Wieliszew - zaprzęgi 2018 - TOP
Start
Puma kostka
Menu główne
Start
Trening
Wyniki
Galeria zdjęć
Zdrowie
Kalendarz
TV MARATOŃCZYK
Maratony Zagraniczne
Biegi Ekstremalne
Biegi na Orientację
Rajdy
Ciekawostki
Historia
Archiwum
Bieganie w reklamie
Narty Biegowe
K2
Triathlon
Ogłoszenia
Testy Sprzętu
Kontakt
Wieliszew - zaprzęgi 2018 - pion
Najbliższe Imprezy
Bieg Tęczowe Łowisko u Źródeł Łyny z ...
Marzec 3, 2018 (12:00)

III Bieg Jedności Kaszubów
Marzec 17, 2018 (12:00)

Wiosenna Piątka w Olsztynie
Marzec 18, 2018 (12:00)

VIII Pielgrzymka Maratońska
Kwiecień 15, 2018 (07:00)

Bieg Bartbo z Nadleśnictwem Nowe Ramuki
Kwiecień 29, 2018 (13:00)

VII Bieg i Rajd Nordic Walking na Mou...
Kwiecień 29, 2018 (14:00)

III KRS FORMOZA ULTRAMARATON KASZUBSKI
Maj 19, 2018 (12:00)

4. Maraton Uśmiechu - Usmiech podaj d...
Maj 20, 2018 (13:00)

V Bieg Sieprawska Piatka
Maj 26, 2018 (00:00)

Pełny Kalendarz
Dodaj Imprezę
Kalendarz Imprez
Styczeń 2018 Luty 2018 Marzec 2018
Po Wt Śr Cz Pi So Ni
Tydzień 6 1 2 3 4
Tydzień 7 5 6 7 8 9 10 11
Tydzień 8 12 13 14 15 16 17 18
Tydzień 9 19 20 21 22 23 24 25
Tydzień 10 26 27 28
Dodaj nowe zdarzenie Dodaj nowe zdarzenie
Kraków Maraton 2018 - pion
Wieliszew - zaprzęgi 2018 - pion
Wrocław Półmaraton 2018 - pion
Poznań Półmaraton 2018 - middle

Marcin Chabowski doznał poważnej kontuzji. Koniec sezonu.
06.09.2017.
Image
Marcin Chabowski zwyciężający w tegorocznym Półmaratonie Poznańskim (26.03.17)

Aktualny Mistrz Polski na 10 km, Marcin Chabowski doznał poważnej kontuzji podczas BMW Półmaratonu Praskiego w Warszawie (02.09.2017). Na 7 km poczuł trzask i ogromny ból w stopie, mimo to kontynuował ambitnie bieg i zwyciężył z czasem 01:03:32. Po badaniach okazało się, że doszło do złamania drugiej kości śródstopia. Niestety to oznacza koniec sezonu i przynajmniej trzymiesięczny rozbrat z poważnym bieganiem. Marcin Chabowski w najbliższym czasie planował start podczas Poznań Maratonu i Wojskowych Mistrzostwach Świata.

Na profilu facebookowym Marcina Chabowskiego możecie zobaczyć prześwietlenie złamania i przeczytać dość dramatyczny opis zmagania z bólem, który cytujemy poniżej:

