Biegi Górskie

 
 
Kamil Leśniak o starcie w UTMB: w tym roku był remis, wrócę do Chamonix, by wyłonić zwycięzcę

„Bardzo dużo spraw odbiegało od planów. W sumie trudno mówić o jakimś planie na życie, bo takowego nie miałem. Był tylko plan na bieganie” - Kamil Leśniak (inov-8 team), który 30 sierpnia został najlepszym Polakiem w historii Ultra Trail du Mont Blanc pisze o tym, jak żył w Alpach bez konkretnego planu, jak trenował – już z planem, o tym jak wystartował z planem i jak go zarzucił…

Zderzenie z kempingową rzeczywistością


Wydawało mi się, że życie w namiocie nie będzie ciężkie. Że po pewnym czasie do wielu spraw da się przyzwyczaić, np. dospania w skarpetkach i w dresie. Wyobrażałem sobie, że będę leżakował, czytał książki, jadł owoce i biegał. Zamiast tego były ciągłe przeprowadzki, deszcz, bóle pleców w pierwszym miesiącu. Jeśli miałbym określić ogólnie - było znośnie, ale nie mogę uznać swojego wyjazdu w Alpy za wzór przygotowań do zawodów. Jedliśmy to co było tanie - czyli owoce i warzywa. Większość i tak przywieźliśmy z Polski. Z powodu braku kasy musieliśmy zrezygnować z mięsa i innych droższych produktów. Ola Gibaszek – moja dziewczyna, która była ze mną - kombinowała w kuchni, a ja w tym czasie planowałem i przygotowywałem rzeczy na treningi.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
 
Justyna Grzywaczewska: 12. edycja Ultra-Traildu Mont-Blanc 2014 wzbudziła w środowisku biegowym w Polsce olbrzymie zainteresowanie. Głównie za sprawą Kamila Leśniaka (inov-8 team), który postanowił, że zostanie najlepszym Polakiem w historii tej imprezy i „złamie” 24 godziny, nie omieszkując nagłośnić swoich planów. 168-kilometrowa trasa okazała się być cięższą niż się wydawało i 21-letni Kamil dotarł na metę po 28 godzinach i 25 sekundach. Mimo, że wynik jest odległy od założonego, to i tak rekordowy czas polskiego zawodnika osiągnięty na pełnej trasie UTMB! Jest się z czego cieszyć, ale dla bardziej wymagających na osłodę mamy 5. miejsce kolegi z zespołu Kamila - Gediminasa Griniusa – Litwina mieszkającego w Szczecinie, który podczas UTMB reprezentował nasz kraj. Wynik Gediminasa to 21 godzin 50 minut i 4 sekundy. 

Kamil Leśniak zajął 65. miejsce i poprawił dotychczasowy najlepszy wynik Polaka należący do Oskara Zimnego o nieco ponad 3 minuty. Zajął także pierwsze miejsce w najmłodszej kategorii wiekowej (do 22 lat). Dla Kamila, który spędził w Alpach dwa miesiące, by tam trenować,  pracować nad formą fizyczną i psychiczną, poznać trasę, opracować taktykę, to niestety nie jest sukces. Trochę zawiodła taktyka, poniosła młodzieńcza fantazja. Kiedy zorientował się, że biegnie za mocno, było już za późno, kryzys zwalił go z nóg. Na domiar złego na około 30 kilometrów przed metą Kamil zaczął mieć problemy ze stopą i od punktu odżywczego w Vallorcine (149 kilometr trasy) niemal zupełnie nie mógł biec. – Uznaję, że w moim pojedynku z UTMB jest remis. Ukończyłem, bo nie mogłem zawieść wszystkich którzy na mnie liczyli, choć widząc teraz moją spuchniętą stopę i kostkę wiem, że zejście z trasy byłoby bardziej rozsądne – podsumowuje krótko Kamil.

Napisz komentarz (1 Komentarz)
 
 
Justyna Grzywaczewska: Zapytaj biegacza ultra o największe biegowe marzenie. Można pójść o zakład, że większość odpowiedzi będzie brzmiało: Ultra-Trail du Mont-Blanc (UTMB). Edycja 2014 tego prestiżowego biegu wystartuje już w piątek, 29 sierpnia. Wśród 2300 zawodników, którzy zmierzą się z 168-kilometrową trasą i 9500 m przewyższeń jest blisko 50 reprezentantów Polski.

