Biegi Górskie

Relacja niebawem
Wyniki

Galeria - Ladislav Maraz 

Strona zawodów
Dział - Biegi Ekstremalne / Biegi Górskie

Zapraszamy do oglądania krótkiego reportażu filmowego i zdjęć autorstwa naszego czytelnika Ladislava Marasa z ósmej edycji Maratonu Beskidy w Radziechowach :) 

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

fot. Julita Chudko Photography
 
Paweł Kowalik: W ubiegłą sobotę w Zakopanem odbył się Finał Montrail Ligi Biegów Górskich. Tym razem zawodnicy w ramach VIII PZU Alpin Sport Tatrzańskiego Biegu pod Górę musieli wbiec na Kasprowy Wierch. Najszybszy okazał się Kamil Jastrzębski, który trasę biegu pokonał w czasie 51 minut i 8 sekund. Marka ASICS była jednym z partnerów tego wydarzenia.

Wielki Finał w Zakopanem

W tej prestiżowej imprezie biorą udział zawodnicy, których pasjonuje ściganie się po górach. Cieszymy się, że jako marka mająca w swojej ofercie również sprzęt do trailu, mogliśmy włączyć się w organizację tej imprezę. Z pewnością będziemy tam z Wami również za rok!

Jastrzębski i Wiśniewska-Ulfik znowu zwyciężają!

Pierwszy na szczycie Kasprowego Wierchu, podobnie jak w ubiegłym roku, zameldował się rekordzista trasy Biegu pod Górę, Kamil Jastrzębski. Zwyciężył z dobrym, jak na panujące warunki, czasem 51 minut i 8 sekund. Tuż za nim uplasował się Piotr Koń (53:05), który ostatecznie triumfował w całym cyklu Montrail Ligi Biegów Górskich 2015.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

Robert Celiński: Witam. Kolejna edycja Tenzing Hillary Everest Marathonu 2015 już za nami. Przepraszam że nie napisałem wczoraj, ale byłem potwornie zmęczony biegiem i poturbowany na jedenym z ryzykownych zbiegów.

To mój już trzeci start w tym rozgrywanym najwyżej na świecie maratonie - 5364 m n.p.m. Zakończyłem go kolejnym sukcesem w kategorii open. Wywalczyłem piąte miejsce, które jest najwyższym zdobytym miejscem przez białego zawodnika i rekordem trasy w tej "kategorii". Mój czas to 4:33:34. Nie udało mi sie jeszcze tym razem wskoczyć do top "3", ale z każdym kolejnym startem jestem coraz bliżej. Cieszy mnie mój poprawiony wynik w tym maratonie o prawie sześć minut. Trasa była bardzo trudna. W połączeniu z dużym niedoborem tlenu w powietrzu, odcisnęła swoje piętno na umyśle i organizmie.

Aby móc temu sprostać trzeba przyjechać dużo wcześniej, żeby mieć sposobność w miarę się zaklimatyzować. Przed startem spędziłem w Himalajach, w sumie przeszło pięć tygodni. Zacząłem od wysokości 3550 m n.p.m. i stopniowo udawałem się na wyższe miejsca obozowe. Ostatnie 11 dni spędziłem w Gorak Shem na wysokości 5180 m n.p.m. Z Gorak Shep codziennie udawałem się na Beaze Camp -  miejsce startu i stamtąd biegałem trasą maratonu.

Napisz komentarz (7 Komentarzy)
 
 
Bartek Sobecki: Ultra Kamieńsk - pierwszy górski bieg ultra w centralnej Polsce odbędzie się 3 października 2015 roku. Trasa wytyczona została na terenie Góry Kamieńsk położonej na obszarze gminy Kamieńsk. Do zawodów zgłosiło się ponad 250 zawodników, którzy do wyboru będą mieli dwa dystanse: 25 km i 50 km oraz bieg sztafetowy.

