Biegi Górskie

 
 
Piotr Jakóbik: Daniel Formela najlepszy z Polaków.

Austriackie Zell am See było w niedzielę gospodarzem corocznych IRONMAN 70.3 World Championships. W malowniczej scenerii zwyciężyli Jan Frodeno (Niemcy) i Daniela Ryf (Szwajcaria). Najlepiej z Polaków zaprezentował się Daniel Formela, który zajął 13. miejsce w swojej kategorii.

Rywalizację mężczyzn zdominowali reprezentanci Niemiec. Frodeno finiszował z czasem 3:51:19 i wyprzedził drugiego Niemca, aktualnego mistrza świata IRONMAN, Sebastiana Kienle  o półtorej minuty. Trzeci na mecie zameldował się obrońca tytułu, Javier Gomez z Hiszpanii.

Wśród kobiet, Daniela Ryf zdominowała swoje rywalki, kończąc rywalizację z czasem 4:11:34. Podium uzupełniły Heather Wurtele (Kanada) i Anja Beranek (Niemcy).

 

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

Wyniki
Fotorelacja
Relacja filmowa
Strona zawodów
Dział - Biegi Ekstremalne / Biegi Górskie

 

Monika Strojny: Prawie dwa lata przygotowań, mnóstwo wycieczek w Tatry, 120 wolontariuszy, 15 ratowników TOPR, sponsorzy, media, nasze rodziny i przyjaciele - bez nich nie powstałaby  druga edycja Flexistav Biegu „Granią Tatr”. A była to edycja wyjątkowa…

Gdy po raz pierwszy przygotowywaliśmy się do Biegu w 2013 roku, wszystko było dla nas nowe, nieznane, trudności piętrzyły się jedna za drugą. W tym roku było nam łatwiej - zawodnicy znali imprezę, wolontariusze zgłaszali się tłumnie z całego kraju, Tatrzański Park Narodowy obiecał wydanie zezwolenia, więc wszystko jakby układało się po naszej myśli. Ale druga edycja to też większe oczekiwania, chęć by zrobić zawody większe, lepiej dopracowane, stworzyć na mecie atmosferę ważnego wydarzenia. Pojawili się świetni sponsorzy… Ale wróćmy do Biegu!

Napisz komentarz (1 Komentarz)
 


Robert Celiński reprezentujący grupę Lotto Extreme już jutro wyrusza do Nepalu by walczyc o 1 miejsce w Tenzing Hillary Everest Marathon.

Robert Celiński Lotto Extreme: W środę wylatuję do Nepalu na trzecią wyprawę i start w Tenzing Hillary Everest Marathon. Start w tym roku wyjątkowo odbędzie się 5 października. Jadę na blisko sześć tygodni aby odbyć aklimatyzację, która jest niezbędna aby móc nawiązać walkę z lokalnymi maratończykami. Mam nadzieję że trzęsienie ziemi które nawiedziło Nepal w kwietniu już się nie powtórzy, mimo że władze cały czas informują o wtórnych mniejszych wstrząsach.

Tydzień temu wróciłem z Misrzostwa Świata Master w Lekkiej Atletyce, które odbyły się w Lyonie, były to już XXI Mistrzostwa Świata. Wywalczyłem medale:  srebro w crossie na dystansie 8km, jest to trzeci medal w tej konkurencji ( wcześniej udało mi się wywalczyć złote krążki) i brąz na 5000m - jest to drugi po srebrze medal na mistrzostwach. Otarłem się o srebro w biegu finałowym na 1500m, zabrakło jedynie szczęścia do medalu. Konkurent z Hiszpanii na tyle nieprzyzwoicie zablokował mi tor na finiszu że setnymi przegrałem medal i ostatecznie zająłem czwarte miejsce. Po słabszym dniu 10 sierpnia na 10000m dobiegłem do mety na piątym miejscu i nie udało się wywalczyć medalu tak jak to było w Sacramento. W eksperymentalnym składzie biegaliśmy sztafetę 4x400m i zajęliśmy ostatnie ósme miejsce.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