Mieszkający i trenujący w Polsce Litwin Gediminas Grinius(inov-8 team) został zakwalifikowany do ścisłej elity zawodów. Zwycięzca trasy 50+ Chudego Wawrzyńca 2014 i trzeci zawodnik Lavaredo Ultra Trail 2014 sądzi, że jeśli wszystko pójdzie gładko może znaleźć się w TOP 20. Nie celuje wyżej, bo twierdzi, że do tego potrzebna jest lepsza znajomość trasy. - Właśnie dlatego, że znam trasę UTMB tylko z mapy, planuję zacząć bardzo spokojnie – podkreśla Gediminas. - Moim największym rywalem będzie czas, bo nigdy nie spędziłem tyle godzin na szlakach, zwłaszcza podczas wyścigu. Z drugiej strony czas będzie moim przyjacielem, który pozwoli mi cieszyć się atmosferą biegu.
 

Napisz komentarz (1 Komentarz)
 
 
Monika Strojny: W sobotę 9 sierpnia o 6 rano przy wejściu do TPN na Palenicy Białczańskiej wystartował nietypowy wyścig - Jakub Krzyżak,  trener personalny z Trójmiasta zmierzył się z Marcinem Świercem, zawodnikiem Salomon Suunto Team i biegaczem ultra. Panowie postawili sobie ambitny cel: jak najszybciej wbiec na najwyższy szczyt polskich Tatr, Rysy 2499m npm. Marcin i Kuba wystartowali razem, zakładając poruszanie się cały czas czerwonym szlakiem do Schroniska w Morskim Oku (biegnąc asfaltem oraz skrótami, tak jak prowadzi szlak), następnie lewą stroną stawu do Czarnego Stawu i dalej aż na szczyt. Marcin biegł tą trasą po raz pierwszy i w pewnym momencie zgubił drogę, co widać w zapisie GPS z zegarka, ale szybko znalazł się z powrotem na szlaku. Ponieważ było bardzo wcześnie, mijał jedynie pojedynczych turystów. Tam gdzie wiszą łańcuchy,  korzystał z nich.

Marcin pojawił się na szczycie dokładnie po 1 godzinie, 34minutach i 49 sekundach, co prawdopodobnie jest najszybszym, choć nieoficjalnym czasem tej trasy. Jak sam przyznał, dałoby się jeszcze szybciej… Na szczycie poczekał na Kubę Krzyżaka (jego czas to 2h 02min 30sek) i razem zeszli z powrotem, nie mierząc już czasu i delektując się widokami. Na parkingu na Palenicy byli przed godziną 10. Pogoda tego dnia dopisała, wyjątkowo nie padał deszcz, szlak był suchy a temperatura ok. 16 stopni -  idealna do biegania. 

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
 
 
Justyna Grzywaczewska: Grad rekordów podczas trzeciej edycji Ultramaratonu Chudy Wawrzyniec. Litwin Gediminas Grinius - zwycięzca krótkiej trasy (50 km) poprawił dotychczasowy rekord należący do Piotra Hercoga o ponad 11 minut! Na dystansie 80 km najlepszy okazał się Piotr Bętkowski. Wśród kobiet zwyciężyły Julia Honkisz (50 km) i Ewa Majer (80 km), która minęła metę jako druga w klasyfikacji OPEN! Obie panie również ustanowiły nowe rekordy tras. Do tych świetnych wyników warto dorzucić rekord frekwencji – linię mety przekroczyło 581 zawodników – o 124 więcej niż przed rokiem.

Wynik Gediminasa Griniusa to 4:33:53. Mieszkający w Szczecinie zawodnik teamu inov-8 traktował start w Chudym Wawrzyńcu jako ostatni mocny akcent przygotowań do Ultra Trail du Mont Blanc. – Na dwa dni przed wyścigiem czułem się naprawdę źle, byłem zmęczony treningiem, więc nie spodziewałem się, że pójdzie tak gładko. Myślę, że przy odpowiednim przygotowaniu i przede wszystkim odpoczynku przed samym startem, czego w moim przypadku nie było, rekord można poprawić o kolejne 10 minut – mówi Gediminas. – Zazwyczaj biegnę na 100 procent do samego końca i tutaj nie było wyjątku. Szczególnie, żeKamil Leśniak, który deptał mi po piętach był bardzo zmotywowany do rywalizacji.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
 
Choć spartathlon w Atenach startuje dopiero 26 września znany biegaczom Polak, Piotr Kuryło już przedwczoraj w czwartek, wyruszył w samotną biegową podróż do Grecji. Swoją trasę rozpoczął w Augustowie. Zamierza przebiec dystans ponad dwóch tysięcy kilometrów do Aten pokonując codziennie około 70 km. Przemierzy w ten sposób Słowację, Węgry, Rumunię i Bułgarię. Potem kilka dni na regenerację i start w Spartathlonie, który tym razem chciałby wygrać. Będzie to jego czwarty start w tym biegu. Piotr do zawodów podchodzi z pokorą.

