Półmaraton Warszawski - 2019 - TOP
Start arrow Maratony Zagraniczne arrow Potęga klasyki - Athens Classic Marathon 2010

Potęga klasyki - Athens Classic Marathon 2010
04.11.2010.

Wyniki

Image

Paulina Polko: Wyprawę na maraton do Aten zaplanowaliśmy już w marcu, w samolocie powrotnym z maratonu w Rzymie. Wizja przebiegnięcia historycznej trasy z finiszem na legendarnym stadionie Panathinaiko dokładnie w 2500 lat po tym, jak trasę z Maratonu do Aten pokonał Filippides pobudzała wyobraźnię. Entuzjazmu nie studziły ani ciągłe informacje o strajkach greckich samolotów, lotnisk czy miejskiej komunikacji, doniesienia o gwałtownie przebiegających manifestacjach czy nawet wybuchowych przesyłkach krążących po greckiej stolicy. Romek cieszył się na bieg - ja na słońce w listopadzie, oliwki, fetę i baklawę. Maraton ateński jest specyficzny zarówno dla uczestników jak i kibiców. Ci pierwsi muszą się zmierzyć z rzadkimi w klasycznych maratonach długimi podbiegami pod górę, które sprawiają, że rekord tej trasy jest prawie o7 minut gorszy od wyniku Haile Gebrselassie z Berlina.


Mało jest również okazji do podziwiania zabytków stolicy, co jest atrakcją biegów z Rzymu czy Paryża. Widzowie, zwłaszcza przyjezdni, raczej nie mają szans na oglądanie startu maratonu, o ile rzecz jasna chcą widzieć finisz. Start i meta są w różnych miejscach a trasa w obie strony jest zamknięta dla ruchu. Pierwsze autobusy z tymi, którzy przyjechali kibicować na start, ruszają dopiero wtedy, gdy w trasę wyruszy ostatni zawodnik. Kibicują za to - licznie i żywiołowo - mieszkańcy okolicznych miejscowości, którzy dosłownie oblegają drogę z Maratonu do Aten. To od nich biegacze otrzymują gałązki oliwne, co ma niezwykle symboliczne znaczenie: wszak to z nich kiedyś wito wieńce zwycięzcom.

Finisz na stadionie Panathinaiko rekompensuje jednak wszystkie niedogodności. Kamienna budowla została zbudowana 300 lat p.n.e. na wielkie igrzyska Panateńskie robi wrażenie i nadaje finiszowi biegu majestatu. Jest jednym z najlepiej zrekonstruowanych zabytków ateńskich. To tu rozgrywały się pierwsze nowożytne igrzyska olimpijskie w 1986 roku, podczas których pierwszy raz rywalizowano na trasie maratońskiej. Wtedy wygrał grecki biegacz Spyridon Luis z czasem nieco poniżej 3 godzin (2:58.50 s.). Tyle że biegł on „zaledwie" 40 a nie 42,195 km. Stadion, który może pomieścić nawet 50 tys. widzów, jest wprost stworzony do śledzenia końcówki zmagań i dopingu zawodników, których dodatkowo „niesie" tartan ostatnich stukilkudziesięciu metrów. Stąd nawet ci, którzy przybiegali w drugiej połowie stawki, z czasami powyżej 5 godzin, nie tylko biegli, ale wręcz dostawali skrzydeł. Zwłaszcza, że trybuny były gęsto zapełnione rozentuzjazmowanymi - klaszczącymi, krzyczącymi, niekiedy nawet skaczącymi - kibicami. W takiej oprawie „zwykły" maraton urastał do rangi imprezy olimpijskiej.

W tym roku całe podium przypadło w udziale biegaczom z Kenii, z których najlepszy - Raymond Bett - pokonał trasę w czasie 2:12:39. Rekordu trasy nie było, do czego zapewne przyczyniło się silnie grzejące słońce. Ale tegoroczny maraton ateński był niezwykle miły dla Polaków. Choć zabrakło nas na podium w klasyfikacji głównej, to najlepsi byli już na 4 i 5 miejscu (Henryk Szost, 2:15:27 i Radosław Gardzielewski, 2:15:45) i tym samym wygrali indywidualnie i zespołowo rozgrywane w trakcie ateńskiego maratonu mistrzostwa świata wojskowych.

