Mistrz olimpijski z Londynu na dystansie 5 000 i 10 000 metrów - genialny Mo Farah - trenuje do swojego pierwszego maratonu w życiu. Jak przystało na Brytyjczyka (jego matka  pochodzi z Somalii), po raz pierwszy pobiegnie 13 kwietnia 2014 roku w Virgin Money London Marathon. Zadanie dla jednego z najlepszych lekkoatletów świata na pewno nie będzie łatwe ponieważ w Londynie planuje swój start także rekordzista świata w maratonie Kenijczyk Wilson Kipsang (Berlin 2013, 02:03:23). Pojedynek zapowiada się bardzo ekscytująco dlatego Mo Farah trenuje jak nigdy dotąd.

Dziennikowi "The Guardian" powiedział: "Zacząłem już ciężki trening. Pracuję jak nigdy wcześniej, biegając ponad 120 mil tygodniowo (ok. 200 km). Nie jest to łatwe, ale mam wrażenie, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Mam oczywiście pewne wątpliwości co do swojego debiutu, lecz nie czuję większej presji niż zwykle". Dalej dodaje trochę filozoficznie: "Każdy biegacz jest inny. Mogę okazać się świetnym maratończykiem i może się okazać, że nim nie jestem, ale kocham ten sport i ciężko trenuje, a ogromnym zaszczytem będzie podążać drogą innych gwiazd brytyjskich biegów jak Seb Coe, Steve Ovett, Steve Cram". Krótko mówiąc jest szansa na nowy rekord świata. Przynajmniej możemy przypuszczać, że po debiucie będzie mógł on szczycić się niesamowitą "życiówką". W tym roku Mo Farah otrzymał po raz piąty tytuł najlepszego lekkoatlety w Wielkiej Brytanii, co nie udało się nikomu wcześniej w historii.

{moscomment}