Biegi Górskie


Fot. Sebastian Nowakowski

Marek Miller: W miniony weekend w Parku Ruffini w Turynie we Włoszech odbyły się 11 Mistrzostwa Świata i 20 Mistrzostwa Europy w Biegu 24-godzinnym (więcej informacji tutaj ). Wśród 334 zawodników i zawodniczek z 41 państw była również Agata Matejczuk. Reprezentantka Klubu Sportowego Alaska w ciągu doby pokonała dystans ponad 217 km (poprawiając swój najlepszy wynik z Mistrzostw Polski w 2014 roku o 13 kilometrów). Wynik ten uplasował łodziankę na 14 miejscu wśród 123 pań z całego świata.

Na nieco ponad dwie godziny przed końcem rywalizacji Matejczuk zemdlała i została odniesiona do namiotu medycznego. Nie chcąc zawieść koleżanek z reprezentacji - Patrycji Bereznowskiej oraz Aleksandry Niwińskiej (obie AZS AWF Katowice) po otrzymaniu dwóch kroplówek, podniosła się, i z folią NRC na plecach rozpoczęła dalszą walkę z kilometrami. Dzięki temu biało-czerwone mogą się cieszyć z dwóch drużynowych medali, brązowego w klasyfikacji Mistrzostw świata i srebrnego na Starym Kontynencie.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
Paweł Szynal podczas Maratonu w Gdańsku

Ogromnym sukcesem polskiej reprezentacji zakończyły się 11. Mistrzostwa Świata i 20. Mistrzostwa Europy w Biegu 24-godzinnym (11.04.2015). W Parku Ruffini w Turynie rywalizowało łącznie 334 zawodników i zawodniczek z 41 państw. Polacy wywalczyli aż 5 medali co jest największym sukcesem w historii imprezy rozgrywanej od 1992 roku.

Dwa srebrne medale wywalczył Paweł Szynal, któremu wynik 261,181 km dał drugie miejsce, zarówno w Europie jak i na świecie. To także nowy rekord Polski w biegu 24-godzinnym. Paweł pobiegł bardzo dobrze taktycznie i uległ tylko Niemcowi Florianowi Reusowi (263.899 km). Polak do końca odpierał ataki Brytyjczyka Robbiego Brittona, ostatecznie pokonując go o... 41 m. Drużynowo Polacy uplasowali sie na szóstej pozycji z łącznym wynikiem 727.221 km. W Turynie biegli także: 32. Ireneusz Czapiga (233.907 km), 36. Andrzej Radzikowski (232.133 km) i 37. Tomasz Kuliński (231.018 km). Najlepsi okazali się Brytyjczycy pokonując dystans 770.777 km.

Napisz komentarz (1 Komentarz)
 
 
Po dwuletniej przerwie spowodowanej kontuzjami, pochodząca z Wielkiej Brytanii, biegaczka podejmie nowe wyzwanie. Jej celem będzie pokonanie 1600 - kilometrowego szlaku wiodącego przez jeden z najbardziej górzystych krajów świata - Nepal. O swoich zmaganiach, źródłach motywacji oraz próbach zarażenia pasją do biega-nia innych opowiada w filmie „Always Moving", będącym częścią kampanii The Nor-th Face "Power In Me".

Elizabeth Hawker to jedna z najbardziej utytułowanych biegaczek specjalizujących się w dystansach ultra. Jako jedynej osobie w historii udało jej się aż 5 razy stanąć na najwyż-szym miejscu podium 166 – kilometrowego The North Face Ultra Trail du Mount Blanc. Na swoim koncie ma także kilka wyjątkowych rekordów jak np. pokonanie 247 kilometrów w 24 godziny, czy przebiegnięcie trasy z bazy pod Mount Everest do Katmandu w 63 godziny i 8 minut.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
 
 Fot. Piotr Siliniewicz
 
Piotr Siliniewicz: W swoim drugim wydaniu, Zimowy Ultramaraton Karkonoski im. Tomka Kowalskiego znowu zachwycił pięknem trasy. Tym razem pokonano ją z Jakuszyc do Karpacza. Od Słoneczników do Spalonej Strażnicy, czyli tuż za połową dystansu, zawodnikom towarzyszyły obiektywy Silnego Studia. Efekty tej sesji, chociaż trochę, pokazują wysiłek uczestników “oprawiony” w magicznie zaśnieżony krajobraz Karkonoszy.  