Na początku roku w wywiadzie udzielonym Annie Jakieła powiedział - Im dłuższy dystans, tym adrenalina jest większa. Człowiek dużo trenuje wcześniej, ale wie, że stając na linii startu ultramaratonu powyżej 200 km, wszystko może się zdarzyć. Obok adrenaliny jest także pokora przed tym kilometrażem. Spartathlon to niemal sześć klasycznych maratonów. Do tego dochodzi teren. Jest to Grecja, a więc i są góry – bardzo trudne warunki. W biegu tym uczestniczyłem trzykrotnie, a mimo to każdy z tych biegów był inny.
 

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
 
Justyna Grzywaczewska: W najbliższą sobotę (9 sierpnia) w Beskidzie Żywieckim po raz trzeci odbędzie się impreza pod nazwą Chudy Wawrzyniec. To bieg uhonorowany Srebrną Kozicą 2013. Na liście startowej ponad 700 nazwisk, a wśród nich kilku zawodników ze ścisłej polskiej czołówki.Po raz pierwszy w historii imprezy zapowiada się ściganie bez deszczu i mgły.

Piotr Karolczak, Robert Faron, Piotr Kłosowicz, Gediminas Grinius, Maciej Więcek, Kamil Leśniak, Ewa Majer, Justyna Frączek. Tych biegaczy na pewno nie trzeba przedstawiać. Zapowiada się mocna rywalizacja. Choć niektórzy z czołowych zawodników twierdzą, że potraktują start jako mocne przetarcie przed innymi tegorocznymi zawodami. – Nie nastawiam się na wielkie ściganie. Wiem, że już na starcie będę miał ciężkie nogi,  ponieważ traktuję Chudego Wawrzyńca jako ostatni mocny akcent przygotowania pod UTMB – podkreśla Gediminas Grinius, Litwin mieszkający w Szczecinie (inov-8 team), zwycięzca Beskidy Ultra Trail 2013, trzeci zawodnik Chojnik Maraton 2014 i Lavaredo Ultra Trail 2014 (Włochy).

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
Justyna Grzywaczewska: Ultra Traildu Mont Blanc (UTMB) to jeden z najbardziej prestiżowych biegów ultra na świecie. Dystans 168 km, przewyższenia 9500 metrów i piękne, naprawdę piękne szlaki – to powody, dla których co roku w sierpniu tysiące zawodników przybywają do Chamonix u podnóża Mont Blanc. Kamil Leśniak jest jednym z tych, którzy zamarzyli o starcie w tegorocznej edycji. Zawodnik inov-8 team już od miesiąca jest w Alpach, poznaje trasę, planuje taktykę. Wszystko po to, by stać się najlepszym Polakiem w historii, który ukończył ten wyścig.

Najszybszym na trasie UTMB jest jak dotąd zwycięzca z 2013 roku - Francuz Xavier Thevenard. Jego wynik wynosi 20 godzin, 34 minuty i 57 sekund.Xavier poprawiłwcześniejszy rekord – należący do Kiliana Jorneta (którego nie trzeba przedstawiać) o 2 minuty. Najlepszy czas zawodnika spod biało-czerwonej "bandery" to 28 godzin, 3 minuty i 43 sekundy. Uzyskał go w 2013 roku Oskar Zimny, co dało mu 65. miejsce. Najbliżej wejścia do ścisłej elity był Piotr Hercog, który 2012 r. zajął 15. miejsce, ale na niepełnej trasie (skrócono ją z powodu warunków pogodowych do 115 km). Najwyższą lokatę na pełnej, 168-kilometrowej trasie osiągnął Krzysztof Dołęgowski (inov-8 team), który zajął 30. miejsce w 2011 r. Kamilowi marzy się „złamanie” 24 godzin, co zapewni znalezienie się na czele tej listy.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
 
Justyna Grzywaczewska: Morderczy dystans. Piekielna temperatura. Kryzysy i wzloty. Ale udało się! Powrót Darka Strychalskiego – niepełnosprawnego biegacza z Podlasia na Badwater – jeden z najtrudniejszych ultra maratonów świata zakończony sukcesem!

