Ciekawostki

 
 
W tym roku po raz drugi zostali wyłonieni laureaci Śladu Biegacza. Inicjatywa powstała w Sobótce, gdzie po raz drugi w Alei Sław Biegania przed hotelem Sobotel ślady stopy pozostawiły gwiazdy biegów: Wanda Panfil - mistrzyni świata w maratonie; Adam Kszczot - aktualny halowy wicemistrz świata na 800 m, Jerzy Skarżyński - wybitny maratończyk i  najbardziej ceniony w Polsce autor książek o tematyce biegowej oraz Jan Morawiec – aktualny mistrz świata w maratonie w kategorii M 80. W I edycji 2012 swój ślad zostawili w Sobótce: Izabela Zatorska, Henryk Szost, Henryk Załęski, Waldemar Cierpiński oraz Bogusław Mamiński.

Rozmawiamy z Jurkiem Skarżyńskim, który wziął udział w uroczystości odsłonięcia Śladów Biegacza.

Maratończyk.PL, Dorota Świderska:
Jurku bardzo się cieszymy, że jesteś w gronie laureatów. Zasłużyłeś na taki zaszczyt. Co wiesz o tej zacnej inicjatywie? Kto był pomysłodawcą Alei Sław Biegania?

Jerzy Skarżyski: Sobótka "stała" kolarstwem, bo od lat istnieje tam prężny klub kolarski, a sławy kolarstwa mają tam już wcześniej "swoją" Aleję Sław, bardziej "bogatą" od tej biegaczy (każdy laureat ma tam swój wielki kamień). Ale znany himalaista, pływak długodystansowy i nurek - Bogusław Ogrodnik, który od kilku lat mieszka koło Sobótki, rzucił hasło Alei Sław Biegania. No i ruszyła... 

Napisz komentarz (4 Komentarze)

W naszej redakcji zdania na temat biegania tak młodych osób są podzielone, jednak trudno nie zauważać takich wyczynów. Dziewięcioletni Will Stone ukończył w minioną niedzielę (23.02.2014) - Gasparilla Distance Classic Half Marathon na Florydzie - w czasie 1:41:07. Według Światowego Stowarzyszenia Statystyków Biegów Ulicznych i Długodystansowych - ARRS (Association Of Road Racing Statisticians) jest to nawet rekord świata dziewięciolatków. Poprzedni należał do Andersa Trygga i został ustanowiony w 1984 roku - 1:41:45. Młody rekordzista większość dystansu przebiegł ze swoim ojcem Williamem Stone'm seniorem. Tempo biegu taty jednak było za wolne dla rezolutnego dziewięciolatka, dlatego ostatnie kilometry pokonywał samotnie. Ostatecznie ojciec stracił do syna blisko 2 minuty.

Zdjęcia z tego wydarzenie możecie zobaczyć na witrynie "Tampa Bay Times ". Wynik imponujący, ale wątpliwości pozostają czy to najlepsza forma rekreacji dla dziewięcioletniego chłopca. Z drugiej strony są tacy co twierdzą, że to sprawa wyłącznie indywidualnych predyspozycji organizmu. Jesteśmy jak zwykle ciekawi Waszej opinii.

Napisz komentarz (4 Komentarze)


Kilka dni temu opublikowany został raport  Światowego Stowarzyszenia Statystyków Biegów Ulicznych i Długodystansowych - ARRS (Association Of Road Racing Statisticians). Kilka tabel jest wyjątkowo ciekawych, zwłaszcza z perspektywy polskiego rynku biegowego. Pod względem osób, które ukończyły maraton, Polska awansowała na 8. pozycję na świecie z wynikiem 36 533. Oczywiście w tej liczbie niektórzy biegacze są zliczeni kilkukrotnie. Nad statystyką pracują mocno redaktorzy maratończyka.pl. biegając ok 10 maratonów rocznie. Zdecydowana większość to jednak debiutanci z jednym maratonem na koncie w roku. W tej klasyfikacji nie mają sobie równych Stany Zjednoczone z liczbą 552 761 tzw. finiszerów. Na drugim miejscu plasuje się Japonia 238 470, na trzecim Niemcy 115 855. Warto Jednak zauważyć, że w "kultowych" maratonach dużą liczbę stanowią obcokrajowcy.