Strona imprezy
Dział - Biegi Ekstremalne / Biegi Górskie

Monika Strojny: W sobotę 15 sierpnia przed świtem w Dolinie Chochołowskiej zapalą się czołówki - o 4 rano 350 zawodników wystartuje w II edycji Flexistav Biegu „Granią Tatr”. Przyjdzie im się zmierzyć z jedną z najtrudniejszych tras w Polsce: na dystansie 71km pokonają +5000/-4950m przewyższenia i przebiegną min. granią Grześ - Wołowiec - Starorobociański Wierch, przez Czerwone Wierchy, Kasprowy i Krzyżne. Meta będzie usytuowana przy Stadionie COS Zakopane, nieopodal Wielkiej Krokwi i ronda Jana Pawła II w Zakopanem. Zwykle turyści potrzebują trzech dni, by pokonać tą trasę…

Każdy ze startujących by zapisać się na zawody musiał mieć ukończone przynajmniej dwa biegi ultra w kraju lub na świecie, a dodatkowo mieć trochę szczęścia - chętnych do startu było trzy razy więcej niż miejsc i o pozycji na liście startowej decydowało losowanie.  W tym roku dodatkowa atrakcja będzie czekała na kibiców - aż 70 zawodników otrzyma lokalizatory GPS, dzięki którym od startu do mety będzie można śledzić ich dokładną pozycję. Mapa będzie dostępna on-line na stronie Bieganie.pl a także na mecie, gdzie zostanie ustawiony ekran. 

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

Dział - Biegi Ekstremalne / Biegi Górskie

Robert Celiński: W odpowiedzi na wysokie opłaty nakładane przez Tatrzański Park Narodowy na organizatorów biegów masowych oraz wprowadzenie zakazu organizowania imprez sportowych na Śnieżce, klub Byledobiec Anin zorganizował wirtualną rywalizację biegową na trzy znane polskie szczyty: Kasprowy Wierch, Babią Górę i Śnieżkę. Idea tej rywalizacji jest taka, że biegacze sami mierzą sobie czas wybiegnięcia na szczyt, swój wynik uzupełniają na portalu RunCalc, a jako dowód podają ślad trasy zmierzonej urządzeniem GPS i ewentualnie zdjęcie ze szczytu.

Wszystkie trzy trasy są wyznaczone popularnymi szlakami górskimi, miejsca startu i mety zostały dokładnie oznaczone na zdjęciach. Rywalizacja trwa do 11 października, jest więc jeszcze dużo czasu, żeby spróbować wybiec na jedną z tych gór, a nawet skompletować wszystkie trzy szczyty. Udział w rywalizacji jest bezpłatny, uczestnicy muszą opłacić jedynie wstęp do TPN, BPN lub KPN.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
 
Jarek Feliński: Każda historia ma swój początek. Na początku tej było zdjęcie, na które przypadkiem natknąłem się  w sieci. Dość surowe miejsce. Facet wyraźnie usatysfakcjonowany tym, że udało mu się tam znaleźć. Raczej nie jest to meta biegu. Choć gest triumfu. Trochę googlania sporo wyjasniło. Zdjęcie jest z wrzesnia 2014. Gość nazywa się Nick Hollon. Biega ultra. Długie. Często i mocno. W wieku 25 lat jest po Western States, Ronda del Cims i masie innych działających na wyobraźnię biegów. A w roku 2009, w wieku 19 lat , jako najmłodszy w historii ukończył Badwater. Do dziś dzierży rekord w kategorii do 20 lat.

Miejsce nazywa się Col de Malatra , jest przełęczą leżącą na wysokości 2925m. w paśmie Alp otaczającym Dolinę Aosty w płn. Włoszech. Co jeszcze wyróznia miejsce to to, że znajduje sie na  315-tym kilometrze pewnego biegu i kończy ostatnie konkretne podejście. Potem jest juz tylko 17 km w dół i meta w Courmayeur.  