Na trasę ruszyli 21 lipca o godz. 8:00 czasu PDT. W Polsce była 17:00. Tysiące, o ile nie setki tysięcy osób, które słyszały o Darku i jego wyprawie zaciskały kciuki. Mnóstwo słów wsparcia płynęło do Darka od samego startu, aż do mety. A w zasadzie już na wiele tygodni przed zawodami. Jego marzenie powrotu na trasę BadwaterUltramarathon, z którą po raz pierwszy próbował zmierzyć się w 2012 roku, okazało się czymś w rodzaju misji narodowej. Akcja zbierania środków na wyjazd aklimatyzacyjny i organizację startu w biegu poskutkowała. Udało się zebrać potrzebne 30 tys. zł – niezbędne minimum, a nawet więcej – dzięki temu powstanie profesjonalny film z walki Darka z amerykańskim piekielnym biegiem.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

Wyniki
Galeria cz. 1
Galeria cz 2 (fot. K. Drożdżyński)

Strona imprezy
Dział - Biegi Ekstremalne / Biegi Górskie

 
fot. archiwum organizatora

Tomasz Pryjma: Za nami czwarta edycja Transjury. Odbyła się 4-6 lipca 2014 r. W tym roku poszerzyliśmy nieco paletę ofertową. Były cztery trasy piesze. Najważniejsza i najtrudniejsza – Hard - prowadziła w 70 % turystycznym szlakiem pieszym „Warowni Jurajskich”. Pozostałe odcinki to głównie dolinki podkrakowskie. Długość to 200 km przy sumie podejść ponad 4,4 km. Zdecydowanie to aktualnie jedna z najbardziej wymagających tras w Polsce. Kolejna z długich tras to Basic. Tak jak i poprzednia prowadziła tym razem w blisko 90 % turystycznym szlakiem pieszym „Warowni Jurajskich”. Jej długość to 170 km przy sumie podejść blisko 3,6 km. Trzecia z tras to Middle o parametrach 103 km i sumie podejść 1,8 km. Jej trasa pokrywała się z poprzednimi trasami. Wreszcie ostatnia to tzw. Marathon o dłg 48 km i sumie podejść 650 m. Ta trasa z kolei okrążała Częstochowę od wschodu i biegła ciekawymi szlakami turystycznymi.

W tym roku były także dostępne dwie trasy rowerowe. Ultrabike o dłg. 181 km i sumie podjazdów blisko 2,7 km, prowadząca w większości czerwonym rowerowym szlakiem Orlich Gniazd. Druga trasa to 98 km z sumą podjazdów 1,7 km. Ta trawa wiodła pętlą od Częstochowy do Niegowej – różnymi szlakami, a z powrotem do Częstochowy czerwonym rowerowym.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
 
Monika Strojny: Od czwartku do niedzieli Lądek Zdrój stał się areną biegów górskich - ponad 600 zawodników, 50 wolontariuszy, 6 tras i 4 dni zmagań z upałem, zmęczeniem i brakiem snu… Druga edycja Festiwalu zafundowała zawodnikom dwie zupełnie nowe trasy, oraz modyfikacje tych znanych z zeszłego roku, a także wyższe nagrody i punkty do cyklu Salomon S-LAB i biegu UTMB.

Bieg 7 Szczytów
Największe emocje towarzyszyły niewątpliwie kibicom Biegu 7 Szczytów, jednego z najdłuższych, jeśli nie najdłuższych biegów górskich w Polsce. Poprawiona trasa miała kilka kilometrów więcej od zeszłorocznej, a o wygraną 10.000zł zdecydowały się powalczyć 102 osoby, w tym pięć kobiet. Start w czwartkowy wieczór wróżył przyjemne, chłodne ściganie pierwszej nocy, ale już poranek przyniósł zapowiedź ciężkich, upalnych godzin. Przez ponad 18 godzin na prowadzeniu z godzinną przewagą utrzymywał się Bartek Gorczyca, zaledwie 21-letni, obiecujący ultras, ale brak doświadczenia na długich dystansach dał o sobie znać w piątek rano.

Napisz komentarz (1 Komentarz)
 
 
Monika Strojny: W prestiżowym, międzynarodowym cyklu biegów Ultra Trail World Tour rozegrano już 8 z 10 imprez na całym świecie. W klasyfikacji ujętych jest ponad 4300 zawodników, którzy startowali min. w Maratonie Piasków w Maroku, Transgrancanarii na Wyspach Kanaryjskich, Ultra Trail Mt. Fuji w Japonii, Lavaredo Ultra Trail we Włoszech  czy Western States w USA. Do zakończenia cyklu zostały jeszcze tylko dwa biegi: Ultra Trail du Mont Blanc we Francji, Włoszech i Szwajcarii oraz Grand Raid we Francji.