W minionym roku aż w 269 maratonach na świecie sklasyfikowano ponad 1000 biegaczy. Podobnie jak w latach ubiegłych najwyższą lokatę zajął maraton nowojorski (50 062 uczestników), przed Chicago (39 122), Paryżem (38 690), Berlinem (36 544) i Tokio (35 308). Polskie imprezy zajęły miejsca dalsze choć odnotowują ogromny awans i wzrost liczby startujących:  36. Warszawa (8506), 58. Poznań (5678),  70. Kraków (4414), 79. Orlen Warsaw (3951), 88. Wrocław (3497).

W Stanach Zjednoczonych organizuje się rocznie 1095 biegów maratońskich. W Polsce doliczono się 69 biegów.

Naszą uwagę przykuła jeszcze jedna statystyka. Mianowicie odsetek startujących pań. W USA te proporcje są coraz równiejsze (1.34). W Niemczech na jedną maratonkę przypada 4 maratończyków, a w Polsce aż 8. Najgorzej w tej statystyce wypada Portugalia. Tam na jedną biegającą panią przypada 28 mężczyzn. Pełną listę możecie zobaczyć na stronie ARRS-u . Poniżej wyciąg z ciekawszych wyników.

Napisz komentarz (10 Komentarzy)


Na grudniowe wieczory proponujemy Wam posłuchanie słynnej piosenki Bruce Springsteena - Born To Run (co można po prostu przetłumaczyć jako "Urodzony do biegania"), która jest inspiracją dla wielu biegaczy zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych. Co prawda utwór odnosi się bardziej do egzystencjalnych i uczuciowych problemów biegaczy... ale jest zaliczony do kanonu biegowych piosenek. Przedstawiamy wykonanie sprzed roku, z koncertu charytatywnego po Huraganie Sandy, przez który m. in. odwołano Maraton w Nowym Jorku (dostępne na youtube.com). Bruce Springsteenowi w Madison Square Garden (Nowy Jork), towarzyszy Jon Bon Jovi. Sam utwór powstał w 1974 roku i dał tytuł całemu albumowi, który zaliczany został przez magazyn Rolling Stone jako 18. na liście 500 albumów wszech czasów.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
Mistrz olimpijski z Londynu na dystansie 5 000 i 10 000 metrów - genialny Mo Farah - trenuje do swojego pierwszego maratonu w życiu. Jak przystało na Brytyjczyka (jego matka  pochodzi z Somalii), po raz pierwszy pobiegnie 13 kwietnia 2014 roku w Virgin Money London Marathon. Zadanie dla jednego z najlepszych lekkoatletów świata na pewno nie będzie łatwe ponieważ w Londynie planuje swój start także rekordzista świata w maratonie Kenijczyk Wilson Kipsang (Berlin 2013, 02:03:23). Pojedynek zapowiada się bardzo ekscytująco dlatego Mo Farah trenuje jak nigdy dotąd.

Dziennikowi "The Guardian" powiedział: "Zacząłem już ciężki trening. Pracuję jak nigdy wcześniej, biegając ponad 120 mil tygodniowo (ok. 200 km). Nie jest to łatwe, ale mam wrażenie, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Mam oczywiście pewne wątpliwości co do swojego debiutu, lecz nie czuję większej presji niż zwykle". Dalej dodaje trochę filozoficznie: "Każdy biegacz jest inny. Mogę okazać się świetnym maratończykiem i może się okazać, że nim nie jestem, ale kocham ten sport i ciężko trenuje, a ogromnym zaszczytem będzie podążać drogą innych gwiazd brytyjskich biegów jak Seb Coe, Steve Ovett, Steve Cram". Krótko mówiąc jest szansa na nowy rekord świata. Przynajmniej możemy przypuszczać, że po debiucie będzie mógł on szczycić się niesamowitą "życiówką". W tym roku Mo Farah otrzymał po raz piąty tytuł najlepszego lekkoatlety w Wielkiej Brytanii, co nie udało się nikomu wcześniej w historii.

Napisz komentarz (7 Komentarzy)


Nadal trwają dyskusje nad smutnymi wydarzeniami podczas imprezy "Biegnij Warszawo". W ostatnich dniach pojawiało się bardzo wiele sprzecznych opinii i komentarzy. Chcemy zaprezentować Wam artykuł, który porządkuje stan prawny związany z odpowiedzialnością podczas imprez biegowych.