"Cieszymy się, że pomysł na organizację biegu na górze Kamieńsk spotkał się z tak pozytywnym odzewem w środowisku biegowym. Mamy nadzieję, ze trasa przygotowana przez nas będzie dla zawodników zarówno trudna jak i ciekawa”  mówi Bartłomiej Sobecki organizator biegu.

Góra Kamieńsk to miejsce, gdzie na co dzień trenuje wielu „ultrasów” z województwa łódzkiego, odnosząc później sukcesy w górach. „Trasy na Górze Kamieńsk mają dwie wspaniałe zalety: są blisko Łodzi i wystarczająco wysokie by się godziwie "upodlić" i zasymulować górskie warunki. Nigdzie w centralnej Polsce nie da się tak poćwiczyć zbiegów jak na Kamieńsku" – mówi ambasador  Ultra Kamieńsk Jarosław Feliński z Łodzi uczestnik m.in. Tor Des Geants jeden z najtrudniejszych biegów Ultra na Świecie. 

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
 
 
Robert Celiński: Od tygodnia jestem już w Gorak Shep na wysokości 5149 m n.p.m., mieszkam w lokalnym hoteliku. Warunki spartańskie, tylko łóżko w pokoju, ale warunkami sie nie przejmuje:) Wszystko jest tu o wiele droższe i płaci sie jak za zboże, ale radzę sobie. Atmosfera jest bardzo przyjacielska. Ja jako jedyny długo tu stacjonuje, reszta ludzi przybywających tutaj zatrzymuje się na jedną, góra dwie noce i odchodzi.  

Pogoda dopisuje i jest dość przewidywalna - czyli rano bezchmurne niebo cisza i mroźno. Temperatura spada w nocy do -10 12 stopni i w pokojach panuje mroźny klimat, para bucha z ust jak z lokomotywy. Około godz. 9-10 zaczynają napływać chmury i wypełniają doliny.

Moja aklimatyzacja na tej wysokości wygląda następująco: rano marszem idę na Bease Camp i po chwili odpoczynku zaczynam biec w kierunku Lobucze lub Tchukli. Biega się masakrycznie ciężko, Mimo, że jest to wolne bieganie brak tlenu powoduje odcinanie w nogach, rekach, tak, że nie chce sie biec a do tego bardzo trudna trasa, mnóstwo kamieni, głazów, wszystko ruchome pod nogami, zbiegi i podbiegi co chwila, momentami trasa szeroka na 30 cm. Poniżej z kolei strome zbocza usiane kamieniami. Kamienie i głazy ostre jak brzytwa. Bieganie polega tu na balansowaniu i instynktownym bieganiu na krawędzi - dosłownie i w przenośni. 

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

Już w najbliższą sobotę niewątpliwie jedna z najciekawszych imprez górskich w środkowej Polsce. Około 1 godziny i 45 minut jazdy samochodem od Warszawy znajduje się Góra Kamieńsk - najwyższe wzniesienie w centralnej Polsce o wysokości 386 m n.p.m. Powstała jako sztuczne wzgórze usypane przez Kopalnie Węgla Brunatnego Bełchatów, z ziemi jaka została zdjęta nad pokładami węglowymi. Powierzchnia góry to 1850 ha. W okolicy można zobaczyć kilka naprawdę zapierających dech krajobrazów niczym z Marsa.

Na stoku góry znajduje się Ośrodek Sportu i Rekreacji Góra Kamieńsk. Wyposażony w czteroosobową kolej krzesełkową o długości 760 m. Na wzniesieniu i okolicach wyznaczone są też trzy trasy rowerowe o łącznej długości 42 km i zróżnicowanych poziomach trudności. Na szczycie Góry znajduje też się Elektrownia Wiatrowa.

Komu nie straszne industrialne klimaty może jeszcze się zapisać w biurze zawodów od godz. 7:00, w sobotę (03.10.2015). Zawodnicy będą rywalizować na dwóch dystansach 25 km i 50 km oraz w sztafetach. Gwarancją znakomicie przygotowanej imprezy są organizatorzy: Bartek i Agnieszka Sobeccy, którzy niedawno gościli na swoim Biegu Fabrykanta, Mistrzostwa Polski Kobiet na 10 km.