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
 
Silny wiatr wiejący znad Sahary oraz duże różnice temperatur towarzyszyły biegaczom biorącym udział w zakończonych w ubiegły weekend zawodach The North Face Transgrancanaria. Najszybciej 127 km trasę pokonał, mieszkający w Polsce, Litwin Gediminas Grinius. Na podium znalazł się również Tomasz Klisz, który zajął trzecie miejsce w biegu na 32 kilometry.

Startujący w ubiegły weekend w zawodach The North Face Transgrancanaria biegacze mieli niełatwe zadanie do wykonania. Musieli bowiem zmierzyć się nie tylko z mierzącą 127 kilometrów trasą, ale również z niezwykle trudnymi warunkami atmosferycznymi -  silnie wiejącym wiatrem znad Sahary, zwanym calima a także dużymi różnicami temperatur.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

Strona zawodów
Dział - Biegi Ekstremalne / Biegi Górskie

Monika Strojny: Po rocznej przerwie do kalendarza biegów górskich wraca ultra wyzwanie w Tatrach. W 2013 roku impreza wzbudziła ogromne zainteresowanie, zapisy skończyły się po 6 minutach i limit 250 zawodników pozostawił niedosyt. W tym roku udało się uzyskać zgodę Tatrzańskiego Parku Narodowego na 350 zawodników i wspólny start. Bieg odbędzie się w sobotę 15 sierpnia 2015r.

Trasa pozostaje właściwie bez zmian: start na Siwej Polanie u wyloty Doliny Chochołowskiej, dalej do schroniska i na grań Grześ -Wołowiec - Jarząbczy Wierch z pierwszym punktem regeneracyjnym w Schronisku na Hali Ornak. Stamtąd na Ciemniak, Czerwone Wierchy i Kasprowy aż do Murowańca (drugi punkt odżywczy). Z Hali Gąsienicowej zawodnicy podejdą na Krzyżne, zbiegną do Pięciu Stawów i Wodogrzmotów Mickiewicza i dalej przez Rówień Waksmundzką i Polanę pod Kopieńcem do mety, która nie będzie już usytuowana w Kuźnicach, a 1,5km dalej w okolicy ronda kuźnickiego w Zakopanem. Także nowy dystans to ok.71km z przewyższeniem +5000/-4950m.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

Galeria (fot. Ladislav Maras)
 Strona zawodów
 

 

W niedzielę 25 stycznia 2015 odbył się Zimowy Maraton Bieszczadzki. Trasa biegu prowadziła z centrum Cisnej, fragmentem Wielkiej Obwodnicy Bieszczadzkiej w stronę Komańczy, od Żubraczego stokówką wokół masywu Hyrlatej, do Majdanu i dalej stokówką do Karczmy Brzeziniak w Przysłupie i spowrotem do Cisnej.

W Bieszczadach był prawdziwie zimowa aura. Zawodnicy startowali o godzinie 7:20, o wschodzie słońca :) Nasz stały czytelnik Ladislav Maras udostępnił swoją galerię zdjęciową. Serdecznie zapraszamy do oglądania.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
Strona imprezy


fot. Piotr Dymus
 
Aneta Linkiewicz: Czy człowiek jest w stanie przebyć dystans 700 km biegnąc nieprzerwanie przy temperaturze minus 40 stopni Celsjusza? Przekonamy się o tym już 8 lutego! Pierwszy w historii Polak startuje w najtrudniejszym na świecie ultramaratonie, Yukon Arctic Ultra.
 
31 zawodników, 700 km do pokonania w 13 dni, temperatura odczuwalna sięgająca nawet minus 60 stopni Celsjusza oraz ekstremalne warunki terenowe… Od ponad 10 lat najbardziej wymagający ultramaraton na Ziemi niezmiennie przyciąga śmiałków z całego świata. Część trasy, którą będą pokonywać uczestnicy biegu Yukon Arctic Ultra to szlak katorżniczego wyścigu psich zaprzęgów.