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
 
 
Jacek Będkowski: 12 września rusza The North Face® Night Ray Outdoor Festival presented by Jeep®. W jednym z najpiękniejszych zakątków Europy spotkają się miłośnicy biegania, wspinaczki, pieszych wędrówek i wszelkiego rodzaju aktywności na świeżym powietrzu.

Przełom rzeki Verdon we Francji nazywany jest europejskim Wielkim Kanionem. Wapienne ściany 21 – kilometrowej doliny sięgają nawet 700 metrów wysokości. Cały obszar, znajdujący się pod ochroną Parc Naturel Regional du Verdon, to ostoja natury prawdziwy raj dla miłośników wszelkiego rodzaju aktywności outdoorowej.

W nocy z 12 na 13 września odbędzie się tam The North Face® Night Ray Outdoor Festival presented by Jeep®. Wyjątkowe wydarzenie zgromadzi w jednym miejscu biega-czy, wspinaczy, miłośników wędrówek, treningu na świeżym powietrzu. Niezwykłe okolice Gorges du Verdon będą oni eksplorować przy świetle księżyca, a w rolę przewodników wcielą się sportowcy wspierani przez markę The North Face. Jedni z najwybitniejszych biegaczy górskich i wspinaczy podzielą się ponadto z uczestnikami swoimi historiami związanymi z wyprawami, a w namiotowej bazie festiwalu nie zabrak-nie także podróżniczego kina pod gwiazdami i muzyki na żywo.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
 
Monika Strojny:  Tylko 5 tygodni pozostało do drugiej edycji Flexistav Biegu Ultra „Granią Tatr” - zawody odbędą się 15 sierpnia, a bazą będzie Zakopane. W tym roku w odróżnieniu od 2013, wszyscy startują razem o godzinie 4.00 na Siwej Polanie w Dolinie Chochołowskiej. Trasa prowadzi bez zmian granią Grześ - Wołowiec - Jarząbczy - Starorobociański aż do Hali Ornak, dalej na Ciemniak, Kopę Kondracką i Kasprowy Wierch do Schroniska Murowaniec, skąd zaczyna się żmudne podejście na Krzyżne. Dalej trasa prowadzi do Doliny Pięciu Stawów, Wodogrzmotów Mickiewicza, przez Rówień Waksmundzką i Psią Trawkę biegnie do Polany Olczyskiej i Kuźnic, skąd prowadzić będzie finałowy zbieg na metę położoną przy stadionie COS Zakopane nieopodal ronda Jana Pawła II. Suma przewyższeń wyniesie +5000/-4950m, a nowy dystans to 71km.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
 
 
Janusz Kalinowski: Polskie Himalaje – od Bałtyku po Everest to nie tylko projekt związany z górami, to również poznawanie świata… biegiem. Najbliższą propozycją jest półmaraton (21,1 km) lub 7 km w Delhi (29 listopada). Rokrocznie startuje na dystansie 21,1 km ponad 30 tysięcy osób ze wszystkich kontynentów,  wśród których są zarówno amatorzy, jak i światowa czołówka długodystansowców (w ubiegłych dwóch edycjach triumfowała mistrzyni świata w tej konkurencji z 2010 r. Kenijka Florence Kiplagat). Impreza jest certyfikowana przez AIMS.  Chętni będą mogą także wystartować w biegach towarzyszących, na mecie spodziewając się m.in. gwiazd Bollywood.

Po zawodach zwiedzanie północnych Indii – Waranasi, Agra, Dżajpur, Udajpur i… pustynia Thar, znana również jako Wielka Pustynia Indyjska. Opieka polskiego pilota i przewodnika - Polaka mieszkającego w Indiach od lat, byłego pracownika ambasady RP w Delhi. Jest on wybitnym znawcą historii i kultury tego kraju.

Pozostały cztery miejsca. Zgłoszenia do połowy lipca pod adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 

Fot. Piotr Kosmala

Piotr Kosmala: Bieganie i generalnie aktywność fizyczna stają się coraz bardziej popularne w Chinach. W szybkim tempie rośnie nie tylko ilość imprez sportowych, ale również frekwencja w tych zawodach.

