Dział - Ciekawostki
JS4 5585 3Triumfujący Eliud Kipchoge.     Fot. Jon Super for The INEOS 1:59 Challenge

Lil: Zrobił to. Eliud Kipchoge został pierwszym człowiekiem, który pokonał trasę maratonu w czasie poniżej 2 godzin.

„Jestem szczęśliwy, chciałem to zrobić i udowodnić, że człowiek nie ma ograniczeń”- mówił Eliud Kipchoge, który od początku projektu wierzył, że to jest możliwe. Dla tego celu zrezygnował z obrony tytułu w Berlinie, zrezygnował ze startu na mistrzostwach świata. Na ten sezon miał tylko jeden cel. Chciał złamać dwie godziny i zmienić historię maratonu, na oczach całego świata. Nie krył radości, że jego wyczyn mogli zobaczyć kibice na całym świecie, śledząc relację live.

Chociaż Kipchoge na każdym punkcie kontrolnym biegł szybciej niż w Berlinie, gdy ustawiał rekord świata, na mecie w wiedeńskim parku Prater nie było po nim widać ani śladu zmęczenia. Całą trasę pokonał bez kryzysu, bez chwili wątpliwości. Żadnego bólu, dyskomfortu, problemu.

JS1 6509 1Wszystko było perfekcyjnie zorganizowane.    Fot. Jon Super for The INEOS 1:59 Challenge

Od pierwszego kilometra czułem się komfortowo. Przed biegiem presja była ogromna. Dzwonił do mnie nawet prezydent Kenii, ale na trasie byłem skupiony na zadaniu. Na tym, żeby biec. Trzymałem się swojego rytmu”- mówił Kipchoge, który po biegu dziękował pacemakerom.

Oni byli po prostu perfekcyjni”- ocenił najszybszy maratończyk świata.

Praca pacemakerów rzeczywiście przebiegła perfekcyjnie. 41 biegaczy ćwiczyło taktykę biegu przez kilka dni. Trenowali zmiany, rozbieganie się na boki, bieg po własnym torze, ze stałym tempem.

Zdążyliśmy się stać zespołem, ale także przyjaciółmi.”- mówił Julien Wanders, rekordzista Europy w półmaratonie i na dystansie 10 km. Niezależnie jednak od przygotowania, pacamakerzy nie kryli zdenerwowania.

JT308246Fot. Joe Toth for The INEOS 1:59 Challenge

O rany, biegłem i całą drogę myślałem, żeby tylko tego nie zepsuć. Nareszcie koniec. Udało się i to jest uczucie, którego nie da się opisać”- mówił Lopez Lomong, który brał udział także w pierwszej, nieudanej próbie złamania 2h, przed dwoma laty na torze w Monzie.

„Eliud wierzył tak bardzo, że wszyscy uwierzyliśmy”, przekonywali organizatorzy. Uwierzyli mu na pewno kibice, którzy mimo wczesnej pory, licznie ustawili się wzdłuż trasy. Nie przeszkadzała im wczesna pora, gęsta mgła ani chłód. Eliud Kipchoge mógł liczyć na głośny doping. Gdy pacemakerzy się rozbiegli, a Kenijczyk sam przekraczał linię mety, pod zegarem, na którym wyświetlił się czas 1:59:40, kibice dosłownie oszaleli ze szczęścia.

To wydarzenie zapamiętamy na długo.

AW102749Fot. Adam Warner for The INEOS 1:59 Challenge

JL108520Fot. Jed Leicester for The INEOS 1:59 Challenge