Jedyną osobą z Polski, która podęła się tego nadludzkiego wyzwania, jest Michał Kiełbasiński - amator sportów ekstremalnych, w szczególności rajdów przygodowych, Adventure Racing. Dyscypliny, która łączy orientację w terenie, kolarstwo górskie, kajakarstwo morskie, śródlądowe i górskie oraz wspinaczkę. Przygotowania do wyścigu, jakim jest ultramaraton, wymagają żelaznej dyscypliny, ponieważ wiążą się z regularnymi i trudnymi treningami.

Napisz komentarz (2 Komentarze)
 
 
Sławek Wiatr z Oleśnicy: Serdecznie zapraszam wszystkich nietypowych biegaczy, lubiących bagno, błoto, przeszkody terenowe oraz dodatkowe obciążenie w czasie biegu do zapisu do V jubileuszowej edycji POGROMU WICHRA. Bieg odbędzie się 22 sierpnia w Oleśnicy a z zapisami ruszamy 1 lutego o godzinie 12.00 poprzez www.pogromwichra.pl
 

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
 
100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości
MEMORIAŁ  POLSKICH  HIMALAISTÓW  EVEREST 2018
 
Janusz Kalinowski: 11 listopada 2018 roku świętować będziemy 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Do wielu uroczystości i wydarzeń jakie będą organizowane – Polska Agencja Prasowa, która także obchodzić będzie 100-lecie działalności, zamierza włączyć wyjątkowe  przedsięwzięcie – Memoriał Polskich Himalaistów EVEREST 2018.  PAP od początku istnienia relacjonował przebieg wszystkich ważniejszych wypraw w najwyższe góry. Miał również cenionych w środowisku dziennikarzy, jak chociażby zmarłego w 2007 roku Andrzeja Skłodowskiego, taternika, instruktora alpinizmu, przewodnika i ratownika górskiego.

Memoriał ma być upamiętnieniem tych osób, które w minionych latach pozostali na zawsze w Himalajach i Karakorum, a zwłaszcza na wszystkich czternastu ośmiotysięcznikach. Tę długą listę otwierają Stefan Bernardzikiewicz i Adam Karpiński, uczestnicy pierwszej polskiej ekspedycji w Himalaje,  którzy zginęli w lawinie w 1939 roku. Ostatnią osobą jest Artur Hajzer. Poniósł śmierć w lipcu 2013 roku podczas próby wejścia na Gaszerbrum I. Miejmy nadzieję, że do tej listy nie zostanie już dopisane żadne nowe nazwisko (obecnie jest 47).

Napisz komentarz (1 Komentarz)

Joasia Zakrzewski podczas Maratonu Warszawskiego w 2012 roku

Mimo nadziei na dobre lokaty podczas 27. Mistrzostwa świata w biegu na 100 km w Katarze (Ad-Dauha), nasi reprezentanci nie zachwycili. Rywalizacje ukończył tylko Tomasz Matusiak, zajmując 88 miejsce z wynikiem 9:53:56. Zawodnikom bardzo dokuczała wysoka temperatura i duża wilgotność. W trudnych warunkach najlepiej poradził sobie Amerykanin Max King, osiągając rezultat 6:27:43, który jest nowym rekordem Stanów Zjednoczonych. Srebrny medal wywalczył Szwed Jonas Buud - 6:32:04, a brązowy Hiszpan José Antonio Requejo - 6:37:01. 40-letni Jonas Buud okazał się także najszybszym weteranem.

Wśród pań najlepsza była Brytyjka Ellie Greenwood - 7:30:48, przed Japonkę Chiyuki Mochizuki - 7:38:23 i Brytyjką o polskich korzeniach -  Joasią Zakrzewski - 7:42:02. 38- letnia Zakrzewski, w 2012 roku zajęła trzecie miejsce w Maratonie Warszawskim - 2:45:11. Dobry występ w Al-Dauha pozwolił jej zwyciężyć także w klasyfikacji weteranów i dał Brytyjkom triumf w klasyfikacji drużynowej przed Japonią i Rosją.