Do już dobrze znanych należy rozgrywany na stepach Mongolii Wewnętrznej Genghis Khan Grassland Marathon . Jest to 3-dniowy festiwal, podczas którego można wystartować na trasach biegowych lub MTB.W tegorocznej edycji wziął udział również zespół Sportovia (https://sportovia.com) z Polski.
 
Xiwuqi to średniej wielkości (a według chińskich standardów małe) miasto położone kilkaset kilometrów na północ od Pekinu. Jest przykładem rozwoju tego potężnego kraju. Większość głównych ulic to cztero-, sześcio-, a nawet i ośmiopasmowe arterie. W sobotni poranek na jednej z nich, w samym centrum miasta do startu przygotowywali się biegacze. Zapowiadał się kolejny bardzo upalny dzień. Na trasie nie można liczyć nawet na odrobinę cienia, bo jedyne drzewa to te posadzone ręką człowieka w podmiejski parku.Już po niecałych dwóch kilometrach od startu podłoże zamieniło się ubitą drogę przebijającą się przez bezkresne wzniesienia pokryte trawą- mongolskie stepy.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
 
Bartek Sobecki: Reportaż Aleksandry Rek o jednej z najbardziej twardych kobiet w Polsce czyli Agacie Matejczuk. W filmie Agata opowiada m.in. o swoim dzieciństwie, które ukształtowało jej charakter, o pasji biegania, o zmaganiach z dystansem ultra. Film został zrealizowany przed Mistrzostwami Świata w biegu 24 h, gdzie Agata zdobyła dwa medale w drużynie, a następnie dodała do tego zwycięstwo w niedawnym Biegu Rzeźnika czy drugie miejsce w Sudeckiej Setce. Ultra Agata, to prawdziwa historia pełna emocji, ukazująca Matkę trojga dzieci, Żonę, która mimo wielu przeciwności realizuje swoją pasję, jak mówi "dla siebie i rodziny, która jest najważniejsza".Zapraszamy do obejrzenia reportażu.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
 
Agata Matejczuk oraz Monika Jakubaszek z KS Alaska miesiąc temu wygrały Bieg Rzeźnika. W krótkiej rozmowie dziewczyny podsumowują swój start, opowiadają o przygotowaniach oraz planach na jesienny sezon.
 
Bartek Sobecki: Dziewczyny gratuluję zwycięstwa w Biegu Rzeźnika, powiedzcie kiedy powstał pomysł wspólnego biegu i czy od razu dostałyście się na listę startową biegu: Agata Matejczuk: Dokładnie nie pamiętam, ale na pewno w zeszłym roku.. W losowaniu nie dostałyśmy się, ale za namową Bartka Sobeckiego udało nam się uzyskać "dziką kartę"

Monika Jakubaszek:  Dziękuję, jeszcze to do mnie nie dociera, to było jak sen. O starcie w Biegu Rzeźnika myślałam od zeszłego roku po udziale w jego mniejszym bracie Biegu Rzeźniczka, kwestią było znalezienia partnera/ki, i czy ten ktoś jest tak samo zwariowany i podoła trasie.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 


Muzyka Ennio Morricone podczas startu, blisko 2500 zawodników z 56 krajów, po-nad 500 wolontariuszy, niezliczona liczba kibiców i fantastyczna biegowa atmosfera. Tak w skrócie opisać można zakończone właśnie zawody The North Face Lavaredo Ultra Trail.

"To był najlepszy bieg mojego życia." „Jestem niesamowicie szczęśliwy. To był świetny bieg, w naprawdę niesamowitym miejscu." - To tylko niektóre z wypowiedzi zawodników, którzy dotarli do mety The North Face Lavaredo Ultra Trail. Zakończona w sobotę 9. edy-cja imprezy, jak co roku przyciągnęła do włoskiej miejscowości Cortina d'Ampezzo za-wodników i kibiców z całego świata.

Jako pierwszy, w imponującym czasie 12 godzin 34 minut i 29 sekund, 119 - kilometrową trasę pokonał Norweg Didrik Hermansen. Tuż za nim na mecie pojawił się Francuz Erik Clavery (13:01:07), trzeci był Hiszpan Yeray Duran Lopez z teamu The North Face (13:04:16).