W tej chwili w rankingu prowadzi Ryan Sandes z RPA, który wyprzedza Antoina Guillona z Francji i Brendana Daviesa z Australii. Ku naszej radości na piątym miejscu znajduje się Piotrek Hercog (Salomon Suunto Team), który świetnym występem w Japonii, a także bardzo dobrym, 15. miejscem w Lavaredo, ma szansę na koniec cyklu być sklasyfikowany niezwykle wysoko. W ostatnich dwóch biegach Piotrek nie będzie brał udziału (przynajmniej w tym roku), więc prawdopodobnie spadnie nieco w klasyfikacji, ale jak na pierwsze porównanie sił z najmocniejszymi światowymi ultrasami, wypada bardzo dobrze!

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

Andrzej Brzozowski: W niedzielę powróciłem z ultramataonu Gór Stołowych. Impreza świetnie zorganizowana. Wydawanie pakietów startowych, organizacja punktów na trasie, no i oczywiście zakończenie imprezy. Organizatorzy zadbali o wszystkie szczegóły. Start był o godz. 10.00 - pogoda świetna, słońce czasem chmury i lekki wiatr. Dopiero w godzinach popołudniowych można było poczuć męczący upał - na szczęście nie padało, bo bieg w strugach deszczu byłby niebezpieczny dla nóg, kostek czy kolan. Nawet bez deszczu zaliczyłem niekontrolowaną wywrotkę na trasie.

Napisz komentarz (3 Komentarze)

Monika Strojny: Piąty Maraton Gór Stołowych odbył się w minioną sobotę 5 lipca z nową trasą, nowymi zwycięzcami i nową nazwą - od przyszłego roku oficjalnie będziemy tą imprezę nazywać „Super Maratonem”. Na oficjalną zmianę organizatorzy - Piotrek Hercog i Maciek Sokołowski zdecydowali się przede wszystkim dlatego, że dystans został wydłużony aż do 50km, a nowe przewyższenie wynosi +2120m/-1920m.

Niemal 500 osób wzięło udział w tegorocznych zawodach, które były także pierwszą edycja cyklu Salomon S-LAB, dwie następne do Dolnośląski Festiwal Biegów Górskich oraz Letni Bieg Piastów. Nowa trasa tak jak w latach ubiegłych zaczynała się startem spod Schroniska Pasterka, a kończyła na szczycie Szczelińca Wielkiego, ale dodano do niej niezwykle piękny i wymagający technicznie 2,5km odcinek z ponad 200m przewyższenia. Niektórzy porównywali jego trudności do wymagających tatrzańskich szlaków!

Napisz komentarz (3 Komentarze)
 

Fot. Alberto Orlandi
 
782 zawodników wystartowało w piątek o 23:00 z Cortiny d’Ampezzo na 119 - kilometrową trasę The North Face Lavaredo Ultra Trail, wiodącą przez jedne z najpiękniejszych zakątków Dolomitów.
Jeszcze przed startem wśród głównych kandydatek do zwycięstwa wymieniane były Rory Bosio z USA i lokalna faworytka Francesca Canepa. Obie zawodniczki biegły na czele stawki przez większą część nocy, utrzymując niezwykle szybkie tempo. O świcie Włoszka miała 7 - minutową przewagę nad skarżącą się na coraz silniejszy ból głowy Bosio.

Pierwsze promienie słońca podziałały jednak mobilizująco na Amerykankę, która nie tylko odrobiła stratę, ale i dobiegła do mety jako pierwsza, poprawiając przy tym należący do Francesci rekord trasy o blisko półtorej godziny!

Napisz komentarz (1 Komentarz)

Tomasz Pryjma: Kilkadziesiąt godzin zostało do startu 4-taedycjaTRANSJURA. Wieczorem o 21:00 w piątek, z Krakowa rusza najdłuższa bo 200 km trasa biegowa – Hard i nieco tylko krótsza, bo 170 km Basic. W sobotę o 7:00 rusza też z Krakowa 180 km trasa rowerowa i tej samej godzinie z Wolbromia startują zawodnicy na trasie 100 km.  Zaś o 12:00 startują zawodnicy na niespełna 50 km trasie biegowej i 100 km trasie rowerowej. Meta wszystkich tras oczekuje na finisherów w Częstochowie na Złotej Górze, w nomem omen Parku Miniatur Sakralnych. Od 15 tej będziemy wypatrywali więc najszybszych zawodników. Łatwo jednak nie będzie, bo w tym roku trasy biegowe nie prowadzą tylko szlakami, ale też i ciekawymi ostępami. Zwiększyła się tez suma podejść bo na najdłuższej trasie sięga 4,5 km. Łatwiej jeśli można tak powiedzieć mają rowerzyści – bo ono poza samym początkiem i końcem poruszają się standardowym szlakiem.