Niestety występ Zakrzewski był najmocniejszym polskim akcentem. Oprócz wspomnianego Tomasza Matusiaka, pozostali Polacy wycofali się w trakcie rywalizacji: Jacek Będkowski - 35 km, Jarosław Janicki - 35 km, Paweł Szymandera - 45 km Dariusz Guzowski - 55 km. Poniżej pełne wyniki.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)

Dziś (21.11.2014) odbędą się 27. Mistrzostwa Świata w biegu na dystansie 100 km. Imprezę gości po raz pierwszy Katar (Ad-Dauha - Doha Sports City). Na starcie wśród przedstawicieli 40 państw pojawią się także Polacy w składzie: Dariusz Guzowski, Paweł Szymandera, Jarosław Janicki, Jacek Będkowski, Tomasz Matusiak. Reprezentacja Polski składa się z doświadczonych zawodników, którzy nie raz rywalizowali na ultradystansach.  Początek imprezy zaplanowany jest na godz. 16:30 czasu polskiego.

Istnieje szansa, że rywalizację będzie można śledzić na katarskim portalu http://lifeinaspire.qa/ , relacjonującym wydarzenia sportowe w Doha Sports City, który właściwie jest 250-hektarowym kompleksem sportowym w Ad-Dauha. Zawodnicy będą pokonywali 5-kilometrowe pętle o nawierzchni asfaltowej.  Mistrzostwa świata w biegu na dystansie 100 km, odbywają się od 1987 roku. Ostatnio rywalizowano w 2012 roku, we Włoszech (Serano). Paweł Szymandera zajął wtedy 19. miejsce. Trzymamy kciuki za naszych i postaramy się podglądać relację w internecie.

Napisz komentarz (1 Komentarz)
 
 
Izabela Szostak – Smit: 76 kilometrów trasy biegowej, szlak o skoku ponad 3400 metrów. Jak poradzili sobie Polacy w tej morderczej konkurencji? Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z francuskiego wyścigu Grand Trail des Templiers.

Na starcie stawiliśmy się przed 5:00 rano, aby pod osłoną nocy rozpocząć wspinaczkę szlakiem ultra maratonu Grand Trail des Templiers. W tegorocznych zawodach udział wzięło ponad 2500 biegaczy. Do mety dobiegło 1990 śmiałków. W prestiżowym wyścigu Festiwalu Templariuszy, 26 października, Europę reprezentowali między innymi zwycięzca Biegu 7 Dolin - Marcin Świerc i Magdalena Łączak.

Czołówkę zawodów zdominowali Francuzi z Benoit Cori na czele. Zwycięzca pokonał dystans w 6 godzin, 36 minut i 49 sekund. Marcin Świerc był na mecie pierwszym spośród zawodników reprezentujących Europę. Dobiegł z czasem 7:02:43, jako 9 w klasyfikacji generalnej i 9 w klasyfikacji mężczyzn. Magdalena Łączak zdobyła 8 miejsce wśród kobiet i 59 w klasyfikacji generalnej z czasem 8:26:44.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
 
18.10. 2014  odbyła się siódma edycja biegu Alpin Sport Tatrzański Bieg Pod Górę. Trasa prowadziła szlakami Tatrzańskiego Parku Narodowego z Ronda Jana Pawła II w Zakopanym (915 m n.p.m.) przez Myślenickie Turnie, na szczyt Kasprowego Wierchu (1986 m n.p.m.) – dystans 8,5 km, przewyższenie ~ + 1072 m.  Śniegu na trasie zabrakło, ale za to dobre warunki pozwoliły na pobicie rekordu trasy przez Kamila Jastrzębskiego który ukończyl bieg z czasem 49:41 . Najszybszą kobietą była Dominika Wiśniewska-Ulfik z czasem 58:31.
 
