Start
FALENICA 2018/2019
Menu główne
Start
Trening
Wyniki
Galeria zdjęć
Zdrowie
Kalendarz
TV MARATOŃCZYK
Maratony Zagraniczne
Biegi Ekstremalne
Biegi na Orientację
Rajdy
Ciekawostki
Historia
Archiwum
Bieganie w reklamie
Narty Biegowe
K2
Triathlon
Ogłoszenia
Testy Sprzętu
Kontakt
Najbliższe Imprezy
Zimowa Piątka w Olsztynie
Grudzień 16, 2018 (12:00)

Pełny Kalendarz
Dodaj Imprezę
Kalendarz Imprez
Listopad 2018 Grudzień 2018 Styczeń 2019
Po Wt Śr Cz Pi So Ni
Tydzień 49 1 2
Tydzień 50 3 4 5 6 7 8 9
Tydzień 51 10 11 12 13 14 15 16
Tydzień 52 17 18 19 20 21 22 23
Tydzień 1 24 25 26 27 28 29 30
Tydzień 54 31
Dodaj nowe zdarzenie Dodaj nowe zdarzenie

35 lat temu zmarł Tomasz Hopfer - ojciec polskiego joggingu
13.12.2017.
Image

Biegstulecia.pl: "Postawiłem sobie za główny, dziennikarski obowiązek propagowanie tych wartości, które rozwijają człowieka, kształtują jego charakter i dumę. O wiele prościej jest usiąść w studio z gościem i rozmawiać, aniżeli nałożyć dres i pokonać 15 km biegiem” - powiedział w jednym z wywiadów Tomasz Hopfer. Ojciec polskiego joggingu, inicjator telewizyjnej akcji „Bieg po zdrowie”, współtwórca Maratonu Warszawskiego (początkowo pod nazwą Maraton Pokoju) zmarł 35 lat temu - 10 grudnia o godzinie 3:35. TOMEK - niezwykle popularny komentator TVP i prezenter zorganizowanego przez Mariusza Waltera w drugiej połowie lat 70. bloku rozrywkowo-publicystycznego "Studio 2". Dwukrotny mistrz Polski (1955 i 1958) w sztafecie 4x400 m. Po zakończeniu kariery poświęcił się propagowaniu czynnego uprawiania sportu.

Był prawdziwą osobowością, a popularności mogły mu pozazdrościć najbardziej znane osoby w kraju. Mówiło się, że takiego prezentera telewizja nigdy wcześniej nie miała. Wyluzowany na wizji i nieczytający z kartki, do tego dżentelmen, znający sport od podszewki. Od razu było widać, że wie, o czym mówi. Czegoś takiego jak telepromptery ustawione gdzieś za kamerą jeszcze nie znano. Większość spikerów czytała z kartki. Nie musiała tego robić Krystyna Loska i właśnie Hopfer. Potrafił przez pięć minut sypać nazwiskami, wynikami mierzonymi w metrach, kilogramach, minutach i sekundach.

Recytujący swobodnie Hopfer był przeciwieństwem tych, którzy czytali informacje polityczne i gospodarcze w Dzienniku Telewizyjnym. „Tomek, będąc przed kamerą, spójrz od czasu do czasu w kartkę. Zrób to dla mnie…” - prosił Jerzy Ambroziewicz, przez lata zawiadujący publicystyką. A Hopfer kiwał ze zrozumieniem głową i... robił swoje.

Najciekawsze było to, że nigdy nie uważał się za śmiałą osobę, co nieco kłóci się z wyobrażeniem o wszystkich tych, którzy odważnie stają przed kamerą. „Nigdy nie miałem skłonności, żeby stanąć na podium podczas akademii szkolnej i recytować wiersze. Nigdy też nie zgłaszałem się pierwszy do odpowiedzi. Męką była dla mnie droga od ławki do tablicy i stanie przy niej przez kilka minut. Nawet jeśli znałem odpowiedź na pytanie profesora. Całą noc potrafiłem nie spać ze zdenerwowania, wiedząc, że następnego dnia mam odczytać referat na ćwiczeniach” - opowiadał człowiek, któremu przez całe życie towarzyszyła trema i który nauczył się z nią żyć.