Mamy nadzieję że pogoda w tym roku będzie łaskawsza i nie zaleje uczestników masą wody. A tych mamy dość sporo na liście startowej bo ponad 200.  Na najwytrwalszych, na tych co pokonają swoje trasy i będą sklasyfikowani czekają pamiątkowe kawałki jurajskiej skały i losowanie cennych nagród. Pula losowania to 10 000 pln na które to składają się laptopy i urządzenia Garmin.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

Strona Mistrzostw Świata w Chamonix
Dział - Biegi Ekstremalne / Biegi Górskie

Monika Strojny: Już jutro, w piątek 27 czerwca w Chamonix rozpocznie się impreza pod tytułem Marathon Mont-Blanc, w ramach której rozegrane zostaną Mistrzostwa Świata Skyrunning na dystansie Ultra 80km oraz Maratonu (42km) i Verticalu (3,8km). Do francuskiej mekki alpinistów przyjedzie ponad 6500 biegaczy z 65 krajów (!), w tym największe sławy biegów górskich, takie jak Kilian Jornet, Francois D’Haene, Luis Alberto Hernando, Anna Frost czy Emelie Forsberg. Nie zabraknie też Polaków, którzy mają szanse powalczyć o bardzo wysokie miejsca: Magdy Łączak, Dominiki Wiśniewskiej-Ulfik, Marysi Cebo, Marcina Świerc, Pawła Dybka, Roberta Farona czy Lucjana Chorążego. 

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

Strona Zawodów
Dział - Biegi Ekstremalne / Biegi Górskie


Monika Strojny: W piątek 27 czerwca o godzinie 23.00 aż 800 zawodników wyruszy na trasę biegu Lavaredo Ultra Trail we włoskich Dolomitach. Imponujące widoki, single tracki, czerwone skały i śnieg będą towarzyszyć  ultrasom w  119km dystansie ze startem i metą w słynnej Cortinie d’Ampezzo. Limit 31 godzin i ponad 5800m przewyższenia zapowiada ciekawą rywalizację - na podobnej trasie w 2012 roku (w 2013 roku zawody skrócono do 83km) zwyciężyli Iker Karrera z czasem 12h 26min a wśród pań najszybsza była Francesca Canepa w 15h 58min. Dotychczas w Lavaredo tryumfowali Sebastian Spehler, Sebastian Chaigneau oraz aż trzykrotnie Csaba Nemeth, znany ze zwycięstwa w Biegu 7 Dolin.

Na starcie zobaczymy też kilku Polaków, min. Piotrka Hercoga z Salomon Suunto Team, który już od tygodnia aklimatyzuje się do włoskiego powietrza. "Forma idzie mam nadzieję wzwyż,  trochę kilometrów przez ostatnie cztery dni już zrobiłem. Jeszcze dziś 25 km z 2000m podbiegu i luzuję - w środę i czwartek już tylko bardzo lekkie treningi. Pogodę do dzisiaj mieliśmy bajkową , teraz już burzowo i deszczowo i tak zapowiadają do niedzieli. Bedzie chłodno ale nie martwię się tym - wszak wszyscy mają tak samo ;-)"- napisał rano Piotrek.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
 
Agata Rybus: W najdłuższy dzień roku, w sobotę 21 czerwca 2014, odbył się zorganizowany przez firmę ASICS bieg “Outrun the Sun”. W surowych alpejskich warunkach terenowych dwa elitarne zespoły najlepszych biegaczy świata miały okazję sprawdzić swoje siły w wyścigu ze Słońcem. W spektakularnym drużynowym wyzwaniu biegacze podjęli próbę pokonania trasy wiodącej wokół najwyższego alpejskiego szczytu - Mont Blanc – pomiędzy wschodem i zachodem Słońca. Na pokonanie 152-kilometrowej ciężkiej, górskiej trasy (łączne przewyższenie ok. 9600 m) mieli zaledwie 15 godzin, 41 minut oraz 35 sekund.

Wyzwaniu sprostał złożony z czołowych biegaczy terenowych zespół “Ultra Trail”. Sztafecie udało się dobiec do mety w ciągu 15 godzin 3 minut i 47 sekund i tym samym wyprzedzić Słońce aż o 37 minut! Niestety drugiej drużynie, „Team Enduro”, nie udało się wyjść z podjętej próby zwycięsko. Biegacze otarli się sukces, dobiegając do mety zaledwie 33 sekundy po wyznaczonym czasie.