Prezentujemy filmy i zdjęcia z imprezy nadesłane przez naszego czytelnika Ladislava Marasa. Zapraszamy do oglądania :)

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
 
Monika Strojny: Wczoraj, w niedzielę 26 października rozegrano najważniejszy bieg Festiwalu Templariuszy we Francji - na 73km trasie zmierzyli się jedni z najlepszych biegaczy górskich na świecie podzieleni na Teamy z USA, Francji i Europy. Rywalizację wśród kobiet wygrały panie z Europy (a wśród nich nasza Magda Łączak, która zajęła 8. miejsce indywidualnie!), a wśród mężczyzn zawodnicy z USA. Marcin Świerc ścigał się dla Teamu Europa i choć jego zespół nie został zwycięzcą, to indywidualne 9. miejsce Marcina w stawce niesamowicie mocnych biegaczy, jak sam powiedział - przyniosło mu wiele szczęścia. Tuż po zawodach oboje zawodnicy polskiego Salomon Suunto Team podzielili się swoimi wrażeniami - warto przeczytać, mocarze rzadko dzielą się swoimi słabościami…

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
 
Izabela Szostak – Smith: Dopiero gdy poczuje się atmosferę biegu i niekończącą się adrenalinę, zaczyna się rozumieć fenomen Marcina Świerca. Wystarczy próba złapania go na trasie z aparatem fotograficznym, a człowiek zostaje Świercomaniakiem do końca życia.

A to nie był łatwy bieg. Górska trasa Festiwalu Biegowego liczyła 100 km. Wrześniowe błoto i powalone drzewa na ostatnich kilometrach utrudniały rywalizację w zawodach. Morderczy wysiłek nie zniechęcił jednak Marcina, który pokonał rywali i zdobył pierwsze miejsce na podium. Wyglądał przy tym, jakby w ogóle się nie zmęczył…

Właśnie tak, zaledwie miesiąc temu dopingowaliśmy niezwykły wyczyn Marcina Świerca – złoto w Biegu Siedmiu Dolin. Pierwszy raz w historii ultramaraton górski rozgrywany był w randze mistrzostw kraju. Dystans okazał się wyjątkowo trudny. Do mety nie dotarło aż 260 biegaczy spośród 761 startujących ochotników.      

Napisz komentarz (2 Komentarze)

Strona festiwalu
TRASA
Dział - Biegi Ekstremalne / Biegi Górskie


Grand Trail des Templiers 2013

Marcin Świerc: W najbliższy weekend rusza Festiwal Templariuszy (Festival des Templiers) na południu Francji w mieście Millau. To już 20 edycja Festiwalu, który odbędzie się w dniach 24 -26 października. Historia imprezy jest długa, a rozpoczęła się od Grand Trail des Templiers, który dał początek bogatej ofercie biegów terenowych w Francji. Nawet UTMB nie może pochwalić się taką historią. W ciągu 3 dni imprezy zobaczymy ok. 10 tys biegaczy na różnych trasach.

Jednak oczy wszystkich będą skupione na jednym wyścigu, właśnie na Grand Trail des Templiers. Z okazji jubileuszu organizatorzy postanowili zaprosić do tego biegu zespoły z USA oraz Europy, żeby zmierzyły się z zespołem gospodarzy. Dystans 74km z 3500 m przewyższenia zgromadzi najlepszych biegaczy ze Stanów Zjednoczonych i Starego Kontynentu. Również Francuzi wystawiają swoją mocną ekipę. Zapowiada się emocjonująca walka, w której udział wezmą również Polacy - na starcie zobaczymy Magdę Łączak oraz niżej podpisanego (oboje Salomon Suunto Team).

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
 
Monika Strojny: O zawodach Gorbeia Suzien nie wiedzieliśmy absolutnie nic.  Podczas Przeglądu Filmów Górskich w Lądku-Zdroju baskijski himalaista Alex Txikon gdy tylko się dowiedział, że Piotr Hercog biega, natychmiast zaczął opowiadać jakie to u niego w kraju wspaniałe zawody są i że on bardzo na nie zaprasza. Grzecznie kiwnęliśmy głowami, bo po pierwsze – nie wypadało inaczej, a po drugie – nie takie już zaproszenia rozpływały się wraz z pierwszymi promieniami słońca po sobotniej imprezie integracyjnej. Tym razem jednak było inaczej – Alex pamiętał, nalegał i do jednych zawodów dobudowywał cały program wakacji. O wakacjach kiedy indziej – teraz o zawodach.