Napisz komentarz (3 Komentarze)
 
 
Spartathlon – 246 km z Aten do Sparty. Marzenie wielu biegaczy. W tym roku w tym niezwykle elitarnym biegu wystartowało 373 zawodników w tym 8 biegaczy z Polski.  Obecnie na liście finiszerów (nieoficjalnej) są 174 nazwiska zawodników, którzy dotarli do mety. Oznacza to, że ponad połowa - prawie dwieście osób (dokładnie 199)  nie dotarło do mety!

Wśród zawodników z Polski, którzy ukończyli ten morderczy bieg jest też tylko połowa z tych, którzy stanęli na starcie w Atenach.  Wśród nich nasz wieloletni kolega, niesamowity pasjonat biegania, prezes klubu KB Maniac z Poznania, prezes Wielkopolskiego Związku Lekkiej Atletyki  - Artur Kujawiński. Wiele miesięcy treningów i wyrzeczeń sprawiło, że marzenie Artura się spełniło. Ukończył bieg na 154 pozycji. Artur gratulujemy!!! Niesamowitą euforię na mecie możecie obejrzeć w krótkim materiale na podstawie transmisji life. Mamy nadzieję, że niebawem Artur podzieli się z nami swoimi wrażeniami :)

Napisz komentarz (4 Komentarze)

Wyniki
Fotorelacja (fot. Dorota Świderska)
Galeria (fot. Dorota Świderska)
Relacja 2014
Strona imprezy

Dział - Biegi Ekstremalne / Biegi Górskie

W Lądku Zdroju w dniach 17-20.09.2015 odbył się jubileuszowy XX Festiwal Filmów Górskich. Jak zwykle nie zabrakło interesujących paneli, wykładów, spotkań mniej i bardziej formalnych i przede wszystkim wielu ciekawych filmów.  Po raz trzeci już, w przedostatni dzień festiwalu uczestnicy i goście mogli zmierzyć się w biegu himalaistów „HiMountain HiRun”. Bieg rozgrywany był na dwóch dystansach – Sport 7,5 i PRO 15 km. Trasa biegu prowadziła na górę Trojak i z powrotem (jedna lub dwie pętle w zależności od wybranego dystansu).  Przewyższenie pętli wynosiło 430 m. Po kilku deszczowych dniach na zawodników czekały śliskie i błotniste zbocza, wymagający podbieg i równie trudny zbieg.  

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
 
Jarek Feliński (Ambasador biegu Ultra Kamieńsk) Pewnie za czas jakiś poukłada mi się w głowie pełna anegdot, podkoloryzowanych epizodów i dramatycznych puent, historyjka o próbie podboju doliny Aosty. Gotowa do opowiedzenia chętnym i niechętnym we wszelakich okolicznościach piwno-towarzysko-biegowych. Więc może póki się do końca nie ułożyła – trochę różności o wyjeździe i próbie przebiegnięcia Tor des Geants .Głównie dla tych, którzy śledzili , pomogli, dobrze życzyli. I którym za te wszystkie obecności jestem bardzo wdzięczny.

Żeby zacząć, załatwmy na początek ASPEKT SPORTOWO-RYWALIZACYJNY.

Prawie 800 - osobowe towarzystwo z całego świata wystartowało w niedzielne, deszczowe przedpołudnie z Piazza Brocherel w Courmayeur . Wszyscy z zamiarem powrotu w to samo miejsce, najpóźniej po 6 dniach, w sobotę, po przebiegnięciu 330km i pokonaniu 24000m pod górę.

Napisz komentarz (4 Komentarze)
 
 
 
Robert Celiński: Jestem cały i zdrowy. Wczoraj przybiegłem z Lobucze do Namcze Bazar, to jest około 32 km, aby w ramach długiego treningu po górach, przy okazji zawitać do kawiarenki internetowej. Biegnąc miałem nadzieję, że w Namcze już będzie prąd i będzie działał internet i tak się stało.