Łukasz Klimczyk* "www.prawosportowe.pl ": Kolejna edycja największej w Polsce biegowej imprezy sportowej „Biegnij Warszawo" za nami. W tym roku impreza przyciągnęła rekordową liczbę 12 tysięcy uczestników. Wspaniałą inicjatywę i współzawodnictwo rekreacyjno-sportowe przyćmiła jednak tragedia jednego z uczestników, który na mecie zasłabł i zmarł. W mediach rozgorzała dyskusja - czy rzeczywiście bieganie dla każdego zwykłego człowieka jest zdrowe oraz czy organizator dopełnił wszystkich obowiązków związanych z zagwarantowaniem odpowiednich warunków bezpieczeństwa i pomocy lekarskiej uczestników.

W mojej ocenie do powyższej dyskusji należy dodać jeszcze jeden ważny temat. Mianowicie czy do tego rodzaju imprez sportowych (organizowanych co prawda pod patronatem Ministerstwa Sportu i Turystyki, jednakże nie objętych współzawodnictwem sportowym organizowanym przez polski związek sportowy), w celu zapewnienia odpowiedniego bezpieczeństwa zarówna dla uczestników jak i organizatorów, nie byłoby stosowne wprowadzenie obowiązkowego przedstawiania zaświadczeń (orzeczeń) lekarskich o stanie zdrowia, które w sposób teoretycznie udokumentowany umożliwiałyby bezpieczne uczestnictwo w tym współzawodnictwie. A może jednak wystarczy złożenie zwykłego oświadczenia uczestnika, iż jest on zdrowy i zdolny do wzięcia udziału w danej imprezie sportowej?

Napisz komentarz (10 Komentarzy)
...a tutaj triathlon tyłem



Agencje światowe nagłośniły wyczyn Amerykanina Joe Salter z Pensacoli na Florydzie. Pokonał on "Quad Cities Marathon" (Moline, 23.09.2013), biegnąć tyłem i żonglując piłeczkami. Jak sam powiedział - "Zależało mi na tym aby zrobić coś, czego nikt wcześniej jeszcze nie zrobił". Czy nikt nie dokonał takiego wyczynu? Nie wiemy. Na pewno wielu śmiałków biegało już tyłem maraton, że wspomnimy Pawła Meja z podbocheńskiego Baczkowa, który to uczynił dla urozmaicenia.... boso. Ci co biegają w Polsce maratony na pewno doskonale kojarzą bosonogiego biegacza.

Amerykanin Joe Salter zapewnił innym biegaczom i kibicom niezłą rozrywkę zwłaszcza, że przebywał na trasie prawie 6 godzin. Wynik miał być wpisany do Księgi Guinness, ale podobno trasa przebiegała w miejscach gdzie nie można było filmować... więc rekord nie został uznany. Generalnie wyczyn nie zrobił na nas wrażenia, ale Joe Salter ma na koncie także...  triathlon. Tutaj już wyrażamy pełne uznanie, zwłaszcza za pływanie! Poniżej materiał filmowy z Joe Salterem w roli głównej, żonglującym podczas konkurencji pływackiej.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)


Jak ważną pamiątką są zdjęcia z biegu nie trzeba przekonywać żadnego biegacza, zwłaszcza jeśli jest to egzotyczny maraton. Popularne jest też robienie sobie samemu zdjęć np. telefonem komórkowym, co ma nawet swoje anglojęzyczne określenie "selfie". Termin ten miesiąc temu (sierpień 2013), trafił nawet oficjalnie do "Oksfordzkiego Słownika". Tymczasem niespodziewanie organizatorzy Maratonu w Hong Kongu  najchętniej zakazaliby takiego procederu. Myślano nawet o zakazie zabierania na trasę telefonów komórkowych, ale ponieważ realizacja takiego pomysłu jest praktycznie niemożliwa, postanowiono wdrożyć kampanię informacyjną nawołującą do nierobienia sobie zdjęć podczas biegu. Powodem takiej akcji jest... bezpieczeństwo biegaczy.