Gorbeia Suzien – bo o nich mowa – rozegrały się w sobotę, 18 października w Kraju Basków (Hiszpania) w masywie Gorbeia, będacym najwyższym szczytem (1481 m) Gór Biskajskich. Góry są  skrzyżowaniem naszych Bieszczadów z Jurą Krakowsko – Częstochowską, czyli szerokie połoniny i mnóstwo wapiennych skał.  Trasa liczyła 32 km, a suma przewyższeń 2300 metrów – dla porównania takie same przewyższenia są na trasie Supermaratonu Gór Stołowych o długości prawie dwukrotnie większej (50km) a mówi się, że to najtrudniejszy maraton w Polsce... Gorbeia Suzien to także mistrzostwa Hiszpanii i Andory w SkyRunningu.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
 
Maciek Sokołowski: Piotrek Hercog wczoraj 18 października wystartował w zawodach Gorbeia Suzien
rozgrywanych w kraju Basków (pod okupacją Hiszpanii). Trasa liczyła 32 km długości, przewyższenie wynosi aż 2300 metrów.

Czekamy na wyniki…

Piotr został zaproszony przez organizatorów i na starcie stanął ramię w ramię z biegaczami światowej czołówki, min. Tofol Castanierem, Jonathanem Wyattem, Nuria Picas, Zaid Ait Malek i innymi. W zawodach weźmie też udział Alex Txikon, bskijski himalaista, partner Denisa Urubko i Adama Bieleckiego na ostatniej wyprawie na Kanczendzongę. Piotrek i Alex poznali się na Festiwalu w Lądku Zdroju i sportowo bardzo przypadli sobie do gustu…
 

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
 
Start 1-go Maratonu Górskiego
 
Edward Dudek: Pierwszy w Polsce maraton górski zorganizował Edward Dudek w Radziechowach 23 lipca 1994 roku.

Organizatorem i pomysłodawcą był Prezes RKB "BACA" Radziechowy Edward Dudek wraz z małżonka Ewą Olimpijka z Insbruka. Górski Maraton 45 – lecia LZS Radziechowy, wraz głównymi uroczystościami 75 lecia PKOL-u i 75 lecia PZLA, odbył się pod patronatem Beskidzkiego Komitetu Olimpijskiego ze startem i meta obok Domu Ludowego w Radziechowach. Gośćmi honorowymi byli mistrz olimpijski z Tokio, w boksie Marian Kasprzyk, oraz wiceprezes Beskidzkiego Komitetu Olimpijskiego Bogusław Dubiel.

Była TVP i jak zwykle wspaniała konferansjerka redaktora Tadeusza Majcherka. Oto jeden z tytułów prasy sportowej " TO BYŁ PRAWDZIWY MARATON GÓRSKI ". Pomimo olbrzymiego upału ponad + 30 C z 65 uczestników maratonu do mety dobiegło 64 maratończyków, w tym dwie zgłoszone panie. Trudną górską trasę z półmetkiem na Skrzycznym najszybciej pokonał Maciej Ciepłak przed Stanisławem Orlickim obaj Szczygłowice. Jako trzeci linie mety przeciął Jarosław Stawarz Wawel Kraków. W śród pan pierwsza była Anna Krzak Wawel Kraków przed Anną Kurek z Czeladzi. Najstarszym uczestnikiem był 65 letni Czesław Marciak z Katowic. Na 12 miejscu finiszował główny organizator Edward Dudek co dało mu 2 m-ce w M-40, a na mecie zebrał wielkie gratulacje i słowa podziękowania za wspaniale przygotowany maraton.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
 