Po trzech tygodniach aklimatyzacji mój obóz znajduje się już w Lobucze tj. na wysokości 4940 m n.p.m. Jutro udam się do Gorak Shep na wysokość 5150 m n.p.m. Aklimatyzacja przebiega bezproblemowo, mam jedynie kłopoty z zasypianiem i oczywiście z wysiłkiem na tych wysokościach, ale to normalne. Pierwsze dwa tygodnie spędziłem w Namcze Bazar, a po tym przemieszczałem się do wsi Thame i Lumbde. Samotnie też pokonałem przełęcz Cho La (5360 m n.p.m.). Tu miałem trochę strachu ponieważ tego szlaku nikt od trzech miesięcy nie przechodził. W trakcie przeprawy padał śnieg i deszcz i cały czas chmury waliły się niczym wodospad Niagara, a przełęcz ta  jest naprawde trudna w tych warunkach do przejscia ale sie udalo.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
 
Piotr Siliniewicz: Sto kilometrów, z Krynicy do Krynicy, a po drodze siedem malowniczych dolin. Początkowo nie widać, czy malownicze, bo start o trzeciej rano, więc ciemno. Kiedy się rozjaśni, to jest już trzydziesty czwarty kilometr i trzeba dźwigać się pod górę, więc też nie widać. Potem zmęczenie bierze górę nad chęcią podziwiania widoków i znowu nie widać. Ale finisz w mieście i chociaż Krynica Górska jest malownicza… Spotykamy się za rok!

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
Justyna Zborowska: W sobotę, 12 września w ramach 6. edycji PZU Festiwalu Biegowego w Krynicy odbył się Bieg 7 Dolin. Zwycięzcą tegorocznej edycji ultramaratonu został Marcin Świerc, powtarzając swój wyczyn z 2014 roku.

Trasa wyścigu przebiega na 100-kilometrowym szlaku, o różnicy wzniesień 4500 m. Mistrz pokonał ją w czasie 9 godzin, 11 minut i 16 sekund, wyprzedzając kolejnego zawodnika, Węgra Kiss’a Miklos’a, o ponad 28 minut.

Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z Biegu 7 Dolin 2015, na fanpage’u Facebook KOŁO ZAWSZE W DOBRYM STYLU. Zmagania sportowe Marcina Świerca wspiera marka KOŁO.
 

Napisz komentarz (1 Komentarz)

Wyniki

Galeria - fot. Piotr Siliniewicz
  Strona zawodów
Dział - Biegi Ekstremalne / Biegi Górskie

Piotr Siliniewicz: Druga edycja Biegu Granią Tatr za nami; za zawodnikami, organizatorami, kibicami i fotografami. Ci ostatni zadbali o uwiecznienie tego górskiego ultramaratonu we wszystkich możliwych “graniowych” miejscach. Robili to o każdej porze ciężkiej biegowej walki. Silne Studio wybrało jeden z ostatnich odcinków trasy: od Równi Waksmundzkiej do Polany pod Kopieńcem. Meta była już blisko, jednak podbiegi bolały mocno, a kamienne zbieganie nie miało końca. Mimo wszystko, na wielu twarzach z pierwszych stu trzydziestu Dzielnych pojawiały się uśmiechy; i to nie tylko z powodu przepięknych widoków…

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
 
Piotr Jakóbik: Daniel Formela najlepszy z Polaków.

Austriackie Zell am See było w niedzielę gospodarzem corocznych IRONMAN 70.3 World Championships. W malowniczej scenerii zwyciężyli Jan Frodeno (Niemcy) i Daniela Ryf (Szwajcaria). Najlepiej z Polaków zaprezentował się Daniel Formela, który zajął 13. miejsce w swojej kategorii.