Organizatorzy przekonują, że osoba robiąca sobie zdjęcie stanowi zagrożenie dla innych zawodników. Jako dowód podają zdarzenie jakie miało miejsce podczas innego biegu w Hong Kongu, kiedy kobieta robiąca sobie zdjęcie na starcie, doprowadziła do upadku wielu biegaczy i zatoru. Kampania informacyjna ma mieć bardzo szeroki zasięg włącznie ze spotami w radiu i telewizji nie wspominając już o internecie. Najbliższy maraton w Hong Kongu już 16.02.2014 i ma to być gigantyczna impreza. Na starcie półmaratonu i maratonu pojawi się ponad 70 tys. biegaczy! A my zamiast "selfie" polecamy zdjęcia Maratończyka.pl:)

Napisz komentarz (1 Komentarz)



W Polsce jeszcze nie ma tak dużej mody na przebieranie podczas biegu maratońskiego, ale w wielu krajach jest popularne zjawisko. Poniżej przypominamy Wam kilka naszych ciekawych artykułów. Jedną z ikon tego typu akcji jest jest 49-letni Tony "Lodówka" (Fridge) Phoenix-Morrison, cieszący się ogromną popularnością w Wielkiej Brytanii. Jego patent na "przebranie" był prosty - założył na plecy 45 kg lodówkę. To szaleństwo zapewniło mu sławę... ale w ten sposób, przede wszystkim wspierał fundacje walczącą z rakiem ("Sir Bobby Robson Foundation"). Co więcej, w lodówce były otwory, w które biegacze i kibice mogli podczas biegu składać datki. W tym roku Tony "Lodówka" narzucił sobie wyjątkowe obciążenia "wybiegając" z lodówką blisko 2 tys. kilometrów (m.in. 40 maratonów w 40 dni). W minioną niedzielę wystartował w półmaratonie Great North Run w Północnej Anglii. Niestety po minięciu mety nie był w stanie chodzić i stracił czucie w nogach. Tony natychmiast został odwieziony do szpitala.

Napisz komentarz (3 Komentarze)

Dział - ciekawostki

W minioną niedzielę (15.09.2013) Kanadyjczyk Ed Whitlock poprawił własny rekord świata w półmaratonie w kategorii wiekowej 80+. Wynik 01:38:11, jest lepszy o 48 sekund od poprzedniego rekordu i został ustanowiony podczas Milton Half Marathon (Ontario-Kanada). 82-letni Kanadyjczyk ma na swoim koncie wiele rekordowych osiągnięć, w najstarszych kategoriach wiekowych. Mając 69 lat uzyskał w maratonie wynik 2:52:47. Jego rekord świata w kategorii 70-74, wynoszący 2:54:48, uznany został przez "The New York Times" za wyczyn odpowiadające rezultatowi 2:03:57, jaki osiągają profesjonalni biegacze w optymalnym dla siebie wieku. Tydzień przed półmaratonem w Milton, uzyskał wynik 44:22 w rywalizacji na 10 km. Ed Whitlock planuje już kolejny start w Toronto Waterfront Marathon (20.10.2013), gdzie jak sam powiedział, spodziewa się wyniku w granicach 3 godziny i 25 minut.

Napisz komentarz (1 Komentarz)
Chcemy Wam zaprezentować jeszcze jeden materiał z konferencji prasowej przed Warsaw Orlen Marathon. Tym razem krótka, ale bardzo ciekawa wypowiedź rekordzisty Polski w Maratonie – Henryka Szosta (2.07:39; 04.03. 2012, Ōtsu). Jednego możemy być pewni: Henryk Szost nie żałuje, że został maratończykiem!
 


Napisz komentarz (5 Komentarzy)

Dział ciekawostki
3. Memoriał Kamili Skolimowskiej - 19.08.2012 - więcej zdjęć

 