Absolutnym plusem imprezy była jej dobra organizacja: duże centrum maratońskie położone w sercu miasta w przepięknych Ogrodach Narodowych, w hali konferencyjnej Zappion, niedaleko stadionu Panathinaiko i przy głównej stacji metra, sprawnie przeprowadzony dowóz uczestników z Aten na start maratonu, obfity pakiet startowy, wreszcie częste i dobrze zaopatrzone punktu żywieniowe i nawadniające, na których można nawet było się napić... coca coli. Grecy zadbali też o to, by zawodnicy mogli podziwiać uroki ich stolicy: wszyscy biegacze, także ci, którzy startowali na 5 i 10 km, otrzymali darmowy pięciodniowy bilet na wszystkie środki komunikacji miejskiej i 50 proc. zniżki na wejścia do głównych atrakcji turystycznych. A że pogoda dopisała, przez pięć dni pobytu w stolicy Grecji co krok widzieliśmy turystów ubranych w charakterystyczne niebieskie maratońskie koszulki. Zdecydowanie polecam!

 FOTORELACJA (fot. Paulina Polko)

 Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image





  Komentarze (4)
RSS komentarzy
 1 Dodane przez kuba, w dniu - 05-11-2010 12:48
Świetny tekst. Za rok jadę do Aten! Wygląda na to, że maratończyk musi przebiec maraton w Atenach!
 2 Dodane przez Lech, w dniu - 05-11-2010 22:21
Mogę tylko potwierdzić to wszystko co napisała pani Paulina. Byłem,biegłem i dobiegłem do mety na tym pięknym stadionie.Marzenia się spełniają.Świetna organizacja,polecam wszystkim biegającym.
 3 Dodane przez Leszek_P, w dniu - 07-11-2010 23:52
No super super :)  
Ale się rozmarzyłem :) Za rok z kims chętnie bym się wybrał. Po takim opisie nabiera się chęci....
 4 Dodane przez aksum, w dniu - 08-11-2010 16:13
Ateny kojarzą się mi najbardziej z Igrzyskami w 2004 roku. Wspaniałe zwycięstwo Stefano Baldiniego: 
http://www.youtube.com 
/watch?v=EJI2gjMdRVo 
 
Pani Paulino bardzo fajny tekst. W Atenach trzeba kiedyś koniecznie wystartować!

Napisz komentarz
  • Komentarze można zamieszczać bez wcześniejszego zalogowania.
  • Pamiętajcie o poprawnym wpisaniu kodu uwierzytelniającego.
  • Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających ewidentnie kulturę wypowiedzi.

Imię:
Komentarz:

Kod antyspamowy:* Code
Chcę być powiadamiany emailem o dodaniu nowych komentarzy


 


 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Kalenji
 
Bieg Konstytucji - Film
Youtube
Polskie Maratony
Ostatnie komentarze
Jestem absolwentem VI LO im. Reytana w Warszawie z 1985r..To ja podawa...
więcej...
przez Lądolód Arktyczny

Tak, niedługo ponownie zostaną uruchomione. Trwają prace administracyj...
więcej...
przez Maratończyk.pl

Witam. Czy jest opcja, aby zobaczyć gdzieś galerie z tego wydarzenia ...
więcej...
przez Przemek

Dobrze pamiętam go z Gymnasionu i pozostałych przekształceń klubu.
więcej...
przez Kamyk

@Konrad, zgodnie z regulaminem numery startowe są przypisane do nazwis...
więcej...
przez Karol

W 1983 r., Elvis Presley odwiedził VI LO im. Reytana w Warszawie
więcej...
przez Czesław Mobutu

a o co włąściwie chodzi? Przeciez nawet gdy biegnie inna osoba to star...
więcej...
przez Konrad

Półmaraton Warszawski - 2019 - pion
© 2019 MARATOŃCZYK
Untitled Document