Rywalizację mężczyzn zdominowali reprezentanci Niemiec. Frodeno finiszował z czasem 3:51:19 i wyprzedził drugiego Niemca, aktualnego mistrza świata IRONMAN, Sebastiana Kienle  o półtorej minuty. Trzeci na mecie zameldował się obrońca tytułu, Javier Gomez z Hiszpanii.

Wśród kobiet, Daniela Ryf zdominowała swoje rywalki, kończąc rywalizację z czasem 4:11:34. Podium uzupełniły Heather Wurtele (Kanada) i Anja Beranek (Niemcy).

 

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

Wyniki
Fotorelacja
Relacja filmowa
Strona zawodów
Dział - Biegi Ekstremalne / Biegi Górskie

 

Monika Strojny: Prawie dwa lata przygotowań, mnóstwo wycieczek w Tatry, 120 wolontariuszy, 15 ratowników TOPR, sponsorzy, media, nasze rodziny i przyjaciele - bez nich nie powstałaby  druga edycja Flexistav Biegu „Granią Tatr”. A była to edycja wyjątkowa…

Gdy po raz pierwszy przygotowywaliśmy się do Biegu w 2013 roku, wszystko było dla nas nowe, nieznane, trudności piętrzyły się jedna za drugą. W tym roku było nam łatwiej - zawodnicy znali imprezę, wolontariusze zgłaszali się tłumnie z całego kraju, Tatrzański Park Narodowy obiecał wydanie zezwolenia, więc wszystko jakby układało się po naszej myśli. Ale druga edycja to też większe oczekiwania, chęć by zrobić zawody większe, lepiej dopracowane, stworzyć na mecie atmosferę ważnego wydarzenia. Pojawili się świetni sponsorzy… Ale wróćmy do Biegu!

Napisz komentarz (1 Komentarz)
 


Robert Celiński reprezentujący grupę Lotto Extreme już jutro wyrusza do Nepalu by walczyc o 1 miejsce w Tenzing Hillary Everest Marathon.

Robert Celiński Lotto Extreme: W środę wylatuję do Nepalu na trzecią wyprawę i start w Tenzing Hillary Everest Marathon. Start w tym roku wyjątkowo odbędzie się 5 października. Jadę na blisko sześć tygodni aby odbyć aklimatyzację, która jest niezbędna aby móc nawiązać walkę z lokalnymi maratończykami. Mam nadzieję że trzęsienie ziemi które nawiedziło Nepal w kwietniu już się nie powtórzy, mimo że władze cały czas informują o wtórnych mniejszych wstrząsach.

Tydzień temu wróciłem z Misrzostwa Świata Master w Lekkiej Atletyce, które odbyły się w Lyonie, były to już XXI Mistrzostwa Świata. Wywalczyłem medale:  srebro w crossie na dystansie 8km, jest to trzeci medal w tej konkurencji ( wcześniej udało mi się wywalczyć złote krążki) i brąz na 5000m - jest to drugi po srebrze medal na mistrzostwach. Otarłem się o srebro w biegu finałowym na 1500m, zabrakło jedynie szczęścia do medalu. Konkurent z Hiszpanii na tyle nieprzyzwoicie zablokował mi tor na finiszu że setnymi przegrałem medal i ostatecznie zająłem czwarte miejsce. Po słabszym dniu 10 sierpnia na 10000m dobiegłem do mety na piątym miejscu i nie udało się wywalczyć medalu tak jak to było w Sacramento. W eksperymentalnym składzie biegaliśmy sztafetę 4x400m i zajęliśmy ostatnie ósme miejsce.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

Strona imprezy
Dział - Biegi Ekstremalne / Biegi Górskie

Monika Strojny: W sobotę 15 sierpnia przed świtem w Dolinie Chochołowskiej zapalą się czołówki - o 4 rano 350 zawodników wystartuje w II edycji Flexistav Biegu „Granią Tatr”. Przyjdzie im się zmierzyć z jedną z najtrudniejszych tras w Polsce: na dystansie 71km pokonają +5000/-4950m przewyższenia i przebiegną min. granią Grześ - Wołowiec - Starorobociański Wierch, przez Czerwone Wierchy, Kasprowy i Krzyżne. Meta będzie usytuowana przy Stadionie COS Zakopane, nieopodal Wielkiej Krokwi i ronda Jana Pawła II w Zakopanem. Zwykle turyści potrzebują trzech dni, by pokonać tą trasę…