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

 

Za mniej niż tydzień startuje 9. edycja The North Face Lavaredo Ultra Trail. To już ostatni dzwonek, by skompletować ekwipunek niezbędny na 119 – kilometrowej trasie. 

Meteorolodzy przewidują słoneczną końcówkę czerwca we włoskiej miejscowości Cortina d'Ampezzo, z temperaturami zbliżającymi się do 30 stopni, ale biegacze biorący udział w The North Face Lavaredo Ultra Trail i tak przygotowani być muszą na każde warunki atmosferyczne. Startując o 23:00 dużą część 119 - kilometrowego dystansu koronnego, zawodnicy pokonać muszą w nocy, gdy odczuwalna temperatura wynosić może nawet zero stopni. Co więcej na szlaku w wyższych partiach gór wciąż napotkać można zalegający śnieg.

Jak mówi Lizzy Hawker, jedna z najbardziej doświadczonych biegaczek, startując w tak trudnych zawodach jakimi jest The North Face Lavaredo Ultra Trail, należy zwrócić szczególną uwagę na zabierany ze sobą ekwipunek.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
Strona Pawła Cieciery - Przełajowiec.pl
Wyniki Biegu Rzeźnika


Paweł Cieciera "wykuwający" formę podczas Biegu Górskiego w Falenicy 2015

Prezentujemy Wam ciekawy materiał uczestnika tegorocznej edycji Biegu Rzeźnika w wersji ultra (135 km) - Pawła Cieciery. Autor nie dość, że jako jeden z nielicznych ukończył ten morderczy dystans w limiecie czasu, to jeszcze zajął wysokie 6 miejsce. Gorąco polecamy.

Paweł Cieciera: Na zawody zapisałem się, aby potwierdzić moją zdolność do pokonania dystansu ponad 130 km, bo uważam, że taki dystans można już uznać za pełnokrwiste ultra. Na jesieni zeszłego roku pobiegłem w Biegu Dookoła Kotliny Jeleniogórskiej na dystansie 145 km. Było bardzo ciężko, ale jednocześnie osiągnąłem niemalże nirwanę. Nie byłem jednak z tego startu zadowolony do końca, gdyż był to raczej bieg na orientację i jako nieznający okolicy byłem skazany na porażkę.

W Rzeźniku Ultra postanowiłem potwierdzić swoją niezniszczalność.

W/g wstępnych informacji trasa miała mieć 135 km długości i 4100m "wysokości". Limit czasu- 24 godziny wydawał się mocno wymagający, ale stwierdziłem, że jak się mocno zepnę to powinienem zdążyć. Przygotowywałem się sumiennie czując jednocześnie, że biegam za mało. Niestety, nie było ani czasu ani chęci na więcej. Cóż, pobiegnę jak dam radę.

Na kilka tygodni przed startem okazało się jednak, że trasa może mieć nawet 8000m przewyższenia. Mina mi mocno zrzedła. Przy tylu podejściach wyrobienie się w limicie wydawało się niemożliwe. Nic to, ile dam radę tyle przebiegnę.

Napisz komentarz (6 Komentarzy)

Jacek Będkowski: Bielszczanin, startując wspólnie z Jackiem Michulcem w barwach The North Face, zajął trzecie miejsce w legendarnym biegu górskim rozgrywanym na dystansie 77,7 km w Bieszczadach. Swój cel osiągnęli także Przemek Targosz i Sławek Gawlik, których Klisz przygotowywał do startu w ramach projektu Hit The Trail.

Tomek Klisz ma po ostatnim weekendzie dwa powody do zadowolenia. Po pierwsze, wraz z Jackiem Michulcem zajął trzecie miejsce w XII Biegu Rzeźnika. Trasę o długości 77,7 kilometra, wiodącą z Komańczy do Ustrzyk Górnych, team The Nor-th Face pokonał w 8 godzin, 45 minut i 53 sekundy.