” Ten wpis powinienem rozpocząć cytatem „Jeśli chcesz rozśmieszyć Boga, opowiedz mu o Twoich planach na przyszłość”. Moje plany były jasno i precyzyjne określone. Wszystko, co zaplanowałem idealnie realizowałem. Budowanie prędkości i start w Mistrzostwach Polski. Następnie zwiększanie objętości, wchodzenie w specjalizację treningu maratońskiego i start w półmaratonie. Celem głównym był Poznań Maraton oraz Wojskowe Mistrzostwa Świata. Wszystko się posypało w jednej sekundzie, w jednej chwili. Podczas półmaratonu praskiego dokładnie na 7 km poczułem trzask w mojej stopie i ogromny ból. Czułem falę rozchodzącego się gorąca i bólu oraz zalewającego płynu w moim przodostopiu. Pierwsza myśl to zejść z trasy, jednak postanowiłem spróbować biec dalej. W tym momencie przez moją głowę przepłynęło tysiąc myśli i scenariuszy odnośnie mojego maratonu. W tym momencie tak naprawdę bieg się dla mnie skończył. Dałem sobie czas na podjęcie decyzji, czy kontynuować wyścig do 10km. Nogę odciążałem, ale starałem się nie kuleć, bolał mnie każdy krok, jednak adrenalina i złość na to, co się wydarzyło skutecznie tłumiły ból. Zamiast skupiać się na biegu, skupiałem się na bólu i myślami byłem przy tym, co uległo pęknięciu? Rozum podpowiadał, że prawdopodobnie uszkodzeniu uległa torebka stawowa i spokojnie powinienem dobiec z tym urazem do mety. Mijając 10 km świadomość tego, że mam do pokonania jeszcze 33min jednostajnego bólu przyprawiała mnie o mdłości i byłem po ludzku załamany. Wyznaczałem sobie kolejne cele i odległości do pokonania. Oddechowo i mięśniowo czułem się rewelacyjnie, czułem się spokojnie na rekord życiowy i walkę o czas w granicach 62:00-62:15. Jednak każda próba wygenerowania większej mocy odbicia i przyśpieszenia potęgowała w znacznym stopniu moje cierpienie i palący żar prawej stopy. Od 15 km było już tylko wolniej i wolniej, odliczałem minuty do końca biegu. Prędkość spadła do 3:05-3:10/km, organizm skutecznie szukał ucieczki od cierpienia. Na metę wpadłem z ponurą miną, po zatrzymaniu nie byłem w stanie normalnie iść, a samo stanie było koszmarem. Myślami byłem już w szpitalu i przy diagnozie. Po zawodach udałem się do hotelu, gdzie nie przespałem nawet kilku minut. Moja stopa dosłownie płonęła! Dzięki pomocy i zaangażowaniu doktora Jacka Jaroszewskiego, który przebywał w Warszawie na chwilę przed meczem z Kazachstanem, z polską reprezentacją piłkarzy, udało się w niedzielę wykonać zdjęcie RTG i poznać diagnozę mojego urazu. Informacja spadła na mnie jak grom z jasnego nieba i wbiła w fotel. Doznałem złamania drugiej kości śródstopia! Biegłem 14 km ze złamaniem i ukończyłem bieg. Ta diagnoza to dla mnie wyrok, ponieważ oznacza koniec tego sezonu. Przede mną 2 miesiące przerwy od jakiejkolwiek aktywności fizycznej i miesiąc rehabilitacji. Do treningu biegowego wrócę najwcześniej po 3 miesiącach. Robiłem wszystko jak najlepiej umiałem, uważam, że trening i proces szkolenia był zaplanowany bardzo dobrze, co odzwierciedlały starty kontrolne. Takiej kontuzji nie sposób przewidzieć. Do tej pory nie miałem ani jednego symptomu, że coś niedobrego dzieje się z moją stopą. W należyty sposób dbałem o odnowę biologiczną oraz o regenerację powysiłkową. To co się wydarzyło jest dla mnie niewątpliwie kolejnym ciosem, który muszę przetrwać. Na szczęście w tej walce nie jestem i nie będę sam. Dziękuję mojej żonie, która najlepiej wie co czuję i swoją postawą nakierowuje na odpowiednie tory, pozytywnego myślenia. Dziękuję wszystkim moim sponsorom i partnerom, że są ze mną, wierzą w mnie i moje możliwości. Przed nami jeszcze nie jeden bieg i nie jedne mistrzostwa! Drodzy kibice: trzymajcie za mnie kciuki i za mój powrót na biegowe trasy.”


To bardzo przykra wiadomość dla tego jednego z najlepszych polskich biegaczy i dla kibiców oraz miłośników jego talentu. NIe pozostaje nam nic innego jak trzymać kciuki, za możliwie najszybszy powrót do wielkiej formy.




  Komentarze (2)
RSS komentarzy
 1 Dodane przez Bartek, w dniu - 06-09-2017 21:24
Smutno :( Współczuję i życzę powrotu do zdrowia jak najszybciej.
 2 Dodane przez Marcin, w dniu - 06-09-2017 21:58
Kurcze, tyle chłopak pracy włożył w formę i taka sytuacja. Bardzo mi szkoda Marcina. Mam nadzieję, że bardzo nie wpłynie to na jego wyniki w przyszłości. Trzymam mocno kciuki!

Napisz komentarz
  • Komentarze można zamieszczać bez wcześniejszego zalogowania.
  • Pamiętajcie o poprawnym wpisaniu kodu uwierzytelniającego.
  • Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy naruszających ewidentnie kulturę wypowiedzi.

Imię:
Komentarz:

Kod antyspamowy:* Code
Chcę być powiadamiany emailem o dodaniu nowych komentarzy

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Kalenji
Maratończyk na FB
maratonczyk
Poznań Półmaraton 2018 - kostka
Bieg Niepodległóści - Kostka
Bieg Konstytucji - Film
Bieg Powstania - FILM
Youtube
Polskie Maratony
Ostatnie komentarze
Gratulacje!!!!!
więcej...
przez Paweł

Polecam Film, byłam już na wcześniejszym pokazie, naprawdę warto.
więcej...
przez Barbara

Ciekawa.. inna ale fajna.
więcej...
przez Otis

Taki zwycięzca to wstyd dla wojska. koleżka, który biegnąc spycha w kr...
więcej...
przez Robson

Artur Pelo! Po raz kolejny pokazałeś charakter. Szacunek!
więcej...
przez Miodzio

Brawo Artur! To naprawdę wymagająca impreza. Pokazaleś klasę. Trzy...
więcej...
przez Paweł

Kapitalny film, bardzo pozytywny człowiek - bohater,miło, chciało się ...
więcej...
przez Magier

Poznań Półmaraton 2018 - pion
Kraków Maraton 2018 - pion
Wieliszew - zaprzęgi 2018 - pion
K2 - Dział Górski
1
© 2018 MARATOŃCZYK
Untitled Document