Każdy ze startujących by zapisać się na zawody musiał mieć ukończone przynajmniej dwa biegi ultra w kraju lub na świecie, a dodatkowo mieć trochę szczęścia - chętnych do startu było trzy razy więcej niż miejsc i o pozycji na liście startowej decydowało losowanie.  W tym roku dodatkowa atrakcja będzie czekała na kibiców - aż 70 zawodników otrzyma lokalizatory GPS, dzięki którym od startu do mety będzie można śledzić ich dokładną pozycję. Mapa będzie dostępna on-line na stronie Bieganie.pl a także na mecie, gdzie zostanie ustawiony ekran. 

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

Dział - Biegi Ekstremalne / Biegi Górskie

Robert Celiński: W odpowiedzi na wysokie opłaty nakładane przez Tatrzański Park Narodowy na organizatorów biegów masowych oraz wprowadzenie zakazu organizowania imprez sportowych na Śnieżce, klub Byledobiec Anin zorganizował wirtualną rywalizację biegową na trzy znane polskie szczyty: Kasprowy Wierch, Babią Górę i Śnieżkę. Idea tej rywalizacji jest taka, że biegacze sami mierzą sobie czas wybiegnięcia na szczyt, swój wynik uzupełniają na portalu RunCalc, a jako dowód podają ślad trasy zmierzonej urządzeniem GPS i ewentualnie zdjęcie ze szczytu.

Wszystkie trzy trasy są wyznaczone popularnymi szlakami górskimi, miejsca startu i mety zostały dokładnie oznaczone na zdjęciach. Rywalizacja trwa do 11 października, jest więc jeszcze dużo czasu, żeby spróbować wybiec na jedną z tych gór, a nawet skompletować wszystkie trzy szczyty. Udział w rywalizacji jest bezpłatny, uczestnicy muszą opłacić jedynie wstęp do TPN, BPN lub KPN.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
 
Jarek Feliński: Każda historia ma swój początek. Na początku tej było zdjęcie, na które przypadkiem natknąłem się  w sieci. Dość surowe miejsce. Facet wyraźnie usatysfakcjonowany tym, że udało mu się tam znaleźć. Raczej nie jest to meta biegu. Choć gest triumfu. Trochę googlania sporo wyjasniło. Zdjęcie jest z wrzesnia 2014. Gość nazywa się Nick Hollon. Biega ultra. Długie. Często i mocno. W wieku 25 lat jest po Western States, Ronda del Cims i masie innych działających na wyobraźnię biegów. A w roku 2009, w wieku 19 lat , jako najmłodszy w historii ukończył Badwater. Do dziś dzierży rekord w kategorii do 20 lat.

Miejsce nazywa się Col de Malatra , jest przełęczą leżącą na wysokości 2925m. w paśmie Alp otaczającym Dolinę Aosty w płn. Włoszech. Co jeszcze wyróznia miejsce to to, że znajduje sie na  315-tym kilometrze pewnego biegu i kończy ostatnie konkretne podejście. Potem jest juz tylko 17 km w dół i meta w Courmayeur.  

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
 
 
Jacek Będkowski: 12 września rusza The North Face® Night Ray Outdoor Festival presented by Jeep®. W jednym z najpiękniejszych zakątków Europy spotkają się miłośnicy biegania, wspinaczki, pieszych wędrówek i wszelkiego rodzaju aktywności na świeżym powietrzu.