W Lądku Zdroju (18-21.09.2014) na "Festiwalu Filmów Górskich" spotkali się miłośnicy gór z całej Polski. Obok interesujących projekcji filmowych, wykładów i spotkań, obył się bieg górski prowadzący na malowniczą górę Trojak i skałę Trojan oraz ruiny średniowiecznego zamku Karpień. Zawody zyskały miano "Biegu Himalaistów" i rzeczywiście wśród startujących można było zobaczyć wiele znanych twarzy jak Jurek Natkański czy Adam Bielecki, Maciej Stańczak czy Kacper Tekieli. Rywalizacja odbywała się na dwóch dystansach: Sport – 7,5km (jedna pętla), PRO – 15 km (dwie pętle). Przewyższenie pętli wynosiło 430 m, a dodatkowo trasa poprowadzona górskimi szlakami była wymagająca technicznie. Nie brakowało skał, zakrętów, śliskich kamieni, wąskich ścieżek. Wrażeń dostarczał także karkołomny zbieg z Trojaka. Główną nagrodę czyli czekan Marcina Kaczkana wygrał znakomity górski biegacz Piotr Hercog. Gratulacje należą się także redaktorowi naczelnemu portalu Maratończyk.pl. Na dystansie krótszym Wojciech Szota zajał trzecią lokatę. 

Napisz komentarz (1 Komentarz)
 
 
Niebawem galeria i relacja. 

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
 
Kamil Leśniak o starcie w UTMB: w tym roku był remis, wrócę do Chamonix, by wyłonić zwycięzcę

„Bardzo dużo spraw odbiegało od planów. W sumie trudno mówić o jakimś planie na życie, bo takowego nie miałem. Był tylko plan na bieganie” - Kamil Leśniak (inov-8 team), który 30 sierpnia został najlepszym Polakiem w historii Ultra Trail du Mont Blanc pisze o tym, jak żył w Alpach bez konkretnego planu, jak trenował – już z planem, o tym jak wystartował z planem i jak go zarzucił…

Zderzenie z kempingową rzeczywistością


Wydawało mi się, że życie w namiocie nie będzie ciężkie. Że po pewnym czasie do wielu spraw da się przyzwyczaić, np. dospania w skarpetkach i w dresie. Wyobrażałem sobie, że będę leżakował, czytał książki, jadł owoce i biegał. Zamiast tego były ciągłe przeprowadzki, deszcz, bóle pleców w pierwszym miesiącu. Jeśli miałbym określić ogólnie - było znośnie, ale nie mogę uznać swojego wyjazdu w Alpy za wzór przygotowań do zawodów. Jedliśmy to co było tanie - czyli owoce i warzywa. Większość i tak przywieźliśmy z Polski. Z powodu braku kasy musieliśmy zrezygnować z mięsa i innych droższych produktów. Ola Gibaszek – moja dziewczyna, która była ze mną - kombinowała w kuchni, a ja w tym czasie planowałem i przygotowywałem rzeczy na treningi.

Napisz komentarz (0 Komentarzy)
 
 
Justyna Grzywaczewska: 12. edycja Ultra-Traildu Mont-Blanc 2014 wzbudziła w środowisku biegowym w Polsce olbrzymie zainteresowanie. Głównie za sprawą Kamila Leśniaka (inov-8 team), który postanowił, że zostanie najlepszym Polakiem w historii tej imprezy i „złamie” 24 godziny, nie omieszkując nagłośnić swoich planów. 168-kilometrowa trasa okazała się być cięższą niż się wydawało i 21-letni Kamil dotarł na metę po 28 godzinach i 25 sekundach. Mimo, że wynik jest odległy od założonego, to i tak rekordowy czas polskiego zawodnika osiągnięty na pełnej trasie UTMB! Jest się z czego cieszyć, ale dla bardziej wymagających na osłodę mamy 5. miejsce kolegi z zespołu Kamila - Gediminasa Griniusa – Litwina mieszkającego w Szczecinie, który podczas UTMB reprezentował nasz kraj. Wynik Gediminasa to 21 godzin 50 minut i 4 sekundy. 