„Mieliśmy jeden ciężki moment, kiedy gdzieś na 30 kilometrze dowiedzieliśmy się, że przed nami są dwie drużyny ze znaczną przewagą, a dodatkowo wyprzedziła nas jeszcze jedna ekipa. Wcześniej biegliśmy przekonani, że jesteśmy na prowadzeniu. Przez jakiś czas żaden z nas się nie odzywał, aż wreszcie Jacek przywołał słowa Kazimierza Górskiego stwierdzając, że „póki piłka w grze, trzeba biec i bronić tego, co wypracowaliśmy do tej pory.” Na ostatnim przepaku okazało się, że dwie wspomniane drużyny otrzymały 30 – minutową karę czasową za pobiegnięcie inną trasą. Wykorzystaliśmy to najlepiej jak mogliśmy i na mecie zamel-dowaliśmy się na trzecim miejscu” – relacjonuje zawodnik z Bielska - Białej.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
  Galeria 2005
(Archiwum prywatne Roberta Celińskiego)

Rozmowa z Robertem Celińskim 2014
 
 


Robert Celiński: Moja droga do realizacji „Projektu Himalaje”.

Dzięki wsparciu moich partnerów i sponsorów będę mógł po raz trzeci zrealizować marzenie o starcie w Tenzing Hillary Everest Marathon. Dzięki Lotto Extreme, którego ideą jest wspieranie projektów łączących pasję z „ryzykiem”, mogłem osiągnąć wielki sukces w THEM w Nepalu, zajmując w 2014 roku ósme miejsce w tym bardzo trudnym wyścigu. Jest to najwyższe miejsce na jakim zdołał do tej pory ukończyć zawodnik zagraniczny.

Przygotowania do tegorocznego maratonu Tenzing Hillary Everest Marathon, planuję od wyjazdu w Himalaje na pięć tygodni przed startem. Maraton jest upamiętnieniem wydarzenia jakim jest pierwsze historyczne wejście na szczyt przez Tenzinga Sherpe i Sir. Edmunda Hillarego (29 maja 1953r.). Będę tam trenował i aklimatyzował się na wysokości  od 3550m (Namcze Bazar, gdzie znajduje się meta) do 5364m ( Bease Camp, start). Po dwutygodniowym wstępnym aklimatyzowaniu będę zmieniał swoje bazy, co pięć dni o pół kilometra wyżej, aby uniknąć choroby wysokogórskiej.   

Maraton uchodzi za jeden z najtrudniejszych, ekstremalnych wyścigów na świecie przez warunki klimatyczne jakie tam panują.  Są nimi:  znacznie rozrzedzone powietrze w połączeniu z trudną do przebycia (ze względów technicznych) trasą.  Stanowi to bardzo duże wyzwanie dla organizmu.

Napisz komentarz (9 Komentarzy)

Fot. Sebastian Nowakowski

Marek Miller: W miniony weekend w Parku Ruffini w Turynie we Włoszech odbyły się 11 Mistrzostwa Świata i 20 Mistrzostwa Europy w Biegu 24-godzinnym (więcej informacji tutaj ). Wśród 334 zawodników i zawodniczek z 41 państw była również Agata Matejczuk. Reprezentantka Klubu Sportowego Alaska w ciągu doby pokonała dystans ponad 217 km (poprawiając swój najlepszy wynik z Mistrzostw Polski w 2014 roku o 13 kilometrów). Wynik ten uplasował łodziankę na 14 miejscu wśród 123 pań z całego świata.

Na nieco ponad dwie godziny przed końcem rywalizacji Matejczuk zemdlała i została odniesiona do namiotu medycznego. Nie chcąc zawieść koleżanek z reprezentacji - Patrycji Bereznowskiej oraz Aleksandry Niwińskiej (obie AZS AWF Katowice) po otrzymaniu dwóch kroplówek, podniosła się, i z folią NRC na plecach rozpoczęła dalszą walkę z kilometrami. Dzięki temu biało-czerwone mogą się cieszyć z dwóch drużynowych medali, brązowego w klasyfikacji Mistrzostw świata i srebrnego na Starym Kontynencie.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
Paweł Szynal podczas Maratonu w Gdańsku

Ogromnym sukcesem polskiej reprezentacji zakończyły się 11. Mistrzostwa Świata i 20. Mistrzostwa Europy w Biegu 24-godzinnym (11.04.2015). W Parku Ruffini w Turynie rywalizowało łącznie 334 zawodników i zawodniczek z 41 państw. Polacy wywalczyli aż 5 medali co jest największym sukcesem w historii imprezy rozgrywanej od 1992 roku.