Przełom rzeki Verdon we Francji nazywany jest europejskim Wielkim Kanionem. Wapienne ściany 21 – kilometrowej doliny sięgają nawet 700 metrów wysokości. Cały obszar, znajdujący się pod ochroną Parc Naturel Regional du Verdon, to ostoja natury prawdziwy raj dla miłośników wszelkiego rodzaju aktywności outdoorowej.

W nocy z 12 na 13 września odbędzie się tam The North Face® Night Ray Outdoor Festival presented by Jeep®. Wyjątkowe wydarzenie zgromadzi w jednym miejscu biega-czy, wspinaczy, miłośników wędrówek, treningu na świeżym powietrzu. Niezwykłe okolice Gorges du Verdon będą oni eksplorować przy świetle księżyca, a w rolę przewodników wcielą się sportowcy wspierani przez markę The North Face. Jedni z najwybitniejszych biegaczy górskich i wspinaczy podzielą się ponadto z uczestnikami swoimi historiami związanymi z wyprawami, a w namiotowej bazie festiwalu nie zabrak-nie także podróżniczego kina pod gwiazdami i muzyki na żywo.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
 
Monika Strojny:  Tylko 5 tygodni pozostało do drugiej edycji Flexistav Biegu Ultra „Granią Tatr” - zawody odbędą się 15 sierpnia, a bazą będzie Zakopane. W tym roku w odróżnieniu od 2013, wszyscy startują razem o godzinie 4.00 na Siwej Polanie w Dolinie Chochołowskiej. Trasa prowadzi bez zmian granią Grześ - Wołowiec - Jarząbczy - Starorobociański aż do Hali Ornak, dalej na Ciemniak, Kopę Kondracką i Kasprowy Wierch do Schroniska Murowaniec, skąd zaczyna się żmudne podejście na Krzyżne. Dalej trasa prowadzi do Doliny Pięciu Stawów, Wodogrzmotów Mickiewicza, przez Rówień Waksmundzką i Psią Trawkę biegnie do Polany Olczyskiej i Kuźnic, skąd prowadzić będzie finałowy zbieg na metę położoną przy stadionie COS Zakopane nieopodal ronda Jana Pawła II. Suma przewyższeń wyniesie +5000/-4950m, a nowy dystans to 71km.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
 
 
Janusz Kalinowski: Polskie Himalaje – od Bałtyku po Everest to nie tylko projekt związany z górami, to również poznawanie świata… biegiem. Najbliższą propozycją jest półmaraton (21,1 km) lub 7 km w Delhi (29 listopada). Rokrocznie startuje na dystansie 21,1 km ponad 30 tysięcy osób ze wszystkich kontynentów,  wśród których są zarówno amatorzy, jak i światowa czołówka długodystansowców (w ubiegłych dwóch edycjach triumfowała mistrzyni świata w tej konkurencji z 2010 r. Kenijka Florence Kiplagat). Impreza jest certyfikowana przez AIMS.  Chętni będą mogą także wystartować w biegach towarzyszących, na mecie spodziewając się m.in. gwiazd Bollywood.

Po zawodach zwiedzanie północnych Indii – Waranasi, Agra, Dżajpur, Udajpur i… pustynia Thar, znana również jako Wielka Pustynia Indyjska. Opieka polskiego pilota i przewodnika - Polaka mieszkającego w Indiach od lat, byłego pracownika ambasady RP w Delhi. Jest on wybitnym znawcą historii i kultury tego kraju.

Pozostały cztery miejsca. Zgłoszenia do połowy lipca pod adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 

Fot. Piotr Kosmala

Piotr Kosmala: Bieganie i generalnie aktywność fizyczna stają się coraz bardziej popularne w Chinach. W szybkim tempie rośnie nie tylko ilość imprez sportowych, ale również frekwencja w tych zawodach.

Do już dobrze znanych należy rozgrywany na stepach Mongolii Wewnętrznej Genghis Khan Grassland Marathon . Jest to 3-dniowy festiwal, podczas którego można wystartować na trasach biegowych lub MTB.W tegorocznej edycji wziął udział również zespół Sportovia (https://sportovia.com) z Polski.
 