Bardzo rzucało się w oczy, jak podczas długich imprez sportowych, trwających przez wiele dni - jak igrzyska olimpijskie czy mistrzostwa świata - chudnie w oczach z dnia na dzień. „Telewizja uskrzydlała Hopfera i zarazem krańcowo go wyczerpywała. Wchodząc do studia, dostawał jakiegoś napędu, niektórzy mówili, że przed kamerą unosi się w powietrzu. Takim był dla telewidzów. Doskonale znał sekret powodzenia w swej branży. Wiedział, jak udawać, że... jest się naturalnym" - wspominał Walter, późniejszy właściciel TVN.

Pod koniec roku 1982 Hopfer trafił do szpitala Bielańskiego w Warszawie, w bezpośrednim sąsiedztwie Lasku Bielańskiego, w którym kiedyś biegał. Jego wychudzony organizm się poddał - 10 grudnia o godzinie 3:35 stwierdzono zgon idola telewidzów. I pomyśleć, że zaledwie kilka dni wcześniej udzielał wywiadu Polskiej Agencji Prasowej i rozmawiał o kolejnym Maratonie Pokoju. Pochowano go na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

„Co prawda są tacy, którzy uważają, że dziesięć lat spędzonych w telewizji, to dwadzieścia gdzie indziej. Nawet jeśli to prawda i niedługo spakuję manatki, schodząc z tego świata, to per saldo wyjdę na swoje” - stwierdził kiedyś przewrotnie. Mówił też i tak: „ludzie uważają, że się ośmieszam przebierając się w dres, biegając lub gimnastykując. Saldo jest jednak korzystne dla sportu, a to najważniejsze. Postawiłem sobie za główny, dziennikarski obowiązek propagowanie tych wartości, które rozwijają człowieka, kształtują jego charakter i dumę. O wiele prościej jest usiąść w studio z gościem i rozmawiać, aniżeli nałożyć dres i pokonać 15 km biegiem”.

Po wprowadzeniu stanu wojennego 13 grudnia 1981 roku odmówił występowania w TVP w mundurze. Dziś, w środę 13 grudnia zapraszamy na Piątkę z Hopferem. Start o godzinie 19:18 przy Centrum Olimpijskim im. Jana Pawła II w Warszawie.

Źródło: biegstulecia.pl
 
Image

 



  Bądź pierwszym który skomentuje
RSS komentarzy

Napisz komentarz
  • Komentarze można zamieszczać bez wcześniejszego zalogowania.
  • Pamiętajcie o poprawnym wpisaniu kodu uwierzytelniającego.
  • Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających ewidentnie kulturę wypowiedzi.

Imię:
Komentarz:

Kod antyspamowy:* Code
Chcę być powiadamiany emailem o dodaniu nowych komentarzy

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Kalenji
Maratończyk na FB
maratonczyk
 
Bieg Niepodległóści - Kostka
Bieg Konstytucji - Film
Bieg Powstania - FILM
Youtube
Polskie Maratony
Ostatnie komentarze
Jestem pod ogromnym wrażeniem wczorajszych pokazów, Panowie wymiatacie...
więcej...
przez Kawa

Jestem pod ogromnym wrażeniem wczorajszych pokazów, Panowie wymiatacie...
więcej...
przez Kawa

Jestem pod ogromnym wrażeniem wczorajszych pokazów, Panowie wymiatacie...
więcej...
przez Kawa

Widziałam produkcję w Katowicach ostatnio, film urzeka wszystkim, muzy...
więcej...
przez Anna HS

Byłam na pokazach ostatnio w Łodzi, RunCamino i na drugim filmie Chasi...
więcej...
przez Ania Dyk

Byłam na pokazach ostatnio w Łodzi, RunCamino i na drugim filmie Chasi...
więcej...
przez Ania Dyk

Byłam na pokazach ostatnio w Łodzi, RunCamino i na drugim filmie Chasi...
więcej...
przez Ania Dyk

K2 - Dział Górski
1
© 2018 MARATOŃCZYK
Untitled Document