Dwa srebrne medale wywalczył Paweł Szynal, któremu wynik 261,181 km dał drugie miejsce, zarówno w Europie jak i na świecie. To także nowy rekord Polski w biegu 24-godzinnym. Paweł pobiegł bardzo dobrze taktycznie i uległ tylko Niemcowi Florianowi Reusowi (263.899 km). Polak do końca odpierał ataki Brytyjczyka Robbiego Brittona, ostatecznie pokonując go o... 41 m. Drużynowo Polacy uplasowali sie na szóstej pozycji z łącznym wynikiem 727.221 km. W Turynie biegli także: 32. Ireneusz Czapiga (233.907 km), 36. Andrzej Radzikowski (232.133 km) i 37. Tomasz Kuliński (231.018 km). Najlepsi okazali się Brytyjczycy pokonując dystans 770.777 km.

Napisz komentarz (1 Komentarz)
 
 
Po dwuletniej przerwie spowodowanej kontuzjami, pochodząca z Wielkiej Brytanii, biegaczka podejmie nowe wyzwanie. Jej celem będzie pokonanie 1600 - kilometrowego szlaku wiodącego przez jeden z najbardziej górzystych krajów świata - Nepal. O swoich zmaganiach, źródłach motywacji oraz próbach zarażenia pasją do biega-nia innych opowiada w filmie „Always Moving", będącym częścią kampanii The Nor-th Face "Power In Me".

Elizabeth Hawker to jedna z najbardziej utytułowanych biegaczek specjalizujących się w dystansach ultra. Jako jedynej osobie w historii udało jej się aż 5 razy stanąć na najwyż-szym miejscu podium 166 – kilometrowego The North Face Ultra Trail du Mount Blanc. Na swoim koncie ma także kilka wyjątkowych rekordów jak np. pokonanie 247 kilometrów w 24 godziny, czy przebiegnięcie trasy z bazy pod Mount Everest do Katmandu w 63 godziny i 8 minut.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
 
 Fot. Piotr Siliniewicz
 
Piotr Siliniewicz: W swoim drugim wydaniu, Zimowy Ultramaraton Karkonoski im. Tomka Kowalskiego znowu zachwycił pięknem trasy. Tym razem pokonano ją z Jakuszyc do Karpacza. Od Słoneczników do Spalonej Strażnicy, czyli tuż za połową dystansu, zawodnikom towarzyszyły obiektywy Silnego Studia. Efekty tej sesji, chociaż trochę, pokazują wysiłek uczestników “oprawiony” w magicznie zaśnieżony krajobraz Karkonoszy.  

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
 
Silny wiatr wiejący znad Sahary oraz duże różnice temperatur towarzyszyły biegaczom biorącym udział w zakończonych w ubiegły weekend zawodach The North Face Transgrancanaria. Najszybciej 127 km trasę pokonał, mieszkający w Polsce, Litwin Gediminas Grinius. Na podium znalazł się również Tomasz Klisz, który zajął trzecie miejsce w biegu na 32 kilometry.

Startujący w ubiegły weekend w zawodach The North Face Transgrancanaria biegacze mieli niełatwe zadanie do wykonania. Musieli bowiem zmierzyć się nie tylko z mierzącą 127 kilometrów trasą, ale również z niezwykle trudnymi warunkami atmosferycznymi -  silnie wiejącym wiatrem znad Sahary, zwanym calima a także dużymi różnicami temperatur.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

Strona zawodów
Dział - Biegi Ekstremalne / Biegi Górskie

Monika Strojny: Po rocznej przerwie do kalendarza biegów górskich wraca ultra wyzwanie w Tatrach. W 2013 roku impreza wzbudziła ogromne zainteresowanie, zapisy skończyły się po 6 minutach i limit 250 zawodników pozostawił niedosyt. W tym roku udało się uzyskać zgodę Tatrzańskiego Parku Narodowego na 350 zawodników i wspólny start. Bieg odbędzie się w sobotę 15 sierpnia 2015r.