Xiwuqi to średniej wielkości (a według chińskich standardów małe) miasto położone kilkaset kilometrów na północ od Pekinu. Jest przykładem rozwoju tego potężnego kraju. Większość głównych ulic to cztero-, sześcio-, a nawet i ośmiopasmowe arterie. W sobotni poranek na jednej z nich, w samym centrum miasta do startu przygotowywali się biegacze. Zapowiadał się kolejny bardzo upalny dzień. Na trasie nie można liczyć nawet na odrobinę cienia, bo jedyne drzewa to te posadzone ręką człowieka w podmiejski parku.Już po niecałych dwóch kilometrach od startu podłoże zamieniło się ubitą drogę przebijającą się przez bezkresne wzniesienia pokryte trawą- mongolskie stepy.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
 
Bartek Sobecki: Reportaż Aleksandry Rek o jednej z najbardziej twardych kobiet w Polsce czyli Agacie Matejczuk. W filmie Agata opowiada m.in. o swoim dzieciństwie, które ukształtowało jej charakter, o pasji biegania, o zmaganiach z dystansem ultra. Film został zrealizowany przed Mistrzostwami Świata w biegu 24 h, gdzie Agata zdobyła dwa medale w drużynie, a następnie dodała do tego zwycięstwo w niedawnym Biegu Rzeźnika czy drugie miejsce w Sudeckiej Setce. Ultra Agata, to prawdziwa historia pełna emocji, ukazująca Matkę trojga dzieci, Żonę, która mimo wielu przeciwności realizuje swoją pasję, jak mówi "dla siebie i rodziny, która jest najważniejsza".Zapraszamy do obejrzenia reportażu.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
 
Agata Matejczuk oraz Monika Jakubaszek z KS Alaska miesiąc temu wygrały Bieg Rzeźnika. W krótkiej rozmowie dziewczyny podsumowują swój start, opowiadają o przygotowaniach oraz planach na jesienny sezon.
 
Bartek Sobecki: Dziewczyny gratuluję zwycięstwa w Biegu Rzeźnika, powiedzcie kiedy powstał pomysł wspólnego biegu i czy od razu dostałyście się na listę startową biegu: Agata Matejczuk: Dokładnie nie pamiętam, ale na pewno w zeszłym roku.. W losowaniu nie dostałyśmy się, ale za namową Bartka Sobeckiego udało nam się uzyskać "dziką kartę"

Monika Jakubaszek:  Dziękuję, jeszcze to do mnie nie dociera, to było jak sen. O starcie w Biegu Rzeźnika myślałam od zeszłego roku po udziale w jego mniejszym bracie Biegu Rzeźniczka, kwestią było znalezienia partnera/ki, i czy ten ktoś jest tak samo zwariowany i podoła trasie.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 


Muzyka Ennio Morricone podczas startu, blisko 2500 zawodników z 56 krajów, po-nad 500 wolontariuszy, niezliczona liczba kibiców i fantastyczna biegowa atmosfera. Tak w skrócie opisać można zakończone właśnie zawody The North Face Lavaredo Ultra Trail.

"To był najlepszy bieg mojego życia." „Jestem niesamowicie szczęśliwy. To był świetny bieg, w naprawdę niesamowitym miejscu." - To tylko niektóre z wypowiedzi zawodników, którzy dotarli do mety The North Face Lavaredo Ultra Trail. Zakończona w sobotę 9. edy-cja imprezy, jak co roku przyciągnęła do włoskiej miejscowości Cortina d'Ampezzo za-wodników i kibiców z całego świata.

Jako pierwszy, w imponującym czasie 12 godzin 34 minut i 29 sekund, 119 - kilometrową trasę pokonał Norweg Didrik Hermansen. Tuż za nim na mecie pojawił się Francuz Erik Clavery (13:01:07), trzeci był Hiszpan Yeray Duran Lopez z teamu The North Face (13:04:16).

Napisz komentarz (0 Komentarzy)