Trasa przebiegała przez Francję, Włochy i Szwajcarię. Start i metę wyznaczono we francuskim Chamonix.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

fot. Ladislav Maras

Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęciowej z XI Biegu Rzeźnika, nadesłanej przez naszego słowackiego kolegę Ladislava Marasa. Jednocześnie przypominamy świetne relacje z poprzednich lat: Mariusza Kurzajczyka - "Skończyliśmy Rzeźnika, bo tak było trzeba" (2013) i Mariusza Mioduszewskiego - "Bieg Rzeźnika, czyli ucieczka "dzikich świń"" ... a dla żądnych dalszych wrażeń, jeszcze "kawał" historii dawniejszej:  2011 , 2010, 2009, 2008, 2007

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

Regulamin
Opis tras
Strona zawodów
Dział - Biegi Ekstremalne / Biegi Górskie


Fot. Organizator

Tomasz Pryjma: Zapraszamy serdecznie do udziału w emocjonującym wyścigu po Jurze Krakowsko Częstochowskiej! Kraina zamków, ostańców, jaskiń, piachów, lasów i wspaniałej przyrody pokazuje swoje oblicze!

TRANSJURA to impreza dla miłośników długodystansowego biegania a także maratończyków rowerowych oraz tych którzy chcą spróbować się z odległością i sobą, przy rywalizacji z innymi zawodnikami i przeciwnościami terenu oraz specyfiką pogody! Długość i wyjątkowo wymagające ścieżki oraz drogi Jury Krakowsko – Częstochowskiej, nadają specyficzny ton tej imprezie!

Ważnym elementem zawodów jest Idea TRANSJURY, która kieruje się w stronę maksymalnej samowystarczalności zawodników i tym samym NIEDOPUSZCZANIA jakiejkolwiek możliwości pomocy zorganizowanej i przygotowanej od osób trzecich. Dodatkową trudnością jest konieczność stałej uwagi związanej z „trzymaniem” się przebiegów szlaków turystycznych, którymi biegną trasy TRANSJURY.

W tym roku modernizujemy nasze trasy biegowe, tak aby były możliwie najciekawsze i najtrudniejsze. Tym razem opieramy się głównie na przebiegu szlaku warowni jurajskich a trasa hard dodatkowo penetruje ciekawe zakątki dolinek jurajskich.
 

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
 
 
Marcin Żuk: W sobotę 7 czerwca nad jeziorem Sayram w Chinach zakończył się Gobi March 2014.Trasa zawodów liczyła 250 km, składała się z 6 etapów o długości od 14 do 68 km i przebiegała na wysokości o 471 do 2787 m.n.p.m! Zawody ukończyło 4 Polaków. Był to drugi i zdecydowanie najtrudniejszy etap projektu 4 pustyń świata, który realizuje 4Deserts.PL Team.

W niedzielę 1 czerwca do biegu przystąpiło 109 osób (22 kobiety 91 mężczyzn) z 41 krajów w tym 4 Polaków - Andrzej Gondek (39 lat, Warszawa), Daniel Lewczuk (39 lat, Warszawa),Marek Wikiera (45 lat, Gdańsk) i Marcin Żuk (39 lat, Piaseczno), tworzących 4Deserts.PL Team. Po 7 dniach rywalizacji mety dotarło 96 osób, w tym wszyscy nasi zawodnicy! Zwycięzcami zawodów zostali widoczni na zdjęciu Hiszpan Chema Martinez oraz Meksykanka Isis Breiter. Uzyskali oni czas odpowiednio 25h56m34s oraz 37h02m06s.

Polacy zaprezentowali się doskonale - Andrzej Gondek zajął 4 miejsce ze stratą jedynie 3m35s do brązowego medalu (30h12m17s), Marek Wikiera był 14 (35h09m19s), Marcin Żuk 39 (44h30m24s), zaś zmagający się z kontuzją od drugiego dnia biegu, Daniel Lewczuk 56 (49h25m54s). Warto odnotować, że Andrzej Gondek został również zwycięzcą kategorii 30-latków! Szczegóły dotyczące wyników znajdują się na oficjalnej stronie internetowej zawodów www.4deserts.com

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
  Galeria 2005
(Archiwum prywatne Roberta Celińskiego)
 


Fot. Archiwum Prywatne Roberta Celińskiego (2005)

Robert Celiński: Witam w cywilizacji,  cywilizacja w której żyłem przez ostatnie 44 dni pochłonęła mnie do reszty i zapragnąłem tu wrócić w przyszłym roku, zacznę od podsumowania mojego udziału w Tenzing Hillary Everest Marathon.
 
 Sukces:
 - 9 miejsce w kategorii open, to najwyższe miejsce zajęte przez obcokrajowca w tym rudnym maratonie, na mecie lekki szok.
 - 1 miejsce w kategorii obcokrajowców i przeszło godzinna przewaga nad drugim zawodnikiem zagranicznym.
 - nowy rekord tasy w tej samej kategorii, który od wczoraj wynosi 4,39,39.
 - ukończenie tego maratonu pomimo prawdopodobnego dwukrotnego złamania palców u lewej ręki:).

