Premiera "The BOSTON Story" przewidziana jest na 2016 rok. To pierwszy tego typu dokument o Maratonie Bostońskim. Twórcy obecnie zaprezentowali trailer, który możecie zobaczyć powyżej. Jednym z głównych realizatorów jest Jon Dunham. Zasłynął on filmem Spirit of the Marathon, opowiadającym o przygotowaniach sześciu uczestników - nowicjuszy i zawodników elity, do Chicago Marathon w 2005 roku. Jedną z bohaterek była wtedy Deena Kastor, która trenując po ciężkiej kontuzji zwyciężyła w rywalizacji kobiet.

Film ma być dokumentem przybliżającym całą historię, tego najstarszego corocznie organizowanego biegu maratońskiego na świecie. Maraton w Bostonie naznaczony został tragicznymi wydarzeniami w 2013 roku, kiedy wybuch bomby spowodował śmierć 3 osób, a 264 zostało rannych. W filmie zobaczymy determinację osób dotkniętych przez zamachy, zmaganie z tragedią i solidarność społeczności biegowej.

Boston Marathon to także bogata historia i prestiż. Trudno uwierzyć, ale początki Maratonu Bostońskiego sięgają XIX wieku i pierwszych nowożytnych igrzysk w Atenach. W zorganizowanym od 1897 roku biegu na dystansie 40 kilometrów wzięło udział 15 biegaczy. Historycznym zwycięzcą został John J. McDermott z Nowego Jorku. Na pokonanie - wtedy jeszcze niepełnej maratońskiej trasy - potrzebował 2:55:10. Ta jedna z najsławniejszych imprez biegowych świata, w której aby pobiec trzeba legitymować się odpowiednim rekordem życiowym.

Zmagania Pań w Bostonie mają swoją dramaturgię. W Bostonie po raz pierwszy w historii kobieta ukończyła maraton. W 1966 roku Roberta "Bobbi" Gibb przebiegła poza konkurencją cały dystans. Rok później Kathrine Switzer już oficjalnie pokonała dystans maratoński w 4 godziny i 20 minut. Choć dziś wydaję się to niewiarygodne, to wtedy te wyczyny wywoływały oburzenie. Biegające panie, sędziowie próbowali nawet ściągać z trasy. W 1991 roku  zwyciężyła tutaj Wanda Panfil.

{moscomment}