Kamil Leśniak zajął 65. miejsce i poprawił dotychczasowy najlepszy wynik Polaka należący do Oskara Zimnego o nieco ponad 3 minuty. Zajął także pierwsze miejsce w najmłodszej kategorii wiekowej (do 22 lat). Dla Kamila, który spędził w Alpach dwa miesiące, by tam trenować,  pracować nad formą fizyczną i psychiczną, poznać trasę, opracować taktykę, to niestety nie jest sukces. Trochę zawiodła taktyka, poniosła młodzieńcza fantazja. Kiedy zorientował się, że biegnie za mocno, było już za późno, kryzys zwalił go z nóg. Na domiar złego na około 30 kilometrów przed metą Kamil zaczął mieć problemy ze stopą i od punktu odżywczego w Vallorcine (149 kilometr trasy) niemal zupełnie nie mógł biec. – Uznaję, że w moim pojedynku z UTMB jest remis. Ukończyłem, bo nie mogłem zawieść wszystkich którzy na mnie liczyli, choć widząc teraz moją spuchniętą stopę i kostkę wiem, że zejście z trasy byłoby bardziej rozsądne – podsumowuje krótko Kamil.

Napisz komentarz (1 Komentarz)
 
 
Justyna Grzywaczewska: Zapytaj biegacza ultra o największe biegowe marzenie. Można pójść o zakład, że większość odpowiedzi będzie brzmiało: Ultra-Trail du Mont-Blanc (UTMB). Edycja 2014 tego prestiżowego biegu wystartuje już w piątek, 29 sierpnia. Wśród 2300 zawodników, którzy zmierzą się z 168-kilometrową trasą i 9500 m przewyższeń jest blisko 50 reprezentantów Polski.

Mieszkający i trenujący w Polsce Litwin Gediminas Grinius(inov-8 team) został zakwalifikowany do ścisłej elity zawodów. Zwycięzca trasy 50+ Chudego Wawrzyńca 2014 i trzeci zawodnik Lavaredo Ultra Trail 2014 sądzi, że jeśli wszystko pójdzie gładko może znaleźć się w TOP 20. Nie celuje wyżej, bo twierdzi, że do tego potrzebna jest lepsza znajomość trasy. - Właśnie dlatego, że znam trasę UTMB tylko z mapy, planuję zacząć bardzo spokojnie – podkreśla Gediminas. - Moim największym rywalem będzie czas, bo nigdy nie spędziłem tyle godzin na szlakach, zwłaszcza podczas wyścigu. Z drugiej strony czas będzie moim przyjacielem, który pozwoli mi cieszyć się atmosferą biegu.
 

Napisz komentarz (1 Komentarz)
 
 
Monika Strojny: W sobotę 9 sierpnia o 6 rano przy wejściu do TPN na Palenicy Białczańskiej wystartował nietypowy wyścig - Jakub Krzyżak,  trener personalny z Trójmiasta zmierzył się z Marcinem Świercem, zawodnikiem Salomon Suunto Team i biegaczem ultra. Panowie postawili sobie ambitny cel: jak najszybciej wbiec na najwyższy szczyt polskich Tatr, Rysy 2499m npm. Marcin i Kuba wystartowali razem, zakładając poruszanie się cały czas czerwonym szlakiem do Schroniska w Morskim Oku (biegnąc asfaltem oraz skrótami, tak jak prowadzi szlak), następnie lewą stroną stawu do Czarnego Stawu i dalej aż na szczyt. Marcin biegł tą trasą po raz pierwszy i w pewnym momencie zgubił drogę, co widać w zapisie GPS z zegarka, ale szybko znalazł się z powrotem na szlaku. Ponieważ było bardzo wcześnie, mijał jedynie pojedynczych turystów. Tam gdzie wiszą łańcuchy,  korzystał z nich.

Marcin pojawił się na szczycie dokładnie po 1 godzinie, 34minutach i 49 sekundach, co prawdopodobnie jest najszybszym, choć nieoficjalnym czasem tej trasy. Jak sam przyznał, dałoby się jeszcze szybciej… Na szczycie poczekał na Kubę Krzyżaka (jego czas to 2h 02min 30sek) i razem zeszli z powrotem, nie mierząc już czasu i delektując się widokami. Na parkingu na Palenicy byli przed godziną 10. Pogoda tego dnia dopisała, wyjątkowo nie padał deszcz, szlak był suchy a temperatura ok. 16 stopni -  idealna do biegania. 

Napisz komentarz (0 Komentarzy)