 Ta dość szokująca informacja została właśnie podana przez światowe agencje. Jeden z najsławniejszych niepełnosprawnych sportowców, który występował m.in. na stadionie warszawskiego Orła podczas Memoriału Kamili Skolimowskiej (nasza relacja) , zastrzelił swoją narzeczoną Reeva Steenkamp - znaną w RPA modelkę i aktorkę. Oscar Pistoriusowi postawiono zarzut morderstwa, choć wiele wskazuje, że był to po prostu nieszczęśliwy wypadek. Podobno narzeczona chciała zrobić Pistoriusowi walentynkową niespodziankę i złożyła niezapowiedzianą wizytę. Sportowiec myślał, że to napad… RPA ma wysoki wskaźnik przestępczości i właściciele zwłaszcza luksusowych posesji, nie rozstają się z bronią, aby chronić się przed potencjalnymi włamywaczami. Według miejscowej telewizji eNCA ofiara miała, aż cztery rany postrzałowe głowy, co jest dość szokujące. Oscar Pistorius jest ikoną ruchu paraolimpijskiego. W dzieciństwie amputowano mu nogi, ale dzięki protezom z włókna węglowego rywalizuje ze zdrowymi sportowcami. Na igrzyskach w Londynie, dotarł do półfinału w biegu na 400 metrów. Międzynarodową Federacją Lekkiej Atletyki (IAAF) uznała, że jego protezy stanowią technologiczny doping. Jednak Międzynarodowy Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu przyznał Pistoriusowi rację i pozwolił startować. Teraz być może jesteśmy świadkami upadku kolejnej sportowej legendy… W chwili obecnej Oskar jest w areszcie.

Napisz komentarz (3 Komentarze)
Gdzie taki bieg może się odbyć ? Na Syberii? Na Alasce? O Syberii nic nie wiemy, ale Alaska ma swój maraton. Zawody odbywają się w miejscowości Willow, liczącej około 2000 mieszkańców, niedaleko Anchorage - stolicy Alaski. Sądząc po wynikach tegorocznej edycji - Willow Winter Solstice Marathon Races (22.12.2012) - tłumów na starcie nie było. Organizatorzy przestrzegają uczestników przed skuterami śnieżnymi i psimi zaprzęgami. Jeśli takie się spotka na trasie, należy zejść na bok, ponieważ niektóre szlaki mogą być bardzo wąskie. W związku z tym nie powinno się używać słuchawek, a uwaga skupiona powinna być na potencjalnych zagrożeniach, zwłaszcza że "psie zaprzęgi potrafią poruszać się bardzo szybko". Na półmetku jest punkt żywnościowy. Jednak organizatorzy ostrzegają, że na mecie nie będzie punktu odświeżania... i gorącej zupy.  Regulamin dopuszcza za to możliwość używania rakiet śnieżnych. Ponadto organizatorzy proszą o zbieranie śmieci związanych z biegiem, bądź pozostawionych przez innych biegaczy, bo jak sami argumentują "skutery śnieżne nie rzucają papierków po maśle orzechowym". Limit czasowy wynosi 9 godzin, o wpisowym informacji nie znaleźliśmy.  
Ostatnim ostrzeżeniem jest fraza: "Dead of winter is fun. Dead you, not so much". To gra słów zrozumiała w języku angielskim gdzie "dead of winter" oznacza środek zimy, drugiej części przezornie nie tłumaczymy.

Napisz komentarz (1 Komentarz)
101-letni Fauja Singh (Sikh mieszkający w Wielkiej Brytanii) jest najstarszym człowiekiem jaki przebiegł maraton. Ukończył on w minionym roku maraton w Londynie osiągając wynik 7:49. Do niego należy też maratoński rekord świata - 5:40 - w kategorii wiekowej 90+. Wynik ten Fauja Singh uzyskał w Toronto w 2003 roku, mając wtedy 92 lata. Oczywiście jest też pierwszym stulatkiem jaki ukończył dystans maratonu (Toronto Waterfront Marathon 2011) - pisał o tym na łamach Maratończyka Maciej Rudnik . Fauja Singh  pobiegł także w sztafecie niosącej olimpijski ogień na ceremonię otwarcia Igrzysk XXX Olimpiady w Londynie, stając się jej najstarszym uczestnikiem w historii. Niestety nawet dla Singha czas jest nieubłagany. Zapowiedział on, że w lutym pobiegnie swój ostatni maraton w życiu. Na ten  pożegnalny start wybrał Standard Chartered Hong Kong Marathon (24.02.2013). Natomiast londyńskiemu portalowi london24.com zdradził, że jego sekret długowieczności stanowi odpowiednia dieta, a szczególnie proste posiłki z indyjskiej kuchni w stanie Pendżab jak: chapati, dal, sabji and saag. Poniżej ciekawy materiał filmowy przygotowany przez BBC (wersja ang.)

