyk.pl

Witam. Czy jest opcja, aby zobaczyć gdzieś galerie z tego wydarzenia ...
więcej...
przez Przemek

Dobrze pamiętam go z Gymnasionu i pozostałych przekształceń klubu.
więcej...
przez Kamyk

@Konrad, zgodnie z regulaminem numery startowe są przypisane do nazwis...
więcej...
przez Karol

W 1983 r., Elvis Presley odwiedził VI LO im. Reytana w Warszawie
więcej...
przez Czesław Mobutu

a o co włąściwie chodzi? Przeciez nawet gdy biegnie inna osoba to star...
więcej...
przez Konrad

Półmaraton Warszawski - 2019 - pion
© 2019 MARATOŃCZYK
Untitled Document