Wyjaśnienia: aklimatyzacja przebiegała pomyślnie pomimo małych dolegliwości z kamykiem na nerce, którego musiałem po 10 dniach urodzić. Kluczowe dni to te trzy ostatnie, które przypieczętowały losy większości startujących w tym i mój. Od chwili przybycia do Gorak Shep miałem wspaniałą pogodę, cieszyłem się na ten fakt, radość nie trwała długo, bo w nocy nadeszła burza śnieżna i zapoczątkowała trzydniowy opad śniegu non stop, bez przerwy wytchnienia, raz większy raz mniejszy opad.

Napisz komentarz (4 Komentarze)
Robert Celiński czyli człowiek trenujący w Paku Agrykola i Lasku Bielańskim w Warszawie, okazał się najlepszym "obcokrajowcem" podczas rozegranego dzisiaj Everest Marathon 2014. To prawdopodobnie jeden z najtrudniejsdzych maratonów na świecie i ekstremane wyzwanie dla organizmu. Robert uległ tylko nepalskim szerpom. W Himalajach liczy się żelazna kondycja, ale przede wszystkim tolerancja na wysokość i warunki klimatyczne.  Drugie miejsce wśród "obcokrajowców" zdobył inny Polak - Radek Serwiński. Na razie przedstawiamy Wam suche wyniki. W filmiku poniżej pokazujemy Wam kulisy tego sukcesu i Roberta wykuwającego formę na warszawskich Bielanach ... Wielkie gratulacje dla naszych zawodników!!!
 

Everest Marathon 2014          
29.05. 2014 (Everest Base Camp to Namche Bazar)           
   Open        
1.    Sudip Kulung    03:52:09    Nepal
2.    Bhim Bahadur Gurung    03:53:58    Nepal
3.    Suman Kulung    04:08:10    Nepal
           
 Zawodnicy Zagraniczni         
1.    Mr. Robert Celinski    04:39:39    Polska
2.    Mr. Radek Serwinski    05:43:05    Polska

3.    Mr. Timothy Watson    05:45:00    Wielka Brytania      
   
Kobiety           
1.    Ang Chhutin Sherpa    05:08:05    Nepal
2.    Mingma Lhamu Sherpa    05:08:45    Nepal
3.    Lhahak Futi Sherpa    05:22:00    Nepal

Napisz komentarz (2 Komentarze)
 

 
Co roku 29 maja, w rocznicę pierwszego wejścia na najwyższą górę Ziemi, odbywa się najtrudniejszy bieg na świecie - Tenzing Hillary Everest Marathon. O podium zamierza walczyć Robert Celiński (Lotto Team Warszawa), który od dawna jest już w Nepalu.

Już dziś mamy nadzieję poznać wynik Roberta. Bardzo mocno trzymamy za niego kciuki. Przed wyjazdem Robert zaprosił portal Maratończyk.PL na swój trening i opowiedział nam o maratonie, swoich planach i treningu. Robert chciałby wygrać tegoroczną, 12-ą edycję ale na swojej drodze do celu napotkał już na początku wiele przeszkód, choć miał już okazję w przeszłości zapoznać się z trasą.

"Startowałem już w tych ekstremalnych zawodach w 2005 roku i mam pewne doświadczenie. Podstawą jest dobra aklimatyzacja i poznanie trasy. Dlatego tak wcześniej przybyłem w Himalaje. Zamierzam walczyć o podium" - powiedział pochodzący z Łukowa 41-letni podopieczny Janusza Wąsowskiego.
 
 

Napisz komentarz (3 Komentarze)
 
 
Marcin Żuk: W niedzielę 1 czerwca na 250 km trasę na pustyni Gobi ruszy 113 śmiałków (22 kobiety i 91 mężczyzn) reprezentujących 41 krajów ze wszystkich kontynentów. Wśród uczestników tej biegowej imprezy będzie 4 naszych rodaków. Oto ich prośba skierowana do środowiska biegowego.

Koleżanki i koledzy biegacze, sympatycy biegania i wszelkiej aktywności!


W dniach 1-7 czerwca na pustyni Gobi, zostanie rozegrany drugi z ultramaratonów wchodzących w skład cyklu zawodów 4 Deserts – wydarzenia sportowego umieszczonego przez magazyn THE TIME na 6 miejscu w TOP10 najtrudniejszych wyzwań sportowych świata.


Napisz komentarz (2 Komentarze)