Napisz komentarz (4 Komentarze)
Dział ciekawostki

Irina Hulanicka: Na początku listopada dyrektor CIA  David Petraeus podał się do dymisji w związku z seks aferą. A bieg?  Co oni mają wspólnego? Wszystko jest banalnie proste. Davida Petraeusa można zrozumieć . Jego natchnieniem stała się 40-letnia biegająca kobieta Paula Brodwell.  Bardzo dobra biegaczka. Rok temu, mając 39 lat, przebiegła półmaraton  w czasie 1:36.11. Efektywna, aktywna, bardzo dobra dziennikarka. Ma dwójkę dzieci. Plus treningi, romans z generałem. Ale tempo :)
Sam generał Petraeus  - maratończyk. Ma 60 lat. Bardzo dobrze biega.  Jest w stanie pokonać 1 milę w ciągu 6 minut (1 km = 3:45 min). Opowiadają, że general zaprasza nowych oficerów na 10-cio km przebieżkę. Przebiegają 10 km poniżej 40 min i general patrzy na oficera jak on się czuje. 

Napisz komentarz (1 Komentarz)
Dział ciekawostki
Strona zawodów

Podczas amerykańskiego maratonu - Route 66 Marathon w Tulsa (Oklahoma), który odbył się w minioną niedzielę (18.11.2012), padł maratoński rekord świata kobiet.... w przebraniu. Niejaka Camille Herron zwyciężyła w klasyfikacji kobiet z czasem 2:48:51... mając na sobie kostium Spidermana. Tylko 4 mężczyzn pobiegło od niej szybciej tego dnia. W imprezie wystartowało blisko 2 tysiące biegaczy. Wynik zostanie wpisany do Księgi Guinnessa i jest lepszy od poprzedniego rekordu o 20 minut. Zwyciężczyni była na mecie bardzo szczęśliwa, ale powiedziała, że w kostiumie biega się ciężko i porównała taki wyczyn do startu na dużej wysokości w upale. W stanach Zjednoczonych pojawiła się ostatnio moda na tego typu rekordy, zastrzeżone właściwie dla profesjonalistów. Camille Herron zwyciężyła po raz siódmy w karierze, a jej rekord życiowy wynosi 2:37. Wśród mężczyzn najlepszym wynikiem w tej zabawnej kategorii cieszy się Michael Wardian. W zeszłym roku podczas Lower Potomac Marathon, udało mu się osiągnąć wynik 2:34:56, także w kostiumie Spidermana.

Napisz komentarz (2 Komentarze)
Dobrze jest pochwalić się przed potencjalnymi wyborcami swoimi osiągnięciami sportowymi. Wiedział o tym zapewne Paul Ryan republikański kandydat na wiceprezydenta w Stanach Zjednoczonych. W zeszłym tygodniu, w wywiadzie radiowym, powiedział że jego rekord życiowy w maratonie wynosi poniżej trzech godzin. „Dwie godziny pięćdziesiąt minut i coś tam…” - brzmiały jego słowa. Taki wynik oczywiście od razu przykuł uwagę tych, którzy znają się na rzeczy. Złamanie trzech godzin w przypadku amatorów to wynik elitarny. Skończyło się na tym, że rzecznik partii musiał prostować tę informację. Okazało się, że Paul Ryan faktycznie przebiegł w swoim życiu jeden maraton, w Minnesocie, w 1990 roku. Niestety kandydat na wiceprezydenta nie złamał trzech godzin… i nie złamał nawet czterech godzin. Jego wynik wyniósł wtedy 4:01:25. Pocieszające jest to, że politycy snobują się na maratońskie życiówki:). Mamy nadzieję, że tak też będzie kiedyś w Polsce. Z poważnych polityków to pamiętamy tylko jednego „trójkołamacza” - Mikuláš Dzurinda, premier Słowacji (2002-2006), 2:54.57.