Trasa pozostaje właściwie bez zmian: start na Siwej Polanie u wyloty Doliny Chochołowskiej, dalej do schroniska i na grań Grześ -Wołowiec - Jarząbczy Wierch z pierwszym punktem regeneracyjnym w Schronisku na Hali Ornak. Stamtąd na Ciemniak, Czerwone Wierchy i Kasprowy aż do Murowańca (drugi punkt odżywczy). Z Hali Gąsienicowej zawodnicy podejdą na Krzyżne, zbiegną do Pięciu Stawów i Wodogrzmotów Mickiewicza i dalej przez Rówień Waksmundzką i Polanę pod Kopieńcem do mety, która nie będzie już usytuowana w Kuźnicach, a 1,5km dalej w okolicy ronda kuźnickiego w Zakopanem. Także nowy dystans to ok.71km z przewyższeniem +5000/-4950m.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

Galeria (fot. Ladislav Maras)
 Strona zawodów
 

 

W niedzielę 25 stycznia 2015 odbył się Zimowy Maraton Bieszczadzki. Trasa biegu prowadziła z centrum Cisnej, fragmentem Wielkiej Obwodnicy Bieszczadzkiej w stronę Komańczy, od Żubraczego stokówką wokół masywu Hyrlatej, do Majdanu i dalej stokówką do Karczmy Brzeziniak w Przysłupie i spowrotem do Cisnej.

W Bieszczadach był prawdziwie zimowa aura. Zawodnicy startowali o godzinie 7:20, o wschodzie słońca :) Nasz stały czytelnik Ladislav Maras udostępnił swoją galerię zdjęciową. Serdecznie zapraszamy do oglądania.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
Strona imprezy


fot. Piotr Dymus
 
Aneta Linkiewicz: Czy człowiek jest w stanie przebyć dystans 700 km biegnąc nieprzerwanie przy temperaturze minus 40 stopni Celsjusza? Przekonamy się o tym już 8 lutego! Pierwszy w historii Polak startuje w najtrudniejszym na świecie ultramaratonie, Yukon Arctic Ultra.
 
31 zawodników, 700 km do pokonania w 13 dni, temperatura odczuwalna sięgająca nawet minus 60 stopni Celsjusza oraz ekstremalne warunki terenowe… Od ponad 10 lat najbardziej wymagający ultramaraton na Ziemi niezmiennie przyciąga śmiałków z całego świata. Część trasy, którą będą pokonywać uczestnicy biegu Yukon Arctic Ultra to szlak katorżniczego wyścigu psich zaprzęgów.

Jedyną osobą z Polski, która podęła się tego nadludzkiego wyzwania, jest Michał Kiełbasiński - amator sportów ekstremalnych, w szczególności rajdów przygodowych, Adventure Racing. Dyscypliny, która łączy orientację w terenie, kolarstwo górskie, kajakarstwo morskie, śródlądowe i górskie oraz wspinaczkę. Przygotowania do wyścigu, jakim jest ultramaraton, wymagają żelaznej dyscypliny, ponieważ wiążą się z regularnymi i trudnymi treningami.

Napisz komentarz (2 Komentarze)
 
 
Sławek Wiatr z Oleśnicy: Serdecznie zapraszam wszystkich nietypowych biegaczy, lubiących bagno, błoto, przeszkody terenowe oraz dodatkowe obciążenie w czasie biegu do zapisu do V jubileuszowej edycji POGROMU WICHRA. Bieg odbędzie się 22 sierpnia w Oleśnicy a z zapisami ruszamy 1 lutego o godzinie 12.00 poprzez www.pogromwichra.pl
 

Napisz komentarz (0 Komentarzy)