Napisz komentarz (2 Komentarze)

Galen Rupp opowiada o podwodnym maratonie

Bieganie w wodzie, aquajogging, aqua-running itp. to metody treningowe raczej dość rzadko stosowane i raczej przez zawodowców.  Niektórzy polecają takie treningi jako element rehabilitacji po kontuzji. Idea jest prosta i polega na bieganiu w wodzie, ewentualnie w systemach bardziej zaawansowanych na podwodnej bieżni. Dzięki temu zwiększa się obciążenie mięśni, bez obciążania kości i stawów, co pozwala unikać kontuzji. Faktem jest, że ta metoda jest ważnym elementem treningu polecanego przez Alberto Salazara, którego zawodnicy ostatnio święcą spektakularne triumfy. Wspomnijmy tylko Brytyjczyka Mo Faraha, który w Londynie zdobył złote medale na 5 i 10 km. Sam Salazar to bardzo barwna postać.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
W Londynie Kenijczycy ponieśli klęskę w wielu konkurencjach biegowych. Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Szef szkolenia kenijskich biegaczy Julius Kirwa znalazł przyczynę klęski. Kirwa powiedział, że Kenia straciła kilka złotych medali bo… zagraniczni biegacze trenowali przed igrzyskami w Londynie… w Kenii. Obcokrajowcy mieli poznać tajniki treningu i teraz pokonują Kenijczyków w ich specjalnościach. Na łamach starafrica.com możemy wyczytać, że Kirwa poprosił nawet rząd i federację lekkoatletyczną aby uniemożliwiły zagranicznym zawodnikom trenowanie w Kenii. Jako niechlubne przykłady podał m.in. podwójnego złotego medalistę Brytyjczyka Mo Farah (10 km i 5 km), Algierczyka Taoufik Makhloufi (1500 m), Turczynkę Asli Cakir (pierwszy złoty medal w historii dla Turcji w lekkoatletyce – 1500 m) czy triumfatora olimpijskiego maratonu Ugandyjczyka Stephena Kiprotich.

Przypomnijmy, że Polakom również zdarzało się  trenować w Kenii, wspomnijmy choćby Marcina Lewandowskiego czy Mariusza Giżyńskiego. „Musimy chronić naszą własność przed inwazją obcych” – mówi Kirwa. Czy takie deklaracje to tylko żałosne tłumaczenia przegranego trenera, czy faktycznie pójdą za tym oficjalne działania, zapewne zobaczymy niebawem. Organizowanie obozów treningowych to w końcu też konkretne korzyści finansowe dla federacji.

Napisz komentarz (3 Komentarze)
 
Co prawda nie naszego autorstwa, ale też bardzo ciekawy:) Stephen Kiprotich odpowiedział na pytania ugandyjskiego portalu „New Vision” (tutaj całość po angielsku). Polecamy! Poniżej kilka fragmentów, jakie przygotowaliśmy dla Was. Kiprotich opowiedział o walce w Londynie, ale też o ostatnich chwilach przed startem, o tym jak radzi sobie z nagłą popularnością, padło też pytanie o religię…

New Vision: Czy spodziewałeś się złotego medalu?

Kiprotich: Prawdę mówiąc, nie spodziewałem się. Moim marzeniem było medal jakiegokolwiek koloru. Gdy z przodu pozostało tylko nas trzech, zdałem sobie sprawę, że mój sen może się spełnić. Siedem kilometrów przed metą poczułem, że mogę jeszcze przyśpieszyć i zdecydowałem się to zrobić. Myślałem, że rywale ruszą za mną, ale nie zrobili tego, więc przyspieszałem aż do mety.

Napisz komentarz (4 Komentarze)
Łucja Dzierżak: Sportowycy Reeboka prezentują trening CrossFit w Barcelonie

Warszawa, 11.05.12 – Kochający szybkość sportowcy Reeboka: Lewis Hamilton i Jorge Lorenzo, po raz pierwszy rywalizowali ze sobą, zamieniając swoje pojazdy na mobilną siłownię CrossFit i buty RealFlex. Obaj sportowcy zaprezentowali intensywny trening CrossFit przed bramą Arc de Triomf w Barcelonie. Podczas treningu oceniono, który ze sportowców jest w stanie wykonać najwięcej wskoków na skrzynię, wymachów odważnikami kettlebell oraz burpees w czasie 9 minut. Jorge Lorenzo minimalnie pokonał Lewisa Hamiltona, osiągając lepszy wynik tylko w jednym powtórzeniu.

“Ludzie nie zawsze zdają sobie sprawę, jakiego poziomu sprawności fizycznej wymaga prowadzenie samochodu wyścigowego. Podstawowe elementy, które składają się na dobrą kondycję, jak koordynacja ruchów, odporność, wytrzymałość sercowo naczyniowa i elastyczność są kluczem do sukcesu” – mówi Lewis Hamilton. „W CrossFicie cenię wysoką intensywność i różnorodność ćwiczeń, które przygotowują mnie na różne wyzwania, a to jest to, czego potrzebuję w mojej dyscyplinie.”

Napisz komentarz (0 Komentarzy)


Dustin Hoffman to aktor legenda. Wspomnijmy tylko o „Absolwencie”, „Nocnym Kowboju”, „Małym Wilekim Człowieku”, "Wszysykich Ludziach Prezydenta", "Sprawie Kramerów", "Tootsie", "Rain Manie" czy „Maratończyku” i  „Przypadkowym Bohaterze” . Jak podają światowe agencje Dustin Hoffman znów stał się „Przypadkowym Bohaterem”, tym razem jednak w realnym życiu. 27-letni prawnik Sam Dempster biegał w londyńskim Hyde Parku. Niestety nagle dostał ataku serca. Dziś już 74-letni Dustin Hoffman, jako pierwszy ruszył z pomocą. Zaopiekował się biegaczem i wezwał pomoc. Konieczna była reanimacja, która zakończyła się sukcesem. Uratowany powiedział, że nic nie pamięta ale jest bardzo wdzięczny Dustinowi Hoffmanowi za ocalenie życia. Sam aktor podobno powiedział jedynie do ratowników medycznych - „Dobra robota chłopaki”. Zdarzenie miało miejsce 27.04.2012. Mamy nadzieje, że biegacz wróci szybko do zdrowia. Dla zainteresowanych polecamy obszerny materiał w brytyjskiej bulwarówce THE SUN.

Napisz komentarz (1 Komentarz)

Maciej Rudnik: Do sporej sensacji doszło podczas biegu rozegranego na bieżni University of the West Indies. Najszybszy człowiek naszej planety i trzykrotny zloty medalista z Pekinu Usain Bolt niespodziewanie przegrał z białym sprinterem! Był nim książę Harry. Księciu w zwycięstwie pomógł fantastyczny start, a Bolt nie był w stanie odrobić straty z pierwszych metrów :). Przebieg tej ciekawej rywalizacji można obejrzeć na tym filmie:

Napisz komentarz (8 Komentarzy)


Pozdrowienia dla czytelników Maratończyka.pl, od Marcina Dorocińskiego, Pauliny Sykut i Łukasza Grassa - nagrane podczas konferencji prasowej przed Triathlonem w Suszu, która się odbyła 12.12.2011, w restauracji "Stary Dom" w Warszawie:) Bardzo dziękujemy! Więcej materiałów o konferencji i triathlonie w Suszu znajdziecie tutaj. Zapraszamy!

Napisz komentarz (4 Komentarze)
Pani Iwona El Tanbouli-Jablonska dodała link do reportażu zdjęciowego z the Ultramaraton de los Canones in Guachochi w Meksyku. Biegacze startują w tradycyjnych strojach i sandałach zwanych Huaraches.  Zdjęcia robią wrażenie… Warto zobaczyć!

Napisz komentarz (3 Komentarze)

Wojtek Szota: I stało się… Oscar Pistorius pobiegł na stadionie warszawskiego „Orła” podczas II Memoriału Kamili Skolimowskiej. Na „Maratończyku” nie raz pisaliśmy o jego przypadku. Kontrowersje pozostają, ale trzeba przyznać, że jest on teraz jedną z bardziej rozpoznawalnych twarzy świata lekkoatletycznego. Na pewno zaskarbił sobie nowych kibiców swoim serdecznym i bezpośrednim stylem bycia. Przybijał „piątki”, odpowiadał na pozdrowienia, rozdawał autografy i uśmiechy. Jednym słowem „tytan bieżni”. Dopiero na podium zobaczyłem, że ma jednak ogromny problem, aby swobodnie stać i konieczne jest podtrzymywanie przez jednego z działaczy. Na imprezie nie zabrakło innych znanych osobistości jak choćby Merlene Ottey, ale byli też nasi koledzy z klubów biegacza. Najbardziej było widać Andrzeja Karlaka i Wojtka Michalika, którzy powiewali dużą flagą swojego klubu biegacza „Galeria”. Wypatrzyliśmy także Wojtka Staszewskiego z żoną, Tadeusza Kieszka, Janusza Kępczyńskiego i „Gazownika” Janusza Bukowskiego. Poniżej porcja zdjęć...

Napisz komentarz (9 Komentarzy)